kiedy kobieta
Lifestyle,  Moje życie,  Uroda

Kiedy kobieta zmienia swoją fryzurę, planuje zmienić swoje życie

Kiedy kobieta zmienia swoją fryzurę, jest to znak, że planuje poważną zmianę w swoim życiu. A może właśnie do takiej rewolucji doszło? Relacje z innymi, tryb życia, planowane cele, praca… Wszystkie najważniejsze zmiany wiążą się bardzo często ze zmianami w wyglądzie. Co więc mogę powiedzieć o przyczynach mojej dramatycznej metamorfozy?

O tym, co dokładnie planuję zmienić za wiele nie opowiem, bo zwyczajnie jeszcze nie mogę. Świat nie jest idealny, a część osób, która dowie się o moich planach, może mi je skutecznie podkopywać. Nawet ci, których na co dzień uznawałabym za przyjaźnie nastawione mi osoby.

Zmiana jednak idzie i to poważna. Mam nadzieje, że zacznie się uwidaczniać w przeciągu 2-3 tygodni. Aktualnie jestem w najgorszym momencie. W momencie, gdy w ciągu dnia wyczerpuję wszystkie zasoby, a wieczorem ze zmęczenia gadam od rzeczy albo płaczę. Planuję wizytę u psychologa, aby zachować pewnego rodzaju stabilność psychiczną, ale wiem, że ten wysiłek jest niezbędny i nie mogę odpuszczać, nawet gdy boli.

Podjęłam jednak decyzję, której manifestacją fizyczną jest zmiana wyglądu. Kiedy kobieta jest już pewna zmiany – ścina albo farbuje włosy. Przed moim pierwszym rozstaniem taka metamorfoza nastąpiła chwilę zanim uświadomiłam sobie, że chcę to skończyć. Tym razem (całe szczęście) nie chodzi o relacje, ale planowana zmiana mocno namiesza w mojej codzienności.

Kiedy kobieta podejmuje decyzję, nie ma już odwrotu

Z psychologicznego punktu widzenia taka metamorfoza niesie wiele pozytywnych skutków, które tylko umacniają nas w podjętej decyzji. Chcemy rozpocząć nowy rozdział, chcemy zamanifestować swój wybór, ale przede wszystkim chcemy pokazać swoją siłę. Często tak drastyczna zmiana fryzury dodaje pewności siebie – u mnie na pewno podziałało. Mam wrażenie, że pozbyłam się części strachu, który mnie hamował.

Jak zrobiłam krok A – muszę zrobić B

Tak więc moi drodzy, lecę harować na to, żebyście niedługo zobaczyli mnie w innym miejscu w życiu, na innym etapie. Żebym mogła się wam pochwalić czymś wspaniałym. Lecę wykorzystywać moją złość na rzeczywistość i przekształcać w coś produktywnego.

Wybaczcie, że mniej piszę na blogu (jeśli w ogóle to zauważyliście) – poprawię się, bo inspiracji mam sporo!

Do następnego,

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska