Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Kwiecień był... przyjemny

Kolejny miesiąc 2017 roku za mną. Lubię pisać tego typu podsumowania – pozwalają mi pozbierać wszystkie myśli i wspomnienia, a także docenić miniony czas. Z drugiej strony jeszcze bardziej zauważam jak ten czas szybko płynie - dopiero co świętowaliśmy nowy rok, a dosłownie przed chwilą pisałam podsumowanie lutego… A tu już za rogiem maj.


Kwiecień wydawał mi się strasznie długim miesiącem. Może to z powodu mniejszej ilości konkretnych obowiązków? W końcu przestałam gnać z pracy do pracy, od podręcznika do podręcznika. Był czas na relaks, odpoczynek, filmy, seriale i książki… i na pisanie :)

A może to z powodu tej pogody? Nie odczuwałam mijających dni kwietnia, bo nie potrafiłam odczuć wiosny. Nie z temperaturą około 5 stopni… To co widzę za oknem to jakaś kpina! Jestem osobą, która działa na „baterie słoneczne”. A po tak długiej zimowej aurze mam wrażenie, że jadę na oparach. Jestem rozdrażniona, sfrustrowana i zmęczona.


A także trochę przerażona, bo taka pogoda jest czymś nienormalnym. P…

Dlaczego nie chcę dłużej mieszkać na wsi?

W ostatnim czasie często słyszałam, że ktoś zazdrości mi życia na wsi. Tego spokoju, ładnych widoków i swobody. Tego, że mogę wyjść sobie na podwórko, zrobić grilla albo ognisko, zasadzić własne warzywa i owoce, podczas gdy żyjąc w bloku, bez ogródka, jest to praktycznie niemożliwe. Ostatecznie też tego, że mogę w lato otworzyć okno nocą i spać bez przeszkadzania odgłosów trąbiących samochodów, krzyku ludzi wracających z imprez i innych hałasów typowego miasta.





I to wszystko brzmi cudownie, może nawet za bardzo. Tak, jakby życie na wsi było rajem i posiadało same pozytywy. Może kogoś zaskoczę… ale tak nie jest. A ja już od jakiegoś czasu pragnę się stąd jak najszybciej wynieść.

W otoczeniu tych „cudownych wiejskich krajobrazów” żyję od dzieciństwa – na dniach minie więc 19 lat. Może dlatego moja opinia jest taka, a nie inna – w końcu przez tak długi okres czasu można wystarczająco poznać nie tylko zalety, ale i… wady. Jest to też odpowiednio długi okres, żeby te wady zaczęły człowiekowi…

7 najlepszych piosenek... z BAJEK.

Kto z nas nie lubi bajek? Niezależnie od tego, czy urodziłeś się 15, 25 czy 40 lat temu, jestem przekonana, że Twoje wewnętrzne dziecko często o nie prosi. Nic dziwnego! Sama wszelkiego rodzaju animacje uwielbiam i mam ku temu niemało powodów – o których z pewnością kiedyś napiszę.



Jednak dzisiaj chciałabym się skupić na jednym małym elemencie produkcji dla dzieci – oprawie muzycznej. Jest to coś, co towarzyszy mi w życiu… codziennie. O ile nie mam czasu każdego dnia obejrzeć pełnometrażowy film animowany, o tyle często słucham jego ścieżki dźwiękowej! Z prostego powodu – te piosenki są tak naprawdę bardzo głębokie, poruszające i ciężko mi znaleźć równie piękne pod względem tekstu jak i melodii. W większości preferuję słuchanie polskiego tłumaczenia, dzięki temu również zaczęłam doceniać język Polski – zdecydowanie nasze wersje wygrywają!

Wybranie ulubieńców nie było łatwe. Dużo prościej byłoby mi wybrać najlepszą książkę, czekoladę, film, cokolwiek… Piosenek, które kocham jest po prost…

Przeczytane #2 - coś co KAŻDY powinien przeczytać!

Niektórzy książki wypożyczają. Inni kupują je, tworząc własną, domową bibliotekę. Są też osoby preferujące ebooki oraz audiobooki.

Liesel nie zalicza się do żadnej z tych kategorii. Ona od małego była… złodziejką książek.

Jak to się stało, że kilkuletnia dziewczynka poznaje swoje pierwsze słowa z „Podręcznika grabarza”, skradzionego na pogrzebie młodszego brata? Jakie wydarzenia poprowadzą ją do palonych przez nazistów stosów ksiąg zakazanych? Co przeniesie ją do biblioteki żony burmistrza? Jaki splot wydarzeń przywiedzie pod drzwi jej domu Żyda? I w końcu, czemu jej życiem tak bardzo zainteresowana jest Śmierć?
Zdecydowanie nie chcę, żeby ta opinia była spojlerem, więc nie zobaczycie tutaj odpowiedzi na te pytania. Znajdziecie je natomiast w dziele Markusa Zusaka „Złodziejka książek” – powieści, za którą zabrałam się bardzo późno i żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej. Żałuję również, że nie ma jej w spisie lektur obowiązkowych. Ale o tym za chwilę.
Ogólnie nie chcę, żeby recenzje p…

Jak dobrze spędzić WIELKANOC?

Zanim przejdę do głównego tematu – kilka słów o mnie. Nie jestem wierząca. Kiedyś byłam i to bardzo – mniej więcej do 16 roku życia, codziennie rozmyślałam o Bogu, modliłam się, pojawiałam się w kościele w każde święta, a już na pewno co niedziela. Moi rodzice (i właściwie 90% dalszej rodziny) to zagorzali katolicy, więc przez bardzo długi czas kościół był dla mnie oczywistą oczywistością, bezsprzecznie dobra i jedyna słuszna droga.


No… otóż nie. W tym momencie nie czuję przynależności, ani do kościoła katolickiego, ani do żadnego innego. Wierzę w siebie, a przynajmniej przez większość czasu się staram. Do kościoła chodzę wciąż w każdą niedzielę, jednak tylko dla własnego spokoju i unikania konfliktów w domu. Ktoś mógłby uznać to za brak asertywności, ale niech myśli co chce. Godzina przesiedziana raz w tygodniu w miejscu w którym niekoniecznie sama chciałabym się znajdować i rozmyślanie o niebieskich migdałach, kontra ciągnące się miesiącami walki w domu o to, że „nie tak zostałam wyc…

10 prostych SPOSOBÓW na LEPSZE OCENY

Zacznę od szybkiego sprostowania - nie uważam ocen za rzecz najważniejszą! Bynajmniej, nie są one odwzorowaniem wiedzy, a większość uczniów nie powinna się nimi przejmować. Zazwyczaj, aby się realizować i robić w życiu to, co chcemy, nie potrzebujemy mieć z kilkunastu przedmiotów samych piątek. Zwłaszcza, gdy te przedmioty są z kompletnie różnych kategorii. Całkowicie wystarczające (i nawet lepsze) jest podejście, żeby zdobywać wiedzę z jednej dziedziny – i to w niej być ekspertem. Niekiedy nawet traktować szkołę tylko „na zaliczenie”, bo często pasja nie musi w żaden sposób wiązać się z nauką. Znam bardzo dużo osób, które rozwijają się poza murami szkoły i radzą sobie genialnie – są inteligentni, bystrzy, zaradni, mimo że oceny w dzienniku mogłyby wskazywać na coś innego.





Jednak są przypadki, kiedy zdobycie lepszych ocen się przydaje – ja przykładowo w tej chwili próbuję zdobyć stypendium za wysoką średnią. Czasem bardzo dobre oceny są kartą przetargową, np. gdy rodzice zgadzają si…