smutne piosenki o miłości
Inspiracje,  Kultura

Moja playlista na gorsze dni. Najsmutniejsze piosenki o miłości

Chyba każdy z nas ma takie dni, gdy po prostu jest źle. Co dziwne, bardzo często nie chcemy uciekać od przykrych uczuć, ale jeszcze bardziej się w nie zagłębiamy. Smutne piosenki o miłości i rozstaniu, dramat romantyczny, który wyciska łzy lub długi spacer, dzięki któremu mamy szansę w końcu pomyśleć. Nie jest to unikanie smutku, a jego pełnoprawne przeżywanie – podobnie jak innych emocji. Jest to idealny sposób na to, żeby zrozumieć siebie samego, zamiast izolować tę mniej radosną część.

Smutne piosenki o miłości towarzyszyły mi niemal codziennie, gdy jeszcze byłam nastolatką. Burza hormonów, większa chwiejność emocjonalna i takie tam. Myślę, że większość z nas przeżywała ten rozdział i nie ma się czego wstydzić, nawet jeśli czasem myśląc o „problemach” z przeszłości czujemy ciarki zażenowania na plecach.

Teraz wciąż co jakiś czas potrzebuję się posmucić. Głównie dlatego, że przez lata miałam problem z przeżywaniem emocji, co bardzo szybko wyszło na jaw po rozmowie z psychologiem. Okazało się, że w pewnym momencie życia zaczęłam dusić te wszystkie smutki w sobie, co skończyło się bardzo źle. Nagłe wybuchy histerii to jeden z mniej przykrych rezultatów ukrywania emocji, inne były zdecydowanie bardziej dotkliwe… Aktualnie częściej na smutne zdarzenia reaguję po prostu złością i stresem, co też nie jest do końca „zdrowe”. Dlatego dla równowagi, aby przeżyć chwilę przygnębienia i refleksji, czasem włączam sobie smutne piosenki o miłości, uczuciach, życiu i… po prostu słucham.

Dlaczego zdecydowałam się podzielić tymi inspiracjami?

Ten tekst wielu osobom może się wydawać infantylny i być może taki jest. W końcu słuchanie przygnębiających piosenek kojarzy się nie z dorosłą, dojrzałą osobą, która potrafi radzić sobie z problemami, a z rozchwianym emocjonalnie nastolatkiem. Ale szczerze? Są dwa powody dla których chcę podzielić się z wami tą playlistą na gorsze dni.

Po pierwsze – bo większość tekstów piszę do młodszej siebie. A fajnie, jakby ta „młodsza ja” szukająca inspiracji na gorsze dni znalazła coś fajnego i choć trochę wartościowego. I zrozumiała dzięki tym kilku zdaniom, że ma prawo przeżywać smutek bez wyrzutów winy.

Po drugie – bo chcę trochę odczarować mit stabilnych emocjonalnie, wiecznie poważnych dorosłych. To trochę tak działa, że jak twoje hormony się uspokajają, to wiele rzeczy staje się łatwiejsze. Ale nie całkowicie i nie wszystko. I wciąż, masz prawo mieć gorszy dzień i przeżywać go, jak tylko ci się podoba. Smutne piosenki o miłości mogą być jednym ze sposobów, podobnie jak obalenie pudła lodów w samotności. To tak idąc za przykładem Bridget Jones.

Jakich smutnych piosenek o miłości słuchałam kiedyś?

Dobra, czas na chwilę wspomnień. Szybkich wspomnień, bo połowy piosenek nie pamiętam, a większości z tej listy się wstydzę. Ale – wszyscy fani polskiego smutnego rapu znajdą tu kilka inspiracji. „Smutne piosenki o miłości rap” to wciąż jedno z najczęściej wpisywanych haseł przez nastolatków. Wiem, bo moje rodzeństwo cioteczne właśnie znajduje się w ostatnich klasach podstawówki. Czyli na moje w czasie gimnazjalnym. I chociaż tyle lat minęło od kiedy ja przeżywałam to, co one teraz, to jednak gusty (przynajmniej te muzyczne) są bardzo podobne.

Smutne piosenki o miłości i rozstaniu – rap

^ Tę pamiętałam jakoś szczególnie. Słuchałam jej dość często i regularnie, podobnie jak innych z kanału „SzUsty Blend”.

Uwierz, wytrzymaj, umiesz zatrzymać rezygnację
i zrezygnować z niej, zamiast rezygnować z nas.

^ Podobna w tym samym stylu. Teraz mnie to nie rusza, ale kiedyś potrafiła doprowadzić do łez.

