Przejdź do głównej zawartości

Posty

7DNI - Wielkie przygotowania i Studniówka!

Tydzień temu nie było podsumowania, bo moje życie jest po prostu zbyt nudne. I chociaż mi to nie przeszkadza, bo lubię monotonię, a aktualna praca kiedyś zaprowadzi mnie do ciekawszych miejsc... to na bloga monotonia się nie nadaje.
Ten tydzień jednak był pełen szaleństwa – zakupy, szykowanie się, w sobotę wielki bal, a w niedzielę... uznajmy, że niedzieli nie podsumuję ;)

Ciężko mi to opisywać, więc po prostu wstawię przebitkę ze zdjęciami. Ta część z Was, która uważa moje teksty za zbyt długie, tym razem będzie zachwycona!

W poniedziałek kupiłam ostatni istotny element ubioru, czyli buty. Zdecydowałam się na beżowe czółenka z dość niewysokim, ale stabilnym obcasem. Genialny wybór! I tak jestem wyższa od większości dziewczyn, a dzięki takim butom byłam pewna, że nie przewrócę się w połowie poloneza. Buty z CCC, jeśli mnie wzrok nie myli to te: Klik!
Ostatnie przymiarki przed sobotą...


Polecam nie patrzeć na ten bałagan za mną.
Sukienka musiała być lekko zmieniona, żeby lepiej się ukł…
Najnowsze posty

Jak uczyć się geografii? [MATURA]

Jak uczyć się na rozszerzoną maturę? Panika narasta. Zostało ledwo 85 dni do rozpoczęcia egzaminów, a jak wiadomo matura to nie przelewki – można spodziewać się wszystkiego. Więc bez zbędnego przedłużania – kilka sposobów na to, jak sama przygotowuję się na maturę rozszerzoną z geografii!

Coś o punktacji
Prawdopodobnie jeśli przygotowujesz się do tego przedmiotu, to już wiesz – punktacja jest wredna. Za bardzo rozwinięte zadanie możesz otrzymać zazwyczaj 1 pkt. Jeśli wykonasz je kompletnie to ten punkt zdobędziesz. Natomiast jeśli zabraknie Ci chociaż jednego słowa, jedno pole pomylisz, to cała reszta idzie na nic. Dostajesz zero.
Z próbnej matury miałam 57%. W porównaniu do własnych oczekiwań, mogłabym być zawiedziona. Ale moja wiedza przelana na strony egzaminu jest zdecydowanie większa, niż wskazywałby na to wynik. W zadaniach za które nie dostałam punktów, większość rzeczy była opisana dobrze. Ale jednak większość rozwiązania, to nie całość – a tylko to się liczy.
Tego typu punk…

,,Wszechświat Cię wspiera" - recepta na szczęście w pigułce? [+KONKURS]

Zaczynając ,,Wszechświat Cię wspiera" tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać. Z jednej strony lubię dobre poradniki i książki rozwojowe, więc byłam ciekawa, jakie jest wnętrze tej. Z drugiej strony, sam tytuł do mnie nie przemawiał – podejrzewałam, że to, z czym się spotkam, będzie zbyt magiczne, mistyczne... a jestem osobą, która twardo stąpa po ziemi. I nie wierzę w nadnaturalne siły, które mają wpływać na życie człowieka.

Więc co ostatecznie myślę o tej książce?
Zacznijmy od autorki
Gabrielle Bernstein to dość uznana autorka bestsellerów. Jako aktywiska duchowa prowadziła największą medytację grupową, która trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa. ,,Forbes" umieścił ją na liście 20 najbardziej wyróżniających się kobiet, artykuły o niej pojawiły się w kilkudziesięciu magazynach, a jej twarz zawitała na okładce m. in. ,,Experience Life Magazine". To wszystko jest naprawdę imponujące, biorąc pod uwagę to, że jako 20 letnia kobieta miała poważne problemy z alkoho…

5 cech, które podziwiam u innych ludzi!

Lubię szukać w ludziach tego, co najlepsze. W każdym z nas jest w końcu coś dobrego, a życie nie polega na tym, żeby nienawidzić wszystkiego i wszystkich (chociaż są osoby, które niestety przyjmują taki styl bycia).

