Zakupy z second handu! Co upolowałam? | Odzież na wagę Prajmani

odzież na wagę
Lifestyle UrodaLeave a Comment on Zakupy z second handu! Co upolowałam? | Odzież na wagę Prajmani

Zakupy z second handu! Co upolowałam? | Odzież na wagę Prajmani

Dziś zrobię coś, na co wcześniej się nie decydowałam. Nie jestem wielkim guru, jeśli chodzi o styl – wciąż szukam własnego, dlatego trochę głupio mi świecić przykładem, jeśli chodzi o modę. Ale! Wiele z was prosiło. A i ja ostatnio upolowałam kilka tanich perełek z odzieży na wagę. Więc zapraszam do pierwszego na tym blogu lumpeksowego haul’u!

Często wspominam tutaj o tym, dlatego warto kupować ubrania z „drugiej ręki”. Dzieliłam się z wami moimi ulubionymi sposobami na upolowanie perełek w lumpeksach, wskazałam również kilka fajnych miejsc w Warszawie, w których zazwyczaj robię zakupy. Tym razem padło na nowe miejsce na mapie stolicy – odzież na wagę Prajmani (a właściwie „odzież na gramy” ;))

Odzież na wagę – moje zakupy lumpeksowe – sukienki

Rozpoczęłam od poszukiwania sukienek – ich w mojej garderobie ciągle przybywa, a jednocześnie ciągle brakuje. Cóż poradzę – jestem typem kobiety, która w sukienkach czuje się najbardziej swobodnie i luźno. Ostatecznie z całego wachlarzu różnych opcji wybrałam trzy.

Pierwsza – moja ulubiona – czarna, opinająca sukienka do kolana i z długim rękawem. Idealna na chłodniejsze dni, materiał dobrze ogrzewa ciało. Kupując oryginalnie w sklepie zapłaciłabym szacunkowo w przedziale od 100 do 150 złotych. W second handzie Prajmani – całe 18,40 złotych.

Druga sprawdza mi się zarówno na wyjścia do znajomych, jak i do pracy. Biała sukienka z wiskozy w nietypowy, czarny wzór. Kosztowała mnie 15,80 zł.

Ostatnia sukienka – znów czarna, ale w całkiem innym stylu. Bardziej „młodzieżowa”, dół ładnie rozkloszowany. Zwróciłam na nią uwagę ze względu na nietypową koronkę, zarówno przy rękawach, jak i na dole. Cena? Zawrotne 10,20 złotych. Pochodzi z Dorothy Perkins a w składzie ma 96% bawełny i 4% elastanu.

Odzież na wagę – spodnie i swetry

Dalej – udałam się na poszukiwania spodni. Tu zawsze mam problem ze względu na rozmiar, ale ostatecznie udało mi się wyhaczyć jedną całkiem interesującą parę. Spodnie jeansowe, z New Look’a. Kosztowały mnie całe 22,30 złotych. Bardziej na lato (ze względu na dziury na kolanach), ale przy takiej cenie warto myśleć przyszłościowo.

Na obecną porę roku wybrałam zaś dwa sweterki. Bardzo ciepłe, a przez to również ciężkie i trochę droższe, niż reszta produktów. Pierwszy – szary, z wyszywanymi koralikami na rękawach. Ostatnio tego typu zdobienia są dosyć modne, więc to też na plus.

Drugi sweter – szary, gruby, wełniany, z golfem. Bardzo dobrze wykonany w porównaniu z sieciówkowymi, poliestrowymi swetrami.

Za oba swetry zapłaciłam łącznie 47 złotych. Myślę (a nawet jestem przekonana), że za cenę w tym wypadku dwóch swetrów mogłabym mieć problem z kupieniem nawet jednego. Kupiłam również crop top za około 7 złotych, ale z racji tego, że mój brzuch nie jest w najlepszej formie – zdjęcia nie będzie.

Ostatecznie całe zakupy, czyli 3 sukienki, 2 ciepłe swetry, jedne spodnie i top kosztowały mnie 120,90 złotych. Ubrania na wagę w Prajmani kupowałam we wtorek, czyli pierwszego dnia dostawy, gdy ceny są najwyższe. Patrząc na moje prywatne doświadczenia z warszawskimi cenami w lumpeksach, tutaj wyszło naprawdę tanio, a wybrane rzeczy są obecnie jednymi z ulubionych w mojej szafie.

Prajmani – nowy second hand w Warszawie | Ursynów

Jestem bardzo zadowolona z pierwszych zakupów w Prajmani, więc jeśli mieszkacie w Warszawie i macie ochotę na polowanie w lumpeksach – szczerze zachęcam was do sprawdzenia tego miejsca! Odzież na wagę Prajmani znajdziecie na Ursynowie, naprzeciwko Auchan – adres: Wilhelma Konrada Roentgena 45. Jest to miejsce dość małe, ale schludne i z ubraniami dobrej jakości. Cena za kilogram pierwszego dnia dostawy (we wtorek) to 60 zł, później każdego dnia tygodnia maleje o 5 złotych. Płatność gotówką, BLIK i kartą – co wciąż nie jest aż tak oczywiste przy zakupach odzieży używanej.

I bardzo ważna sprawa – do 14 dni w Prajmani przyjmowane są zwroty towaru (z metką i za okazaniem paragonu). Więc jeśli chcecie kupić coś komuś innemu, nie musicie obawiać się o złe dopasowanie rozmiaru. Akurat z możliwością zwrotów nie spotkałam się do tej pory w żadnym lumpeksie.

Dajcie znać, czy podobały wam się zakupy i czy chcecie, bym robiła podobne podsumowania w przyszłości.

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Back To Top