ogarnięcie życiowe
Lifestyle,  Moje życie,  Przemyślenia

Miałam nadzieję, że ogarnięcie życiowe przychodzi z wiekiem | 21 urodziny

Chciałam wierzyć w to, że ogarnięcie życiowe przychodzi z wiekiem. Jeszcze kilka lat temu patrząc na osoby starsze ode mnie i na to, jak muszą „załatwiać sprawy” byłam szczerze przerażona. Jedyne pocieszenie – z biegiem lat się nauczę. Nie może być przecież tak, że jestem nieśmiała i mi to nie przejdzie.

Musi być magiczna granica wiekowa, której przekroczenie sprawia nagle, że jestem bardziej dorosła, dojrzała, zaradna i pewna siebie. Prawda?

Gówno prawda

Ajć, napisałam brzydkie słowo. Ale dzisiaj mam urodziny, więc wszystko mi wolno. Poza tym nie ma lepszego określenia do nazwania tego, co teraz czuję.

Ogarnięcie życiowe nie przyszło z wiekiem. Okazuje się, że chociaż mam 21 lat, wciąż potrafię stresować się jak 14-latka. Obiekt mojego zdenerwowania jest wprawdzie inny, ale jego poziom – taki sam. A może nawet większy? W końcu z dorosłością wiąże się przede wszystkim odpowiedzialność. Moje problemy sprzed kilku lat były pikusiem w porównaniu do tego, co przeżywam teraz. Dziś skutki złej decyzji mogą być niepomiernie bardziej zagrażające.

Ogarnięcie życiowe? A co to takiego?

Doszłam do wniosku, że niewiele osób z mojego otoczenia czuje się „ogarnięta”. I nieważne, czy są w podobnym wieku do mojego, czy mają 5-10 lat więcej. Wszyscy jesteśmy pogubieni i ciężko z tym coś zrobić. Ogarnięcie życiowe nie przychodzi z wiekiem. Na całe szczęścia okazuje się, że… wcale nie jest potrzebne do dobrego życia 🙂

Gdyby 21-letnia ja miała przekazać jakąś wiadomość do nastoletniej mnie z przeszłości… dałabym sobie trzy ważne rady.

1. Nie stresuj się. Większość problemów rozrasta się dopiero w Twojej głowie, gdy za dużo o nich myślisz. Pokonasz naprawdę wszystko – nawet zaburzenia odżywiania. Przez 21 lat życia nie napotkasz bariery, która mogłaby Cię zniszczyć.

2. Otaczaj się dobrymi ludźmi. Chociaż jesteś introwertykiem, to właśnie fajni ludzie ostatecznie dadzą Ci poczucie, że gdzieś należysz. Co innego, gdy ludzie są toksyczni – uciekaj jak najszybciej, nie patrz na sentymenty.

3. Zbieraj doświadczenia. Ogarnięcie życiowe tworzy się właśnie przez wychodzenie ze strefy komfortu oraz rzucanie siebie w wir doznań. Nawet, jeśli boisz się, że coś pójdzie nie po Twojej myśli – patrz punkt pierwszy. I nie bój się zrobić kroku do przodu.

To tyle z moich przemyśleń.

Dziś w planie urodzinowym naleśniki w Manekinie. Po jednodniowej słodkiej rozpuście sporo się zmieni w mojej diecie, o czym będę informować na bieżąco, bo prawdopodobnie rozpocznę coś bardzo fajnego.

Polecam przeczytać moje przemyślenia na 19 urodziny. Sporo się od tego czasu zmieniło, lubię jednak wracać do takich tekstów.

Na 20 urodziny nie było wpisu. Byłam zbyt zajęta maturami, żeby publikować na blogu.

Dzisiaj przypomniałam sobie także o 30 rzeczach, które chcę osiągnąć przed 30. Zegar tyka, a ja… no nie stoję w miejscu, już niedługo część marzeń na pewno się spełni!

A tutaj dla porównania macie moje zdjęcie w wieku około 10 lat 🙂 Otoczka się zmieniła, ale wciąż czuję się jak dziecko.

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska