czy warto studiować historię
Edukacja,  Rozwój

Czy warto studiować historię?

Czy warto studiować historię? Po ostatnim wpisie na temat tego, czy warto studiować filologię polską pojawiło się wiele pytań o podobne teksty dotyczące innych kierunków studiów. Jestem  zachwycona waszym zaangażowaniem i mam nadzieję, że kolejne poradniki z tej serii spotkają się z równie pozytywnym odbiorem.

Dziś pomówimy o tym, czy warto studiować historię. Kolejny kierunek humanistyczny, który budzi spore wątpliwości w głowie zainteresowanych nim maturzystów. Czy po historii łatwo znaleźć pracę? Czy studia na tym kierunku są wymagające?

Samej ciężko byłoby mi odpowiedzieć na większość pytań. Głównie dlatego, że z historią nie mam zbyt wiele wspólnego. Na szczęście mój dobry kolega Odyn – absolwent historii – zgodził się odpowiedzieć na pytania, które mogą zainteresować sporą część z Was. Między innymi właśnie na to, czy warto studiować historię.

Ale zanim przejdziemy do „krótkiego” wywiadu, polecam Wam zaobserwować bloga na Facebooku „Na Odyna„. Na swojej stronie Odyn porusza głównie tematy polityczne, trochę społeczne. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale cenię to, że zawsze można z nim przeprowadzić rozmowę „na poziomie”. Sama czytam prawie każdy wpis z wielkim zainteresowaniem, bo fajnie poznać punkt widzenia kogoś innego – nawet wtedy (a może zwłaszcza), gdy nie jest w pełni zgodny z moim.

Dobra. Czas przejść do rozmowy na temat historii!

Gdzie najlepiej studiować historię? Na jakiej uczelni studiowałeś?

Odyn: Oczywiście, że na Uniwersytecie Warszawskim. A tak serio – ja studiowałem na UW, dlatego, że na UW studiowałem też wcześniej i było mi łatwiej z rekrutacją. Jednakże absolutnie nie zawiodłem się na tej uczelni, wręcz przeciwnie – zapałałem jeszcze większą miłością do przedmiotu. Na każdej uczelni inaczej będzie skonstruowany system studiowania, program, inne będą koncepcje. Z pewnością na IH UW (Instytut Historyczny UW) program jest napisany w bardzo znacznym stopniu „pod studenta”, to znaczy pod jego zainteresowania, to, w czym chce się rozwijać.

Ile trwają studia historyczne?

Odyn: Jak wiele innych przedmiotów, zwłaszcza humanistycznych, także i te studia podzielono przed laty na dwa stopnie – 3-letni licencjat i 2-letnie magisterium. Jeśli jednak raz przekroczyło się bramy Budynku Pomuzealnego (tam znajduje się IH), może dojść do tego, że studia nigdy się nie skończą. Wielu studentów zostaje na uczelni po ukończeniu magisterki, czy to doktoryzując się, czy też rozpoczynając następne studia na innej specjalności. Jeśli jest kierunek, w którym pojęcie „wiecznego studenta” nie jest obelżywe, to z pewnością jest to historia. No chyba że ktoś od 6 lat robi II rok studiów licencjackich.

Czy warto studiować historię? Dla kogo będzie to dobrym wyborem?

Odyn: To pytanie szczególne. Odpowiedź na nie jest bowiem bardzo prosta i równocześnie naprawdę niełatwa. Najprościej ująć to w jednym słowie – dla pasjonata. Jeśli pasjonujesz się historią, uwielbiasz zwiedzać zabytki i poznawać ich historię, namiętnie odwiedzasz średniowieczne zamki czy barokowe katedry, czytasz wszystko, co historyczne – idź na historię. Odnajdziesz się z pewnością.

Odyn: Wyobrażam sobie jednak, że na UW student historii może szczególnie fascynować się wąską dziedziną, epoką czy jednym wydarzeniem – też się ktoś taki odnajdzie. W całych swoich studiach skupi się na tej jednej, najważniejszej rzeczy, resztę traktując jako dodatek.

Odyn: Nie nadaje się do studiowania historii student przypadkowy. To z całą pewnością nie jest kierunek dla tzw. spadochroniarzy – studentów, którzy nie dostali się na wymarzony kierunek, więc gdzieś chcą przez rok „przebiedować”. Nie róbcie tego na historii. Zanudzicie się na śmierć, a jeszcze zepsujecie studiowanie innym, a może nawet uniemożliwicie fascynatom studia, bo się nie dostaną. Idźcie na pedagogikę.

Jakie słyszałeś opinie o studiach historycznych?

Odyn: Jeśli chodzi o historię na UW – powszechnie twierdzi się, że to bardzo upolityczniony i to w konkretną, lewicową stronę wydział. W znacznym stopniu jest to prawda, jednak osobiście nigdy mnie to nie dotknęło. Jeśli trafi się na odpowiednich wykładowców (popytajcie starszych kolegów), to oni zajmą się źródłami, a nie ideologią polityczną.

Odyn: Studiowałem u konserwatysty, a także u profesora, o którym krążą pogłoski, że „straszny lewak”. U żadnego tego nie odczułem. Profesor wiedział, że na zajęciach studiujemy historię, a nie agitujemy politycznie na rzecz wybranej partii.

Czy studia historyczne są trudne?

Odyn: Tak i nie. Jak wspomniałem już wcześniej – na UW program jest napisany tak, żeby być „pod studenta”. To nie znaczy, że napisany jest tak, żeby się obijać. Chodzi o to, żeby student naprawdę mógł wybrać wszystko, co najlepsze dla niego, a nie męczył się z tym, z czym jest mu nie po drodze.

Odyn: To daje możliwość prześliźnięcia się przez te studia bez większego wysiłku. Wtedy jednak należy się spodziewać, że nie będziecie czerpać z nich żadnego pożytku. A chyba nie o to chodzi w studiowaniu. Tymczasem jeśli student chce się nauczyć i jest zainteresowany – niech się spodziewa bardzo dużo czytania bardzo ciężkich książek historycznych. Lektury te są wprost fascynujące, jeśli kocha się to, co się studiuje. A jeśli nie – lepiej niech się nie idzie na ten kierunek.

Jak wyglądają studia historyczne? Czego się uczy na zajęciach?

Odyn: Studia historyczne (przy czym należy podkreślić, że nie wszystko wiem, bo studiowałem ten kierunek tylko na poziomie studiów magisterskich) podzielone są na przedmioty obowiązkowe i fakultety. Podczas studiów licencjackich student przejdzie przez wszystkie epoki historyczne, pozna trochę łaciny, nauczy się prowadzić badania historyczne i dowie się o naukach pomocniczych tego przedmiotu. Wreszcie nauczy się też pisać prace naukowe, bo w końcu za pomocą takiej pracy kończy się te studia. Może też dobierać fakultety, których wybór jest niezwykle szeroki i niemal wszystkie są godne polecenia.

Odyn: Znacznie ciekawsze są oczywiście studia magisterskie. To głównie dlatego, że znacznie mniej na nich jest przedmiotów obowiązkowych, a znacznie więcej tego, co najbardziej interesuje studenta. Tutaj bowiem student dobiera sobie już praktycznie wszystko. Seminaria dyplomowe realizowane są z wybranymi profesorami, lektoraty i fakultety – według zainteresowań. Wreszcie student może także wybrać blok tematyczny, w ramach którego studiuje szczegółowo historię danej dziedziny w różnych epokach lub momentach historycznych. Osobiście – zgodnie z własnym wyborem – serdecznie polecam tzw. blok kościelny.

Odyn: Zarówno podczas studiów licencjackich, jak i magisterskich student może dodatkowo realizować specjalizację, która pozwoli mu na zdobycie świętego graala wszystkich studentów, czyli „pracę w zawodzie”.

Jakie zajęcia były najbardziej wymagające? Jakie wspominasz najlepiej?

Odyn: Trudno tak naprawdę wymienić jedne, czy nawet kilka. Bardzo wymagające były ćwiczenia z historii starożytnej (czytaliśmy starożytną grekę), niezwykle wymagająca była historia średniowieczna. Jednak wszystkie te zajęcia równocześnie były tak fascynujące, że aż chciało się na nie przychodzić i „męczyć się” z tymi tekstami i rozważaniami.

Odyn: Najlepiej wspominam seminaria magisterskie (na studiach II stopnia na IH UW realizuje się dwa seminaria – jedno u profesora, który jest opiekunem naszej pracy magisterskiej, a drugie – tam, gdzie najlepiej się czujemy). Obaj profesorowie, którzy seminaria prowadzili, rozumieli, co to znaczy „seminarium dyplomowe”. To były raczej spotkania, rozmowy, dyskusje. Chodziło o to, żeby nasze myśli i spostrzeżenia ścierały i ucierały się, byśmy z zajęć wychodzili posiadając nie tylko wiedzę swoją i kogoś, kto nam swoją wiedzę przekazał, ale z czymś zupełnie nowym – wnioskami, które wyłoniły się na seminarium.

