Przejdź do głównej zawartości

Najlepsze filmy na święta Bożego Narodzenia!

Święta to magiczny czas, który co roku chcemy przeżywać w odpowiedni sposób. Nie obchodzą nas byle jakie ozdoby i byle jakie prezenty – wszystko ma być dopięte na ostatni guzik i tworzyć atmosferę, którą czuliśmy w dzieciństwie, a za którą teraz bardzo tęsknimy.

Nie czuję, że jest już 7 grudnia. Absolutnie! Mam wrażenie, że do świąt jeszcze daleko. Rzeczywistość jest inna – wigilia zbliża się wielkimi krokami.


Dzisiaj chciałabym przedstawić wam kilka filmów, które są moimi ulubieńcami w oczekiwaniu na święta. Idealnie wprowadzają w bożonarodzeniowy klimat, niektóre są zabawne, inne wzruszają do łez. Może któreś z wymienionych poniżej spodobają się także wam!

„Kevin sam w domu” oraz „Kevin sam w Nowym Jorku”

Tego chłopca chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Większość osób pytanych o to, jaki film kojarzy im się ze świętami, na pierwszym miejscu podaje Kevina. Niektórych to irytuje – co roku ten sam film, w kółko i w kółko, aż zrobi się niedobrze. Osobiście jestem innego podejścia – Kevin nigdy się nie nudzi. Oglądanie tego filmu przy świątecznym stole, lub przy przygotowywaniu potraw to w wielu domach tradycja – niemal tak ważna, jak ubranie choinki.


„Harry Potter” – bo święta, to pragnienie powrotu do dzieciństwa!

A mnie bezpowrotnie dzieciństwo kojarzy się z „chłopcem, który przeżył” oraz Tym-którego-imienia-nie-wolno-wymawiać ;) Trochę o tym napisałam tutaj: klik! Pragnę obejrzeć jeszcze przed świętami całą serię w oryginale. Zwłaszcza, że dialogi z polskiego dubbingu znam na pamięć.


A jeśli o dzieciństwie mowa… „Kraina Lodu”!

Dlaczego? Bo mamy w tej bajce dużo śniegu, o czym możemy w grudniu jedynie pomarzyć przy postępującej zmianie klimatu. Jest też słodki bałwanek. I mnóstwo genialnych piosenek. Idealna animacja do obejrzenia przed świętami z młodszym rodzeństwem – nie tylko sprawicie frajdę sobie, ale także przyjemność tym najmłodszym członkom rodziny.


W klimacie bajek – co powiecie na „Pada Shrek”?

Uwielbiam wydania specjalne wielu bajek czy nawet seriali. „Pada Shrek” jest chyba moim ulubionym – poza tym co roku grane jest w telewizji, podobnie jak Kevin, więc obejrzałam je niezliczoną ilość razy. Krótkie, a wprowadzi do Twojego domu niezapomniany, świąteczny klimat.


„Gremliny rozraiają”

Bo co by było, gdyby Gremliny nie rozrabiały, co? Klasyka, jeśli chodzi o filmy w świątecznej tematyce. I przyznam się Wam, że gdy byłam młodsza, trochę się bałam tych malutkich stworków. Z tego co czytałam w opiniach na Filmwebie – nie byłam w tym osamotniona.


„Listy do M”

Polskie komedie zazwyczaj mnie nie bawią. W tym przypadku… może nie powiedziałabym, że mam „ubaw po pachy”, ale całkiem mi się podoba. Przede wszystkim czuć klimat świąt – śmiech, rodzina, chwila na wzruszenia. To wszystko tak fajnie zrealizowane i dobrze zagrane przez naszych polskich aktorów, że działa. Porusza serce, wewnętrzna krytyka na polskie filmy się wyłącza i bawię się przy seansie naprawdę nieźle!


„Dziennik Bridget Jones”

Bez wątpliwości wprowadza mnie w świąteczny nastrój – zwłaszcza pierwsza część. Dla wszystkich nieszczęśliwie zakochanych – kubeł lodów i Bridget. Dla tych, którym miłości nie brakuje – także kubek lodów. I Bridget! Genialna komedia, nic dodać nic ująć.