Tak rzadko bywam romantykiem,
Wybacz, bliskość kojarzy mi się tu z zimnym chodnikiem.
I marzeniami, które giną gdzieś za rogiem,
Na osiedlu, gdzie od dawna nikt nie rozmawiał z Bogiem.

^ Zdecydowanie inny gatunek. Strasznie lubiłam cały ten zespół w gimnazjum i pierwszej klasie technikum. Teraz już nie przepadam, ale pamiętam te ciężkie momenty, kiedy słuchanie tego przynosiło mi jakąś ulgę.

Ever since this began, I was blessed with a curse
And for better or for worse I was born into a hearse
I know I said my heart beats for you I was lying girl
I’ve been lying to you

Smutne piosenki o miłości, których słucham teraz

Obecnie raczej unikam rapu, chociaż czasem wciąż się zdarza. Lubię Taco Hemingwaya, ale też zależy od nastroju i tego, na co akurat mam ochotę.

^ Na przykład to, dawno nie słuchałam, ale wciąż bardzo lubię. Mimo to nie słucham na co dzień – zazwyczaj tylko przy tym gorszym, naprawdę fatalnym nastroju.

Tylko dziś nam miny zrzedły, stara miłość, inny wóz
Ty chcesz odejść, a nie możesz
One, żebym brał je obie
Osiem kobiet, osiem kobiet, kręci się po garderobie

Zagraniczne smutne piosenki o miłości

W ostatnim czasie zdecydowanie odeszłam od polskiej muzyki. Po angielsku wszystko tak mi lepiej brzmi i wiem, że nie jestem w tym osamotniona. Na gorsze dni lubię prosty pop. Trochę „starszej” muzyki, trochę Queen, bo głos Freddiego wszędzie pasuje. No i Lana Del Rey, z nią każdy zły dzień nagle jest dobry.

^ Nie jest to najlepsza piosenka Lany, ale mam do niej szczególne uczucia. Głównie dlatego, że kocham Gatsby’ego, a ona była jedną z piosenek wykorzystanych w filmie. Zawsze mam przy niej ciary.

Dear lord, when I get to heaven
Please, let me bring my man
When he comes, tell me that you let him in
Father, tell me if you can

^ Ojeju, chyba nie muszę wam nawet tłumaczyć, dlaczego ta piosenka jest dobra na ciężkie chwile. I na dobre chwile. I na każdą chwilę w życiu, bo w zasadzie zależnie od nastroju „czuję” ją inaczej.

Przedstawienie musi trwać.

Whatever happens, I’ll leave it all to chance.
Another heartache, another failed romance.
On and on
Does anybody know what we are living for?

^ Mówiłam, że słucham prostych piosenek. Popu. Nic wyszukanego, ale bardzo lubię to brzmienie. Głos wokalisty to taki plaster na złamane serce. No i teledysk – znowu nic wyszukanego, najprostsza sprawa, ale kojarzy mi się z takim krótkim wakacyjnym uczuciem, które kończy się szybkim i bolesnym złamaniem serca.

I just hope you’re lying next to somebody
Who knows how to love you like me
There must be a good reason that you’re gone
Every now and then I think you
Might want me to come show up at your door
But I’m just too afraid that I’ll be wrong

^ Koniec podstawówki i początek gimnazjum to moja gorąca miłość do Justina Biebera. Był jedynym celebrytą i piosenkarzem, o którym wiedziałam dosłownie wszystko i dla którego kupowałam BRAVO, bo był akurat na plakacie. Oczywiście przez wyśmiewanie się innych z tego nastoletniego zamiłowania szybko przestałam słuchać. Teraz? Wywalone na innych. Tę lubię bardzo, a zazwyczaj gdy włączam ją na YouTube to nie mogą po prostu przestać oglądać teledysku. Strasznie lubię choreografię.

For all the times you made me feel small
I fell in love, now I feel nothin’ at all
I never felt so low when I was vulnerable
Was I a fool to let you break down my walls?

 

Moje inne muzyczne inspiracje zobaczysz tutaj:

  1. Ulubieńcy ostatnich tygodni
  2. Najlepsze piosenki z bajek Disneya!

To wszystko na dziś – jeśli spodobało wam się zestawienie i chcielibyście zobaczyć więcej podobnych, koniecznie dajcie znać w komentarzu. Zachęcam was do polecenia swoich ulubionych piosenek w tym klimacie. Ale ważna kwestia, której postaram się pilnować – nie śmiejemy się z cudzych gustów 🙂 Strasznie niefajna sprawa, każdy w końcu może słuchać, czego tylko chce!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska