Przejdź do głównej zawartości

7 najlepszych piosenek... z BAJEK.

Kto z nas nie lubi bajek? Niezależnie od tego, czy urodziłeś się 15, 25 czy 40 lat temu, jestem przekonana, że Twoje wewnętrzne dziecko często o nie prosi. Nic dziwnego! Sama wszelkiego rodzaju animacje uwielbiam i mam ku temu niemało powodów – o których z pewnością kiedyś napiszę.



Jednak dzisiaj chciałabym się skupić na jednym małym elemencie produkcji dla dzieci – oprawie muzycznej. Jest to coś, co towarzyszy mi w życiu… codziennie. O ile nie mam czasu każdego dnia obejrzeć pełnometrażowy film animowany, o tyle często słucham jego ścieżki dźwiękowej! Z prostego powodu – te piosenki są tak naprawdę bardzo głębokie, poruszające i ciężko mi znaleźć równie piękne pod względem tekstu jak i melodii. W większości preferuję słuchanie polskiego tłumaczenia, dzięki temu również zaczęłam doceniać język Polski – zdecydowanie nasze wersje wygrywają!


Wybranie ulubieńców nie było łatwe. Dużo prościej byłoby mi wybrać najlepszą książkę, czekoladę, film, cokolwiek… Piosenek, które kocham jest po prostu zbyt wiele. To, że czegoś tutaj nie wymienię, nie oznacza, że tego nie lubię. Pewnie zwyczajnie nie pomyślałam o tym akurat w tej chwili.


W związku z tym, że samo wyłonienie finałowej siódemki było nie lata wyzwaniem, kolejność wymieniania będzie przypadkowa.


No to bez dalszego przedłużania, zaczynamy!



1. Lustro/ Reflection („Mulan”)



Jedna z krótszych piosenek, które wymieniam w tym rankingu i jedna z niewielu typowo negatywnych, smutnych. Mimo wszystko wydaje mi się, że ma swój urok. Patrząc na swoje życie często zastanawiamy się kim tak naprawdę jesteśmy i jak mamy postępować… Ta piosenka mówi o takiej refleksji nad własnym odbiciem, układając pytania w krótką i wspaniałą harmonię.











2. Dzicy są/ Savages („Pocahontas”)



„Pocahontas” to jedna z tych bajek, które nawet lepiej oglądać mając kilka lat więcej. A akurat ten utwór jest najbardziej szczery, brutalny i prawdziwy.

„Nie tacy są jak my – oznacza to, że źli są”

Myślę, że te słowa niestety mają duże przełożenie we współczesnym świecie. Zarówno pod względem wojen między narodowościami, kulturami i religiami, jak i w naszych prywatnych sprawach. W końcu, czy nie często „inny” przekłada się u nas na „gorszy”? Temat warty przemyślenia.





3. Jestem kimś/ I’m still here („Planeta Skarbów”)



Cudowny motywator, który stawia na nogi i pozytywnie nastraja! Strasznie podoba mi się lekko buntowniczy i „rockowy” wydźwięk tej piosenki – dodaje jej to charakteru. Gdy w mojej głowie rodzą się nowe plany, pomysły i marzenia, ta piosenka jest zawsze tłem. Genialnie się ją też śpiewa pod prysznicem, ogólnie polecam! :D







4. Bratu równy brat/ Great Spirits („Mój brat niedźwiedź”)



Mimo że nie przepadam za Kayah to w polskim wykonaniu tej piosenki zrobiła kawał dobrej roboty! Sam tekst jest cudowny, bardzo pozytywny, uwielbiam go słuchać jadąc na rowerze czy spacerując. Wspomina o prawdach życiowych, przyjaźni, braterstwie, naturze, ale przede wszystkim – po prostu wprowadza człowieka w dobry nastrój.





5. Czy nastanie znów świt/ Will the sun ever shine again („Rogate ranczo”)




Ale nie zawsze jest pozytywnie. Znowu, kiedy dopada mnie melancholia i smutek – ten utwór jest jak znalazł. Po prostu można się w niego wczuć, wsłuchać i wypłakać. A może po skończeniu „ta burza ustanie” :)







6. Udało prawie się/ Almost there („Księżniczka i żaba”)




Jeden z ostatnio bardzo popularnych poglądów w wersji muzycznej – nic się samo nie zrobi, trzeba gnać za marzeniami i je spełniać! Rytmicznie, pozytywnie, w chwili gorszego samopoczucia pomoże wyjść z dołka, a w chwili motywacji po prostu… pasuje :D











7. Nigdy nie ulegnę („Mustang z dzikiej doliny”)



„Mustanga” uwielbiają między innymi osoby jeżdżące konno – tak wnioskuję z komentarzy pod tą piosenką na YouTube. Ja kocham go właśnie za ten utwór. To jest jak jeden wielki kop motywacji – nie poddawać się, pokonywać wszystkie przeciwności, nigdy nie ulec!





I to tyle póki co, a teraz… chyba idę słuchać dalej, bo podczas wyszukiwania znowu strasznie się wkręciłam. Mam nadzieję, że ten krótki ranking wam się spodobał.

Piszcie jaką muzyką Wy karmicie swoje "wewnętrzne dziecko" lub do jakich po prostu macie sentyment. Do następnego!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

5 grzechów blogera! Jak blogować, by ktoś nas czytał?

To już setny wpis na tym blogu! I choć ostatnimi czasy moja aktywność tutaj ogranicza się do jednego wpisu tygodniowo, to spokojnie - jestem, żyję. I w dalszym ciągu obiecuję, że częstotliwość pisania się poprawi. Mam burzliwy i bardzo wymagający czas w życiu, musicie mi wybaczyć.

Piszę bloga od 1,5 roku. Napisałam 100 tekstów. Nie jest to liczba zaskakująca, choć przyznaję, że powoli zaczyna napawać mnie dumą. Przez ten czas jednak popełniłam masę błędów, które widzę już teraz. Niektóre poprawiłam, z innymi dalej staram się walczyć.

W błędach nie ma nic złego - w końcu nikt mnie blogowania nie nauczył! Nikt nie odpowiedział na pytania: Jak blogować? Jak się promować? Jak zebrać grupę lojalnych czytelników? Ja postaram się dzisiaj, na własnym doświadczeniu, odpowiedzieć na pytanie: Jak NIE blogować? Czego uniknąć, żeby nie zaliczyć totalnej blogowej klapy.

Oto 5 grzechów głównych blogera!1. Nieregularne pisanie

Oj... najgorsze z przewinień, którego dopuszczam się cały czas. Bo nie mam…

10 rzeczy, na które warto wykorzystać wakacje (+konkurs!)

Przede mną długie miesiące wakacji. W zasadzie już jeden z nich mi zleciał, sama nie wiem kiedy. Jako tegoroczna maturzystka spotkał mnie w końcu przywilej czterech miesięcy wakacji! Póki co ich przebieg jest dość schematyczny, o czym mogliście przeczytać chociażby w podsumowaniu: 7DNI. Ale nie przesądzajmy, że reszta również taka będzie. Mam nadzieję, że do października uda mi się zrealizować, prócz pracy, jeszcze jakiś wakacyjny "goal".


A nawet jeśli nie - chciałabym podzielić się z wami moimi pomysłami na ciekawą aktywność wakacyjną. Na co wykorzystać te dwa (a dla niektórych więcej) miesiące swobody? Zapraszam do czytania wszystkiego, a dla niecierpliwych  tytułowy konkurs znajduje się na samym dole!

Nauka języka obcego

Jedna z lepszych rzeczy, które można zrobić w wakacje! Sama planuję rozpocząć coś od lipca (jeśli starczy mi czasu, bo wiadomo jak to z planami bywa). Możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego lub... spróbować z czymś bardziej egzotycznym! Może arabski? …

Ulubieńcy ostatnich tygodni - MUZYKA!

Chciałam napisać coś bardziej ambitnego, ale przez duże dawki pracy i chroniczne zmęczenie po prostu nie dawałam rady. Mam kilka tytułów w szkicach. Kilka rozpoczętych tekstów. Czekają na dokończenie, ale dzisiaj zaoferuję Wam coś lżejszego. Kilka inspiracji na wakacje, kilka moich ostatnich ulubieńców. Czego posłuchać? Czego ja słucham? Nieczęsto piszę tego typu teksty, tym razem jednak rzeczy, które warto sprawdzić, jest naprawdę sporo.


Deliver Us (Prince of Egypt) Cover by Caleb Hyles and Jonathan Young. Prawdziwy fenomen ostatnich tygodni. Nie jestem osobą religijną, ale uwielbiam muzykę dotyczącą religii. Nieważne, czy to ścieżka z bajki "Książę Egiptu" (fenomenalnej historii zresztą) czy musicalowa wersja Męki Pańskiej w "Jesus Christ Superstar". Może jestem świrem, ale te utwory po prostu na mnie działają, bo są przepiękne.


Bells of Notre Dame (Disney's Hunchback) METAL cover - Jonathan Young & Caleb Hyles Caleb Hyles i Jonathan Young to w ogóle dwa …