„Bucket List”, czy też po polsku: „ Choć goni nas czas”

Historia dwóch umierających mężczyzn, którzy pod wpływem szalonych przygód zostają przyjaciółmi. Coś do obejrzenia może nie tyle przed samym Bożym Narodzeniem, co przed nowym rokiem – wtedy, kiedy startujemy z „czystą kartą” i chcemy, żeby nasze życie było lepsze. Najważniejsze przesłanie „Bucket List” – o tym, żeby żyć tak, jak tego chcemy. Nie bać się marzyć. Trochę tak jak w moim tekście: Czy przeżyjesz przed śmiercią to, co chciałeś?


Ale z drugiej strony – film o tym, żeby pamiętać o ludziach, którzy są obok nas. W pogoni za marzeniami tak łatwo stracić bliskich, odciąć się od nich w imię „ważniejszego celu”. Ale czy warto zostawić w tyle wszystkich tych, którzy nas kochają?


Na koniec dwa filmy których sama nie oglądałam – więc ciężko mi ocenić, czy są tak dobre, jak się spodziewam. Ale mam zamiar obejrzeć w tym roku. Jeśli się uda, dam wam znać na blogu, albo na InstaStory czy są tego warte!

Po pierwsze – „Cicha noc” – kolejny polski film, który zbiera bardzo pozytywne opinie. Moja ulubiona blogerka AniaMaluje napisała o nim genialną prawie-recenzje: Klik!

„To właśnie miłość” –drugi film, który tak bardzo chcę obejrzeć! Nie wiem o czym jest, ale w rankingach filmów świątecznych zawsze zajmuje wysokie miejsce. Ktoś z was oglądał? Polecacie? ;)

Wszystko na dzisiaj – mam nadzieję, że ranking przypadł wam do gustu!

A jeśli chcecie przeczytać coś jeszcze - może tekst o tym co zrobić w grudniu, żeby postanowienia noworoczne się spełniły?

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Komentarze

  1. Ja również nie czuję, że już tak blisko święta :0 Harrego Pottera oglądam co roku, nie tylko w tym okresie, bo uwielbiam ten film, ale fajne propozycje :* Kraina Lodu najlepsza, również polecam! :'D

    https://luxwell99.blogspot.com/2017/12/swieto-radosci-mikolajki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przypominam sobie, że jest już grudzień tylko wtedy, gdy w telewizji lecą reklamy zabawek i CocaColi... masakra :D

      Usuń
  2. Ja mam taki problem, że nie wiem gdzie mogę obejrzeć listy do m. Szukałam w tym internecie ile mogłam, ale nie znalazłam. Jeśli ktoś wie to mógłby napisać, gdzie ten film znajdę? Bo naprawdę zależałoby mi na jego obejrzeniu. :)
    Ja polecam jeszcze, także w bajkowych klimatach "O tym jak Grinch ukradł święta" i "Ekspres polarny". Takie fajne baje do obejrzenia z młodszymi członkami rodziny. :D
    Zainspirowałam się tobą, Pati, i od początku grudnia także próbuje poczuć ten świąteczny klimat,bo tak jak ty mam z tym niemały problem. ;D
    I dlatego obie części Kevina już zaliczyłam 1 i 2 grudnia hahah. Polecam zrobić pierniczki, to dopiero frajda! Co tam że wcześniej hah. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobienie pierniczków to jeden z moich planów, chociaż nie wiem czy w tym roku wypali - trochę brakuje mi czasu ;) "Ekspres polarny" też oglądałam i uwielbiam! A co do "Listy do M" - sama dobrze wiem, że z Polskimi filmami ciężko w internecie. Zawsze można się wybrać do kina na trzecią część ;)

      Usuń
  3. bridget konieczne muszę obejrzeć w święta po raz X,uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałam dopiero raz... więc muszę koniecznie to powtórzyć ;)

      Usuń
  4. Jejku kocham wszystko co wymieniłaś! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Listy do M. i To właśnie miłość dla mnie zdecydowanie najlepsze. Oczywiście "Dziennik Bridget Jones" i "Holiday" to kolejne obowiązkowe pozycje. Co do „Gremliny rozrabiają” mam ogromny sentyment ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam! :) I chyba faktycznie muszę w końcu zobaczyć "To właśnie miłość" :D

      Usuń
  6. Kevin chyba nigdy się nie znudzi! niemniej na pewno muszę zobaczyć "bucket list"-nie widziałam a czuję, że to coś dla mnie:)
    studiounderwear.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5 grzechów blogera! Jak blogować, by ktoś nas czytał?

To już setny wpis na tym blogu! I choć ostatnimi czasy moja aktywność tutaj ogranicza się do jednego wpisu tygodniowo, to spokojnie - jestem, żyję. I w dalszym ciągu obiecuję, że częstotliwość pisania się poprawi. Mam burzliwy i bardzo wymagający czas w życiu, musicie mi wybaczyć.

Piszę bloga od 1,5 roku. Napisałam 100 tekstów. Nie jest to liczba zaskakująca, choć przyznaję, że powoli zaczyna napawać mnie dumą. Przez ten czas jednak popełniłam masę błędów, które widzę już teraz. Niektóre poprawiłam, z innymi dalej staram się walczyć.

W błędach nie ma nic złego - w końcu nikt mnie blogowania nie nauczył! Nikt nie odpowiedział na pytania: Jak blogować? Jak się promować? Jak zebrać grupę lojalnych czytelników? Ja postaram się dzisiaj, na własnym doświadczeniu, odpowiedzieć na pytanie: Jak NIE blogować? Czego uniknąć, żeby nie zaliczyć totalnej blogowej klapy.

Oto 5 grzechów głównych blogera!1. Nieregularne pisanie

Oj... najgorsze z przewinień, którego dopuszczam się cały czas. Bo nie mam…

10 rzeczy, na które warto wykorzystać wakacje (+konkurs!)

Przede mną długie miesiące wakacji. W zasadzie już jeden z nich mi zleciał, sama nie wiem kiedy. Jako tegoroczna maturzystka spotkał mnie w końcu przywilej czterech miesięcy wakacji! Póki co ich przebieg jest dość schematyczny, o czym mogliście przeczytać chociażby w podsumowaniu: 7DNI. Ale nie przesądzajmy, że reszta również taka będzie. Mam nadzieję, że do października uda mi się zrealizować, prócz pracy, jeszcze jakiś wakacyjny "goal".


A nawet jeśli nie - chciałabym podzielić się z wami moimi pomysłami na ciekawą aktywność wakacyjną. Na co wykorzystać te dwa (a dla niektórych więcej) miesiące swobody? Zapraszam do czytania wszystkiego, a dla niecierpliwych  tytułowy konkurs znajduje się na samym dole!

Nauka języka obcego

Jedna z lepszych rzeczy, które można zrobić w wakacje! Sama planuję rozpocząć coś od lipca (jeśli starczy mi czasu, bo wiadomo jak to z planami bywa). Możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego lub... spróbować z czymś bardziej egzotycznym! Może arabski? …

Ulubieńcy ostatnich tygodni - MUZYKA!

Chciałam napisać coś bardziej ambitnego, ale przez duże dawki pracy i chroniczne zmęczenie po prostu nie dawałam rady. Mam kilka tytułów w szkicach. Kilka rozpoczętych tekstów. Czekają na dokończenie, ale dzisiaj zaoferuję Wam coś lżejszego. Kilka inspiracji na wakacje, kilka moich ostatnich ulubieńców. Czego posłuchać? Czego ja słucham? Nieczęsto piszę tego typu teksty, tym razem jednak rzeczy, które warto sprawdzić, jest naprawdę sporo.


Deliver Us (Prince of Egypt) Cover by Caleb Hyles and Jonathan Young. Prawdziwy fenomen ostatnich tygodni. Nie jestem osobą religijną, ale uwielbiam muzykę dotyczącą religii. Nieważne, czy to ścieżka z bajki "Książę Egiptu" (fenomenalnej historii zresztą) czy musicalowa wersja Męki Pańskiej w "Jesus Christ Superstar". Może jestem świrem, ale te utwory po prostu na mnie działają, bo są przepiękne.


Bells of Notre Dame (Disney's Hunchback) METAL cover - Jonathan Young & Caleb Hyles Caleb Hyles i Jonathan Young to w ogóle dwa …