Przejdź do głównej zawartości

Jak uczyć się geografii? [MATURA]


Jak uczyć się na rozszerzoną maturę? Panika narasta. Zostało ledwo 85 dni do rozpoczęcia egzaminów, a jak wiadomo matura to nie przelewki – można spodziewać się wszystkiego. Więc bez zbędnego przedłużania – kilka sposobów na to, jak sama przygotowuję się na maturę rozszerzoną z geografii!


Coś o punktacji

Prawdopodobnie jeśli przygotowujesz się do tego przedmiotu, to już wiesz – punktacja jest wredna. Za bardzo rozwinięte zadanie możesz otrzymać zazwyczaj 1 pkt. Jeśli wykonasz je kompletnie to ten punkt zdobędziesz. Natomiast jeśli zabraknie Ci chociaż jednego słowa, jedno pole pomylisz, to cała reszta idzie na nic. Dostajesz zero.

Z próbnej matury miałam 57%. W porównaniu do własnych oczekiwań, mogłabym być zawiedziona. Ale moja wiedza przelana na strony egzaminu jest zdecydowanie większa, niż wskazywałby na to wynik. W zadaniach za które nie dostałam punktów, większość rzeczy była opisana dobrze. Ale jednak większość rozwiązania, to nie całość – a tylko to się liczy.

Tego typu punktacja nie jest zbyt mądra, ale do maja nic się nie zmieni. Co z tego wynika?


Warto przyłożyć się do nauki

Jeśli zależy Ci tylko na tym, żeby zdać maturę, a potem oprawić ją w ramkę i podziwiać – nie wiem właściwie, czemu czytasz ten tekst. Radziłabym Ci się skupić na nauce na przedmioty podstawowe – rozszerzenie masz zaliczone nawet z zerową liczbą punktów. A np. matmę musisz zdać na minimum 30%, więc lepiej sprawdź: jak się uczyć na maturę z matematyki?

Jednak jeśli matura nie jest dla Ciebie celem samym w sobie, a punkty z rozszerzenia przydadzą się w rekrutacji na wymarzone studia – musisz przyłożyć się do nauki. Bo jak wyjaśniłam powyżej, punktacja jest brutalna.

Geografia wydaje się prostym przedmiotem – tutaj coś skojarzę, tutaj się domyślę. Na pewno nie jest to najtrudniejszy egzamin, a logiczne myślenie przy rozwiązywaniu zadań może sporo zmienić.

Ale bez konkretnej wiedzy daleko nie zabrniemy. A wiedza z geografii jest specyficzna: dużo nowych pojęć, łączenie kilku działów w jednym zadaniu, znajomość zarówno polityki, jak i gospodarki oraz walorów przyrodniczych każdego regionu świata. I przede wszystkim ciągi przyczynowo-skutkowe, które często nie są niczym odkrywczym, ale póki się ich nie nauczymy – ciężko będzie nam je przywołać.


Od czego zacząć?

Tutaj podobnie jak w moim tekście o nauce matematyki – zaczynamy od arkuszy maturalnych. Warto zobaczyć, jak skonstruowane są zadania. Na lekcjach uczymy się teorii, natomiast matura to wykorzystanie tej wiedzy w praktyce. Sprytne korzystanie z tego, czego się nauczyliśmy.

Gdy już rozwiążemy kilka arkuszy (minimum 2-3), możemy określić, z czym mieliśmy największy problem. Wypisujemy na kartce i po kolei omawiamy dane zagadnienia.


Jakie metody nauki stosować?

Nie lubię kucia na blachę. Jest to jeden z najgorszych sposobów nauki, których uczymy się w szkole. Gdy sprawdziany gonią, a nauczyciele wymagają książkowych definicji, ta metoda wydaje się najbardziej skuteczna. Ale ,,kucie" zapewnia wiedzę na dzień, dwa. Żeby dobrze coś zapamiętać, trzeba przede wszystkim zrozumieć. I to jest jedna z najbardziej istotnych rzeczy, przy nauce geografii.

Bo geografia (zwłaszcza ta społeczno-polityczna) jest logiczna. A ucząc się ,,od podstaw" wszystko układa się w spójną całość. Dlatego moją ulubioną metodą nauki jest dokopywanie się do sedna. Jeśli czegoś nie rozumiem, to nie ma szans, że zapamiętam informacje na dłużej. Lepiej poświęcić czas na ciągłe zadawanie sobie pytań: dlaczego? Z największych podstaw wskazałabym religie, ropę naftową oraz podział krajów na biedne i bogate. Te tematy są zdecydowanie obowiązkowe.

W przypadku obliczeń, czy zadań z mapą – ćwiczenia. Praktyka czyni mistrza i w tym wypadku, jak z matematyką – sama znajomość wzorów i zasad jest niewystarczająca. Trzeba trenować.

Geografia fizyczna to część, z którą mam największy problem. I chyba większość ma. Znajomość wszystkich rzek, krajów i stolic wymaga częstych powtórek...