To, co dostrzegamy w świecie, staje się w pewnym momencie odbiciem nas samych. I na odwrót. Jeśli szukamy dobra, pozytywnych momentów i szczęśliwych chwil, to właśnie je otrzymujemy. Nie z powodu jakiejś magii, Boga czy innych wierzeń – po prostu wychwytujemy tę przyjemną część naszego życia częściej niż negatywy. Prócz problemów, zaczynamy dostrzegać rozwiązania i nowe możliwości.
Ale odbiegam od tematu – sęk w tym, że istnieją takie cechy charakteru, o które jestem bardzo zazdrosna. A niektórzy ludzie (szczęśliwcy!) je mają. I w tym wypadku można przyjąć dwie narracje – podziwu i pozytywnej zazdrości, lub zawiści – i traktowania tych cech, jako zło, które wśród innych potępiamy (choć tak naprawdę chcemy tego samego).
Osobiście wybieram tę pierwszą opcję. Bo może da mi to …

Jak uczyć się matematyki? [MATURA]

Od zawsze byłam ciekawa świata. Interesuje mnie naprawdę sporo rzeczy, a gdy złapię na coś mocniejszego ,,bakcyla" – zagłębiam temat do jak najdrobniejszych szczegółów. Lubię się uczyć i nieźle mi to wychodzi, nawet udało mi się dzięki tej nauce zdobyć stypendium.
Ale matematyka to jedna z tych dziedzin, które mnie zbytnio nie fascynują, a przygotowania maturalne do tego przedmiotu uważam za najtrudniejsze. Wiem, że wielu z Was też tak uważa, stąd właśnie od ,,królowej nauk" zacznę serię wpisów – jak przygotowuję się do matury? Niektóre sposoby będą powtarzały się w kilku tekstach, ale część będzie zależna od przedmiotu.

Po krótkim wstępie – zaczynamy! Jak wygląda proces moich przygotowań do matury z matematyki?
Punkt 1: Stare arkusze maturalne
Obowiązuje mnie nowa matura – ta od 2015 roku. Wszystkie arkusze z lat poprzednich – zarówno z tych oficjalnych matur, jak i próbnych z Operonu czy Nowej Ery – można znaleźć w internecie. Łącznie będzie to około 7-9 arkuszy (nie jest…

7DNI - Nuda, farbowanie i kilka słów o ,,końcu świata"

To będzie krótkie podsumowanie, bo w zasadzie fajerwerków w tym tygodniu nie było. Może jedna, dwie. I zdjęć mam jak zwykle mało – wzorowa blogerka.
Dobra – zaczynamy!

W poniedziałek pojawiło się podsumowanie zeszłego tygodnia – trochę ciekawsze, więc jak ktoś chce zajrzeć to zapraszam (klik!) Poza tym intensywna nauka polskiego i 40 minutowy trening nóg (który odczuwałam aż do środy).
We wtorek kolejny dokument na Netflixie "The C word" – odnośnie raka, diety i ogólnie rozumianego zdrowia. Poświęcę mu chyba dłuższy tekst, bo był to jeden z lepszych dokumentów, jakie ostatnio oglądałam. Tego dnia również intensywna nauka – tym razem matematyka. I trening brzuszka.

W środę rozpoczęło się moje zmaganie z lekturą. Nie lubię Żeromskiego, wręcz nie trawię jego stylu, więc padło na audiobook. W międzyczasie trochę pracy, trochę nauki.
W czwartek tekst o tym, jak uczynić życie piękniejszym. Jestem z niego całkiem dumna, więc jeśli chcecie przeczytać – klik!
Dalej lektura. Trochę z…

7 sposobów na piękniejsze życie!

Będę z wami totalnie szczera – moje życie nie wygląda tak, jak na pięknych Instagramowych zdjęciach (chodzi mi o np. To!)



Chciałabym, żeby moja codzienność tak wyglądała. Prawda jest jednak inna – mam bajzel na biurku (przygotowania do matury = miliony papierów, zeszytów, repetytoriów), po domu chodzę w dresach i w koczku, a moje owsianka nie zawsze jest ładnie ułożona – dużo częściej przypomina po prostu ciepłą breję.

Ale celebracja codzienności jest super, przynosi dużo korzyści i daje motywację, więc mimo nawału obowiązków w najbliższym czasie, mam zamiar trochę nad nią popracować. Wiem, że sporo ludzi ma z tym problem – nie tylko ja. Wydaje się im, że życie jest tak dalekie od ideału, bezbarwne, brzydkie. Jeśli jesteś jedną z tych osób i pragniesz zmiany – zachęcam do skorzystania z porad poniżej!
Nie będzie to nic trudnego – obiecuję. Przy moim zapełnionym po brzegi planie dnia i tak nie mogłabym wymagać od siebie rewoluji. Kilka małych kroczków, które da się wprowadzić w życie b…