Gdzie szukać pracy po historii?

Odyn: Znów – wspomniałem o tym wcześniej, a tutaj jest na to miejsce. Można, realizując program historyczny, dobrać sobie specjalizację zawodową, która pozwoli nam po nich znaleźć pracę. Specjalizacje są następujące: nauczycielska, archiwistyka, edytorstwo źródeł i popularyzacja historii. Ta ostatnia zahacza także o media.

Odyn: Tak naprawdę jednak nie ukrywam, że w mojej opinii po historii można szukać pracy w każdej dziedzinie związanej z szeroko rozumianą humanistyką. Czy warto studiować historię? Są to studia, które niezwykle otwierają umysł i wywołują nieodmienne zdziwienie i chęć poznawania. Trochę to patetycznie brzmi, ale naprawdę – jak kogoś fascynuje historia, fascynować będą później związki przyczynowo-skutkowe, konsekwencje wydarzeń, relacje międzyludzkie, relacje międzynarodowe, społeczne, wszelki rozwój czy wreszcie historia Kościoła.

Czy łatwo znaleźć pracę po historii?

Odyn: Nie wiem, nie szukałem. Ale myślę, że – jak z wieloma innymi kierunkami. Czy warto studiować historię, jeśli myśli się tylko o pracy w zawodzie? Wielu będzie twierdziło, że „kasa w biedronce już czeka”, a wielu wyjdzie z bram uczelni i wejdzie do biura. Wszystko zależy w znacznym stopniu od tego, czy chcemy znaleźć tę pracę i czy wiemy, co umiemy i co chcemy w życiu robić. Ja jeszcze nie wiem.

Jakie studia magisterskie po historii dla kogoś, kto ma tylko licencjat?

Odyn: W ogóle wydaje mi się, że jak ktokolwiek raz zasmakował historii, nigdy nie będzie chciał studiować niczego innego. Ale historia jest tak wspaniałą dziedziną, że znaleźć ją można wszędzie.

Odyn: Zgodnie z procesem bolońskim, który podzielił wiele kierunków studiów na dwa etapy – po historii formalnie można iść na zapewne każdy kierunek humanistyczno-społeczny. Chociaż w niektórych miejscach mogą wymagać zdanej matematyki czy statystyki (np. na socjologii). Niemniej uważam, że są to studia wymarzone zarówno jako docelowe, jak i jako baza pod inne kierunki. Można zatem zainteresować się filozofią (jest nawet swoista synteza tych kierunków, która nazywa się historiozofia), polonistyką, pedagogiką, naukami społecznymi.

Odyn: Ale oczywiście najlepiej dalej studiować historię. Potem można pójść na doktorat z historii, albo zacząć studia na ŻIH-u (Żydowski Instytut Historyczny), albo rozpocząć poważne badania historyczne przy współpracy z zewnętrzną instytucją.

Twoim zdaniem – czy warto studiować historię?

Odyn: No nie wiem… Jak ktoś lubi historię – warto. Nauczy się ją kochać. Jak ktoś nie lubi – lepiej nie, po co się zniechęcać. Ale ze swojej strony – naprawdę serdecznie polecam studia historyczne.

Odyn: Czy warto studiować historię pod względem zarobkowym? Kiedy szedłem na studia, od początku wychodziłem z założenia, że jak będzie trzeba znaleźć pracę – to znajdę. Może i chuderlawy jestem, ale na upartego i w magazynie mogę robić. Studiowanie po to, żeby znaleźć dobrze płatną pracę i się nie zmęczyć za bardzo uważam za wyjątkowo głupi pomysł. Bo mogę robić w magazynie, na kasie w biedronce czy w McDonaldzie – każdy z tych zawodów jest godny i potrzebny. A moich studiów nikt mi nie odbierze.

ZOBACZ TAKŻE: Czy warto studiować polonistykę?

A Wy co sądzicie – czy warto studiować historię? O jakim kierunku, który was interesuje, powinnam napisać? Dajcie znać koniecznie w komentarzu. Mam nadzieję, że choć część z was dotrwała do końca – tekst wyszedł długi, ale mam nadzieję, że wartościowy 🙂

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska