Przejdź do głównej zawartości

Czy warto trenować w domu? + Moje ulubione treningi na YouTube!

Jakie są najlepsze ćwiczenia, które można wykonać w domu? Jak ćwiczyć, gdy nie ma się dostępu do siłowni? I czy trening w domu pozwoli mi schudnąć i rozbudować mięśnie?

Cóż, ile osób, tyle odpowiedzi.

Z własnego doświadczenia wiem jednak, że nawet treningi w domu mogą zdziałać cuda, jeśli wykonuje się je poprawnie i dobiera odpowiednio do założonego celu.


Sama do najbliższej siłowni mam ponad 15 km (życie na wsi posiada sporo wad – największą z nich jest daleka odległość do niemal wszystkiego), a nie chciałam marnować czasu na dojazd. Te 40 minut codziennie mogłam poświęcić na... trening w domu.

Więc zaczęłam szukać, kombinować i aż sama jestem zadziwiona, jak wiele rzeczy można zrobić nie wychodząc z własnego pokoju.


Zalety treningu domowego:

  • Można przygotować się do właściwego wykonywania ćwiczeń na siłowni. Dużo osób, które wcześniej nie miały do czynienia ze sportem, już na wejściu chwyta się sztangi – a to okropny błąd! Sami proszą się o kontuzje. Ciężary są modne, ale potrzeba do nich odpowiedniego przygotowania. Poprawna postawa ciała, nawet przy prostym przysiadzie, jest podstawą. Dopiero gdy nauczymy się w odpowiedni sposób napinać mięśnie, trzymać prosto plecy i ściągać łopatki, możemy spróbować ćwiczeń z obciążeniem.
  • Można go dostosować do swojego harmonogramu dnia. Dużo osób tłumaczy się, że nie ma czasu na trening. Ciężko mi uwierzyć, bo (zwłaszcza w domu) ćwiczenia nie zajmują dużo czasu. Można wykonać trening w domu, podczas oglądania ulubionego serialu, a nawet podczas nauki – jeśli mamy rowerek stacjonarny, lub steper, wystarczy przenieść się na niego z książkami. Można także podzielić np. 40 minut treningu na raz, na kilka bloków w ciągu dnia – poranna 10 minutowa rozgrzewka, po południu kolejne 15 minut i wieczorem 15. Czy ten trening wciąż jest skuteczny? Nie tak jak wykonanie jednego, dłuższego bloku treningowego, ale każda forma ruchu jest lepsza, niż żadna!
  • Pewność siebie i komfort psychiczny. Ćwiczenie na siłowni – zwłaszcza na samym początku – wymaga u wielu osób przełamania strefy komfortu. Czujemy się zawstydzeni tym, że nie potrafimy obsługiwać niektórych maszyn lub mamy wrażenie, że nasze ciało wygląda dużo gorzej od innych. W domu nikt na nas nie patrzy – to duża zaleta, także dla mnie. Oczywiście nie ma się czego wstydzić, idąc na siłownię! Nawet jeśli mamy nadwagę, to przecież dobrze o nas świadczy, że chcemy o siebie zadbać! Jeśli jednak brak Ci pewności siebie – warto wypróbować trening domowy.

Tych zalet z pewnością można znaleźć zdecydowanie więcej, ale tym razem postanowiłam ograniczyć się do trzech. Póki mam jeszcze Waszą ciekawość – chciałabym zaprezentować kilka treningów domowych z YouTube, które sama stosuję na codzień.

Turbo Splanie od CentrumSportowca.pl

Filmów z tej serii jest kilka, jednak moim ulubieńcem jest ten załączony poniżej. Są to treningi interwałowe – czyli takie o zmiennej intensywności ćwiczeń. Najperw robimy 30 sekund ćwiczenia o średniej intensywności, a następnie mamy 10 sekund "Turbo" – czyli dajemy z siebie wszystko w bardzo intensywnym ćwiczeniu. Podczas "Turbo Spalania", jak sam tytuł wskazuje, największy nacisk kładzie się na spalanie tkanki tłuszczowej. Nie jest trening, który rozbuduje czy wzmocni nasze mięśnie.




Nie jest to także trening dla początkujących – wymaga dość dobrej kondycji. Nie jest też zalecany osobom z dużą nadwagą, które skacząc mogłyby uszkodzić swoje stawy.

Trening najlepszy dla osób minimum średnio zaawansowanych, które chcą zgubić zbędny tłuszcz.

XHIT Daily i (cudowna) Rebecca Louise

Proste zestawy ćwiczeń, przede wszystkich wzmacniających. Strasznie lubię Rebeccę jako trenerkę – tak jak niektórzy lubią Chodakowską. Jest charyzmatyczna, motywująca, a z każdym kolejnym treningiem możemy zobaczyć (i poczuć) postępy.




Genialne dla osób, które chcą zbudować trochę masy mięśniowej. Większość pokazywanych ćwiczeń jest wykonywana tylko przy pomocy masy własnego ciała – jest to dobre dla osób mało i średnio zaawansowanych. Dla bardziej doświadczonych polecam zastosowanie ciężarków i gumy – nawet 2 litrowa butelka wody sprawi, że trening będzie trudniejszy i poprawi efekty.

Marta z CodziennieFit!

Marta jest blogerką, youtuberką oraz trenerem personalnym, a w zeszłym roku wydała własną książkę, dotyczącą podstaw zdrowego stylu życia.

Podziwiam tę dziewczynę.

Chociaż jej treningi dają mi mocno w kość.



Znajdziemy zarówno treningi wzmacniające na poszczególne partie mięśniowe, treningi na całe ciało, jak i treningi interwałowe i cardio (czyli na spalanie tkanki tłuszczowej i poprawę kondycji)

Więcej informacji, odnośnie diety i ćwiczeń, znajdziecie na jej blogu: codzienniefit.pl – więc tam Was odsyłam i już nie przedłużam! :)

Jak zdecydować, które treningi powinnam wykonywać?

Podałam Wam swoje ulubione miejsca, na których szukam treningowych inspiracji. Jednak różnorodność treningu (nawet tylko na tych trzech kanałach) jest tak duża, że... od czego zacząć?

Każdy z nas ma inny cel. Dla jednych najważniejsze jest zgubienie zbędnego nadbagażu w postaci tłuszczu, a dla innych – rozbudowanie masy mięśniowej, może nawet przybranie na wadze.

Dla tych pierwszych polecam ćwiczenia cardio, aerobowe i interwałowe. To one mają zajmować główną część – jednak warto, przynajmniej raz, lub dwa, w tygodniu znaleźć czas na trening wzmacniający na całe ciało – żeby nasze ciało było nie tylko szczupłe, ale także ,,zbite".

Do rozbudowy mięśni natomiast stosunek treningów powinien być odwrotny – większość treningów wzmacniających i siłowych, a jako dodatek 1-2 razy w tygodniu cardio dla poprawy kondycji i zdrowszego serducha.


I pamiętajcie o rozgrzewce i rozciąganiu, jeśli chcecie uniknąć kontuzji! Dużo osób o tym pisze – wiem. Ale nierozgrzane i nierozciągnięte mięśnie są dużo bardziej podatne na zerwanie czy inne uszkodzenie, zwłaszcza jeśli od razu przejdziemy do bardzo intensywnych ćwiczeń. Warto o tym pamiętać.

Tekst długi, ale mam nadzieję, że wytłumaczyłam Wam pewne kwestie do końca.

Jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Minęły dwa tygodnie – jeśli planowaliście zacząć ćwiczyć, ale wciąż nie znaleźliście na to czasu – może spróbujecie teraz?

Do następnego!
Odwiedź mnie na FACEBOOKUINSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Komentarze

  1. Bardzo chętnie spróbuję ćwiczeń razem z filmikami na youtube:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę ćwiczyć w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący post, bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że Ci się przydał! ;)

      Usuń
  4. Zawsze warto uprawiać jakikolwiek sport, a ćwiczenia w domu mogą być bardzo efektowne jeśli robi je się dobrze. Uwielbiam xhit daily!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - niektórzy twierdzą, że jak nie chodzą na siłownie ani nie lubią biegać, to w ogóle nie mogę ćwiczyć. Bzdury! Jest tyle różnych aktywności fizycznych, każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Warto jak najbardziej. Znaleźć 30, 40 minut i poćwiczyć to tak niewiele przecież,\. A efekt super będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zrobić coś, nawet niewiele, niż nic :)

      Usuń
  6. Miley Cyrus: legs sama ćwiczyłam rok temu! Chciałam do tego powrócić, lecz nie pamiętałam co to były za ćwiczenia :/ Świetnie, że trafiłam na ten post! Pomogłaś mi bardzo.
    Sama ćwiczę w domu! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam :D Pozdrawiam również! :)

      Usuń
  7. Mi trudno jest zmotywować się do ćwiczeń w domu, więc chodzę na siłownię, ale zanim się na nią zapisałam dużo ćwiczyłam w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie - karnet na siłownię to dobra motywacja :) Podobnie jak trener. W domu nikt Ci nie powie, że masz ćwiczyć 40 minut zamiast 10. Natomiast jak już pójdziesz na siłownię/masz trening z trenerem - trochę głupio dać sobie spokój po paru minutach ;)

      Usuń
  8. Ja zdecydowanie uwielbiam treningi domowe. Zazwyczaj trenuję z Kasią Kępką i Szymonem Gasiem ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego ostatniego nie znam w ogóle - chyba powinnam sprawdzić :)

      Usuń
  9. Ciekawy i oryginalny post. Ja zdecydowanie wole cwiczenia w domu niz silownie. Nigdy nie zrozumiem sensu pojscia na bierznie kiedy mozna wybrac normalny bieg na dworze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieganie zimą jest dosyć trudne - wtedy siłownia i bieżnia jest jak znalazł :D Poza tym niektórzy się wstydzą biegać po mieście. Każdy wybiera to, co mu pasuje ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5 grzechów blogera! Jak blogować, by ktoś nas czytał?

To już setny wpis na tym blogu! I choć ostatnimi czasy moja aktywność tutaj ogranicza się do jednego wpisu tygodniowo, to spokojnie - jestem, żyję. I w dalszym ciągu obiecuję, że częstotliwość pisania się poprawi. Mam burzliwy i bardzo wymagający czas w życiu, musicie mi wybaczyć.

Piszę bloga od 1,5 roku. Napisałam 100 tekstów. Nie jest to liczba zaskakująca, choć przyznaję, że powoli zaczyna napawać mnie dumą. Przez ten czas jednak popełniłam masę błędów, które widzę już teraz. Niektóre poprawiłam, z innymi dalej staram się walczyć.

W błędach nie ma nic złego - w końcu nikt mnie blogowania nie nauczył! Nikt nie odpowiedział na pytania: Jak blogować? Jak się promować? Jak zebrać grupę lojalnych czytelników? Ja postaram się dzisiaj, na własnym doświadczeniu, odpowiedzieć na pytanie: Jak NIE blogować? Czego uniknąć, żeby nie zaliczyć totalnej blogowej klapy.

Oto 5 grzechów głównych blogera!1. Nieregularne pisanie

Oj... najgorsze z przewinień, którego dopuszczam się cały czas. Bo nie mam…

10 rzeczy, na które warto wykorzystać wakacje (+konkurs!)

Przede mną długie miesiące wakacji. W zasadzie już jeden z nich mi zleciał, sama nie wiem kiedy. Jako tegoroczna maturzystka spotkał mnie w końcu przywilej czterech miesięcy wakacji! Póki co ich przebieg jest dość schematyczny, o czym mogliście przeczytać chociażby w podsumowaniu: 7DNI. Ale nie przesądzajmy, że reszta również taka będzie. Mam nadzieję, że do października uda mi się zrealizować, prócz pracy, jeszcze jakiś wakacyjny "goal".


A nawet jeśli nie - chciałabym podzielić się z wami moimi pomysłami na ciekawą aktywność wakacyjną. Na co wykorzystać te dwa (a dla niektórych więcej) miesiące swobody? Zapraszam do czytania wszystkiego, a dla niecierpliwych  tytułowy konkurs znajduje się na samym dole!

Nauka języka obcego

Jedna z lepszych rzeczy, które można zrobić w wakacje! Sama planuję rozpocząć coś od lipca (jeśli starczy mi czasu, bo wiadomo jak to z planami bywa). Możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego lub... spróbować z czymś bardziej egzotycznym! Może arabski? …

Ulubieńcy ostatnich tygodni - MUZYKA!

Chciałam napisać coś bardziej ambitnego, ale przez duże dawki pracy i chroniczne zmęczenie po prostu nie dawałam rady. Mam kilka tytułów w szkicach. Kilka rozpoczętych tekstów. Czekają na dokończenie, ale dzisiaj zaoferuję Wam coś lżejszego. Kilka inspiracji na wakacje, kilka moich ostatnich ulubieńców. Czego posłuchać? Czego ja słucham? Nieczęsto piszę tego typu teksty, tym razem jednak rzeczy, które warto sprawdzić, jest naprawdę sporo.


Deliver Us (Prince of Egypt) Cover by Caleb Hyles and Jonathan Young. Prawdziwy fenomen ostatnich tygodni. Nie jestem osobą religijną, ale uwielbiam muzykę dotyczącą religii. Nieważne, czy to ścieżka z bajki "Książę Egiptu" (fenomenalnej historii zresztą) czy musicalowa wersja Męki Pańskiej w "Jesus Christ Superstar". Może jestem świrem, ale te utwory po prostu na mnie działają, bo są przepiękne.


Bells of Notre Dame (Disney's Hunchback) METAL cover - Jonathan Young & Caleb Hyles Caleb Hyles i Jonathan Young to w ogóle dwa …