Kilka niezwykle pomocnych aplikacji

W przypadku nauki krajów i ich stolic genialnie sprawdza się strona: Seterra Online
Możemy wybrać, czy chcemy uczyć się krajów, stolic, flag, a nawet mórz i wulkanów. Na mapie mamy za zadanie wskazać podany obiekt – nic zaskakującego, ale dużo łatwiej uczy mi się w interaktywny sposób, niż gdybym miała usiąść przed atlasem i robić to sama.
Na podobnej zasadzie działa Toporopa – tyle że tutaj mamy do czynienia jedynie z wiedzą o Europie.

Poza tym zapraszam Was na tekst o moich ulubionych aplikacjach do nauki – tam napisałam trochę więcej.


Jednak najważniejsze – bez stresu! Sama łapię się na tym, że chcę usiąść do zeszytów i w jednej chwili omówić wszystko, bo przecież nie zdążę, zostało tak mało czasu, a matura jest taka ważna, hurr durr.

Well, nie. Na luzie, ale z dobrym planem. I wszystko pójdzie z górki.
Do następnego!
Odwiedź mnie na FACEBOOKUINSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Komentarze

  1. Te wszystkie informacje z pewnością przydadzą mi się za rok, bo jestem w technikum i mam 4 lata nauki, a także pisze rozszerzoną geografie :D więc piąteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczka, trzymam kciuki za Twój wynik :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

7DNI - Podsumowanie maturalne!

Najważniejsza część tak zwanego ,,egzaminu dojrzałości” już za mną. Wszystkie podstawy i dwa rozszerzenia – na zbliżający się tydzień zostało mi tylko rozszerzenie z geografii i maturki ustne.

I mogę szczerze powiedzieć, że jestem mega szczęśliwa na myśl o końcu tej egzaminowej gorączki. W moim życiu nastąpią teraz duże zmiany. Strasznie się wszystko nawarstwia, jeden termin pogania drugi, istny bajzel, a intensywna nauka była najgorszą przeszkodą w odgracaniu swojego życia (i głowy).
Za chwilę nastąpi ten długo wyczekiwany czas ,,po maturach” – więc już nie będzie żadnych przeszkód (ani potencjalnych wymówek).

Ale jeszcze na chwilę wrócę i opiszę swoje wrażenia, bo chyba część z Was na to czeka. Jak mi poszło i jak oceniam trudność tegorocznych matur?
Polski podstawowy – podeszłam do tematu bezstresowo, przygotowywałam się mało, bo byłam pewna swojej wiedzy zczterech lat. I w zasadzie nie wyszło mi to aż tak źle. Zadania z czytania ze zrozumieniem były trudne, a przynajmniej trochę bar…

Prezenty na Dzień Matki! (12 pomysłów)

Dzień Matki się zbliża (to za niecałe dwa tygodnie), a Ty wciąż nie masz prezentu? Wstyd i hańba! Oczywiście żartuję - sama jak zwykle z kupnem/zrobieniem odpowiedniego prezentu czekam na ostatnią chwilę. Jak zwykle brakuje czasu, okazji i... pomysłów.


W tym ostatnim aspekcie postanowiłam Was trochę poratować. Bo choć może nie jestem mistrzem kreatywności, z pewnością mam trochę odmienne spojrzenie na tę kwestię. A czasem inna perspektywa wystarczy, żeby dobrać najbliższej osobie, w tym wypadku mamie, idealny prezent!

(zanim zaczniemy - pamiętajcie, że rejestrując się przez mój link i kupując z użyciem REFUNDER, otrzymujecie nie tylko dodatkowy rabat na zakupy, ale także 10 zł zwrotu za polecenie od przyjaciela!)

Bez przedłużania - pierwsze cztery propozycje to... książki!

Na tym się znam, więc spróbuję doradzić. Samo stwierdzenie ,,kup książkę" nie wystarczy - jest przecież tyle pozycji. Więc co dokładnie wybrać?

Katarzyna Nosowska ,,A ja żem powiedziała..."  - Szczera i odwa…

Jak pokonać stres przed maturą?

Wciąż siedzę przy podręcznikach i uzupełniam ostatnie małe braki w wiedzy. Ale do matury pozostało 5 dni – i w tym momencie, to już nie o wiedzę powinno się rozchodzić.
Przypuszczam, że nie tylko mnie powoli staje jakaś klucha w gardle, a w żołądku ściska. O maturze mówią wszędzie – w radiu, w telewizji, na tablicy na Facebooku, a w szkole to już od dawna nas straszyli...

Nic dziwnego, że gdzieś głęboko w umyśle biednego ucznia na myśl ,,matura za 5 dni", zazębia się strach. I ogromna dawka stresu.
A ja jestem wielką antyfanką tego ostatniego. Sama doświadczyłam, jak bardzo destrukcyjne działanie ma choćby taki malutki, niewinny stresik. I wcale nie mówię tu o wypadaniu włosów, czy problemach żołądkowych – wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu), utrzymujący się przez długi czas, sieje spustoszenie w istotnych narządach naszego ciała, jak serce czy płuca, zaburza całkowicie naszą gospodarkę hormonalną, a nawet prowadzi do trwałych uszkodzeń w mózgu!
Nie chcę straszyć, nie chcę s…