Markowe ciuchy za grosze! Moje ulubione lumpeksy w Warszawie

najlepsze lumpeksy w Warszawie
Lifestyle Styl życia Uroda1 komentarz do Markowe ciuchy za grosze! Moje ulubione lumpeksy w Warszawie

Markowe ciuchy za grosze! Moje ulubione lumpeksy w Warszawie

Jakie są najlepsze lumpeksy w Warszawie? Choć mieszkam w stolicy niecały rok, to już w tym czasie zdążyłam odwiedzić kilka ciekawych miejsc. A dziś postanowiłam wam o nich opowiedzieć.

Przede wszystkim dlatego, że sami mnie o to prosiliście. Po ostatnich zakupach w lumpeksie, którymi pochwaliłam się na Instagramie, zapytałam was, czy chcielibyście poznać ranking moich ulubionych ciucholandów. Nie spodziewałam się, że będziecie tym aż tak zainteresowani, ale odpowiedź na „tak” była niemal jednogłośna.

Tak więc, jeszcze zanim przejdę do rzeczy, subtelnie zapraszam was do obserwacji mojego konta na Instagramie. Często zadaję tam podobne pytania o tematykę kolejnych postów, więc możecie mieć niewielki wpływ na to, o czym napiszę w najbliższym czasie.

Dlaczego warto kupować w lumpeksie?

O tym, dlaczego warto robić zakupy w second-handach napisałam osobny tekst:

W skrócie, powodów jest cała masa. Ja patrzę głównie na względy finansowe i ekologiczne, ale także etyczne. Nie chcę kupować nowych ubrań, które zniszczą mi się po kilku miesiącach, a za które zapłacić będzie musiała uboga matka trójki dzieci z Bangladeszu. Przypłaci zdrowiem albo nawet życiem to, że ja przez dwa pierwsze tygodnie będę cieszyła się nową szmatką. A po pierwszym, drugim, trzecim praniu wrzucę ją gdzieś w odmęty szafy, bo już nie podoba mi się tak, jak na początku.

To chory system, do którego świadomie staram się nie przykładać ręki.

Wiadomo, że skarpetek czy bielizny raczej nie kupię „z drugiej ręki”. Ale sukienka, klasyczny czarny t-shirt, a może spodnie? Jak najbardziej. Do tego samego zachęcam was. Na świecie już i tak wyprodukowano za dużo śmieci.

Jak robić zakupy w lumpeksach?

Dla wielu osób jednak, choć sama idea kupowania używanych ubrań wydaje się szczytna, to jednak jest dość… problematyczna. Bo wiadomo – do zwykłej sieciówki wchodzimy, a jak się nam coś podoba, to wystarczy wybrać odpowiedni rozmiar. W lumpeksach jest to zdecydowanie trudniejsze. Podoba ci się coś, ale nagle okazuje się, że to nie Twój rozmiar. Wydawało się fajne na wieszaku, ale na Tobie nie układa się wcale. Jest dziwnie zszyte. Ma plamę, której nie jesteś pewien, czy da radę się zeprać.

Już po pięciu minutach przerzucania wieszaków z ubraniami masz wrażenie, że zaraz ręka ci odpadnie. A nic nie przykuwa uwagi. Poza tym zapach w „ciuchu” zdecydowanie różni się od tego przyjemnego klimatu w sieciówce.

PRZECZYTAJ: Jak kupować w lumpeksach? Kilka sposobów i pomysłów

Cóż. Trzeba być na to przygotowanym. Nie ma nic złego, w tym, że nie podobają Ci się takie warunki. Bo choć pracownicy sklepu starają się, jak mogą, by odwieszać ciuchy na miejsce, to jednak co chwilę znajdzie się ktoś, kto rzuci je na podłogę lub schowa najlepsze sztuki gdzieś w kącie (np. żeby markowa bluza doczekała tam dla niego dnia promocji).

Umiejętność wychwytywania najlepszych perełek w lumpeksie nie jest rzeczą łatwą.

Podstawowe rady, którymi już dzisiaj mogę się z wami podzielić, to:

  • Nie spuszczaj z oczu koszyka ani żadnej z Twoich rzeczy. Czy to przez przypadek, czy z powodu zwykłego chamstwa, mogą one zostać zabrane.
  • Ubierz się jak najbardziej „lekko”. Przede wszystkim dlatego, że spacer po lumpeksie to nie 15 minut. Żeby wygrzebać najfajniejsze rzeczy, trzeba tam spędzić naprawdę sporo czasu.
  • Cierpliwości. Dużo cierpliwości. Oglądaj wszystko – nawet jeśli na początku coś wydaje się mało warte uwagi.
  • Zwróć uwagę na najdroższy dzień dostawy i najtańszy dzień przed dostawą. Nie powiem, który jest lepszy. Ja jeżdżę i tak, i tak. W dzień dostawy dużo łatwiej będzie Ci dorwać coś fajnego, choć może okazać się dość drogie. W ostatni dzień przed dostawą można znaleźć bluzę czy spodnie za 1-2 zł, ale z drugiej strony – wybór jest zdecydowanie mniejszy i najlepsze sztuki prawdopodobnie już się sprzedały.

Najlepsze lumpeksy w Warszawie

Dobra, ale przejdźmy do sedna. Jakie są (moim zdaniem) najlepsze lumpeksy w Warszawie? Nie miałam oczywiście szansy poznać wszystkich (w końcu o niektórych osiedlowych sklepikach nie wie nawet Google Maps), ale zwiedziłam ich już całkiem sporo, szczególnie w okolicach Ursynów-Mokotów-Śródmieście. Jeśli mieszkacie w stolicy lub jesteście tu przez kilka dni przejazdem – warto zajrzeć i sprawdzić, czy te second-handy też podbiją wasze serce!

Najlepsze lumpeksy w Warszawie – Szmizjerka Kabaty | Śródmieście

Zacznijmy od najbardziej rozpoznawalnej sieci z odzieżą używaną. Szmizjerkę znaleźć można chyba w większości dużych miast. W Warszawie jest ich aż 9 – a przynajmniej tak mówi mi internet. Osobiście odwiedziłam dwie. Tę na Kabatach (Ursynów) oraz na Śródmieściu przy al. Jerozolimskie. W przypadku Kabat nowy towar możemy znaleźć w każdy czwartek, na Śródmieściu natomiast w środę. Cena w Warszawie w dzień dostawy to 69 złotych/kg. W najtańszy dzień jest to 29 złotych/kg. Czyli w zasadzie dość sporo, jak na używane ubrania. Jest jednak kilka powodów, dla których uważam, że zasługuje trafić na listę „najlepsze lumpeksy w Warszawie”.

Po pierwsze – możliwość płacenia kartą i sprawna obsługa. Widać, że sklepy są bardziej zadbane niż większość osiedlowych lumpeksów. No i nie trzeba wypłacać gotówki, co dla mnie jest wielką zaletą, bo na co dzień gotówki przy sobie nie noszę.

Po drugie – ubrania mocno wyselekcjonowane. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym znalazła coś z plamą, coś podartego czy nienadającego się do użytku. Widać, że sieć stawia na ubrania tylko w dobrej jakości.

Po trzecie – duży wybór. Zwłaszcza na Śródmieściu. Lokal jest naprawdę duży, dwupiętrowy. Chociaż w godzinach szczytu z pewnością ciężko jest się dopchać do przebieralni, to jeśli wybierzemy się w innym momencie dnia (np. drugi dzień po dostawie około godziny 10-12) mamy szansę na przebieranie w naprawdę dużej ilości dobrych ubrań. A dla mnie jest to ważne. Wolę spędzić w jednym lumpeksie kilka godzin, niż przez cały dzień jeździć z miejsca na miejsce.

Co kupuję w Szmizjerce? Przede wszystkim t-shirty i sukienki. Droższe marki niestety są wycenione, a nie na wagę.

Najlepsze lumpeksy w Warszawie – Ciucholand | Pasaż Natoliński 1A

Najmniej znany z całej listy. Nie ma co się dziwić. Jest bardzo malutki, jak w środku znajduje się więcej niż 10 klientów to już palca nie wciśniesz. Ale zazwyczaj, z racji tego, że jest mało popularny, jestem jednym z dwóch, max trzech klientów.

Trzeba płacić gotówką. To jeden z minusów. Plusem jest lokalizacja blisko metra, dzięki czemu praktycznie z całej Warszawy można do niego bez problemu dojechać. Cennika niestety nie pamiętam, a w internecie nigdzie nie mogę znaleźć. Raczej podobny do Szmizjerki, ale zdecydowanie tutaj bardziej się opłaca.

Dlaczego? Bo wszystkie ciuchy są na wagę, niezależnie od marki. Jeśli mam potrzebę znaleźć coś bardziej sportowego – zawsze idę tam. Topy Nike, dresy i bluzy Adidas są w tej samej cenie, co reszta asortymentu. A to prawdziwy ewenement. Podobnie jak eleganckie części garderoby, np. klasyczna czarna marynarka z ZARY w idealnym stanie za 10-15 złotych.

Jedyne, co jest wycenione, to spodnie. 15 złotych za parę z tego, co pamiętam. Tutaj też niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z drogą marką czy z jeansami z h&m, wycena jest taka sama.

Najlepsze lumpeksy w Warszawie – Kantonia | Polinezyjska 10

Zamieszczam tę pozycję na liście, choć sama mam mieszane uczucia. Zdecydowanie jeden z najpopularniejszych i najlepiej ocenianych ciucholandów w internecie. Bardzo miła obsługa, czysto, wszystkie ubrania bardzo ładnie pachną. To naprawdę spore plusy.

Minusem jest jednak ustawienie wieszaków i sposób wyceny. Niby na wagę, ale jednak większość ubrań ma nalepkę z ceną. Często dość wysoką, jak na używane ciuchy. Teoretycznie można upolować naprawdę drogie rzeczy od stylistów, w praktyce jednak cena i tak mnie odstrasza. Za pierwszym razem nie znalazłam nic.

Mimo wszystko chcę dać Kantonii jeszcze jedną szansę. I jeżeli tyle osób ją poleca, to coś musi być na rzeczy. Dajcie znać, czy znacie ten lumpeks i czy waszym zdaniem jest on tak dobry, jak mówią wszyscy. Może trafiłam po prostu na słabszy dzień.

Najlepsze lumpeksy w Warszawie – GEMMA | Aleja Komisji Narodowej 15

Mniej popularny, bardzo elegancki second hand. Ceny za kg trochę taniej niż w Szmizjerce, a jest naprawdę duży wybór. Przede wszystkim znaleźć można ubrania dla mężczyzn, więc jak mam w planach kupić coś mojemu chłopakowi – zawsze zaglądam tam.

Z plusów na pewno wymieniłabym to, że nie jest popularny, więc nawet w dzień dostawy jest w nim stosunkowo luźno. Co jak co, ale ciucholandy poza centrum nie są aż tak oblegane. Dzięki temu można wyhaczyć naprawdę prawdziwe perełki.

Można płacić kartą. Często można znaleźć nowe ubrania, jeszcze z metką, wycenione tak samo jak używane.

Najlepsze lumpeksy w Warszawie – Odzież na wagę | ul. Targowa 15

Jeden z najbardziej znanych i popularnych ciucholandów. Jedyny na tej liście z „drugiej” strony Wisły. Czym się wyróżnia, że tuta trafił?

Asortyment jest naprawdę duży i mocno zróżnicowany. Ubrania zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Jest także sekcja XXL, z której wprawdzie nie korzystam, ale widziałam, że sporo osób przychodzi do sklepu właśnie do niej.

Ciuchy głównie znanych sieciówek – H&M, ZARA, VERO MODA, VILA, MARKS&SPENCER. Nie znalazłam nic „oryginalnego” od projektanta, ale z komentarzy w internecie wynika, że spokojnie da się wyhaczyć coś droższego. W dniu dostawy koszt to 79,90 zł/kg (drogo), ale warto przyjść w ostatni dzień wyprzedaży. Wtedy możemy się obkupić za 19 złotych za kg, a chociaż produkty są już „przebrane”, wciąż da się znaleźć prawdziwe perełki.

To tyle na dzisiaj. A jakie są waszym zdaniem najlepsze lumpeksy w Warszawie i innych dużych miastach? Dajcie znać koniecznie w komentarzu.

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Back To Top