Wegańska lazania z soczewicą i szpinakiem | Prosty przepis

wegańska lazania
Dieta Lifestyle Styl życiaLeave a Comment on Wegańska lazania z soczewicą i szpinakiem | Prosty przepis

Wegańska lazania z soczewicą i szpinakiem | Prosty przepis

Wegańska lazania to coś, co chciałam zrobić już od dawna… Pierwszy raz spróbowałam takiej wersji w Leonardo Verde w Warszawie i trochę obawiałam się, że zepsuję. Moje umiejętności kulinarne nie są na wysokim poziomie, wciąż się uczę. Ale! Muszę przyznać, że tym razem wyszło całkiem nieźle. Przepis jest nieziemsko prosty, więc postanowiłam się nim podzielić.

Choć na weganizm przeszłam przede wszystkim ze względów zdrowotnych (jem więcej warzyw i owoców, więcej błonnika, mniej tłustych i przetworzonych rzeczy, itd.), to jednak czasem tęsknię za tradycyjnymi niezbyt zdrowymi potrawami. Ta wegańska lazania to jedno z lepszych rozwiązań na takie momenty. Nie ma w niej kalorycznego sera i tłustego mielonego mięsa. Jedyna rzecz, do której można się przyczepić, to biały makaron – ale podejrzewam, że i to można zastąpić. Mi nie przeszkadza.

Moja wegańska lazania inspirowana była wieloma przepisami w internecie – kierowałam się Kwestią Smaku, Jadłonomią i kilkoma filmami na YouTube. Ostatecznie jednak poszłam w trochę innym kierunku i… oto efekt

Wegańska lazania ze szpinakiem i soczewicą – składniki

Podstawą mojej wegańskiej lazanii są:

  • Makaron lasagne
  • Soczewica czerwona (sypka, do ugotowania – konserwowa może się nie sprawdzić, ale nie wiem)
  • Szpinak mrożony
  • Ajwar (bałkańska pasta warzywna z czerwonej papryki i bakłażana – tak naprawdę klasycznie byłaby to passata pomidorowa albo mix tego i tego – użyłam ajwaru tylko dlatego, że nie miałam nic innego w lodówce, ale jestem zadowolona z tego eksperymentu)
  • Cebula
  • Czosnek
  • Olej

Czymże byłaby wegańska lazania bez sosu beszamelowego? Wegański przepis wymaga:

  • Dwie łyżki mąki
  • Dwie łyżki oleju
  • Dwie i pół szklanki mleka roślinnego (w moim przypadku sojowe – ważne, żeby było niesłodzone)
  • Pieprz i sól
  • Gałka muszkatołowa
  • Płatki drożdżowe nieaktywne (nadają lekko serowy posmak)

Wegańska lasagne – przepis

Zacznę od przyjemnej części – makaronu do lazanii nie trzeba gotować przed włożeniem do piekarnika. Spokojnie zdąży się przygotować już pod sosem. Jednak jeśli ktoś ma wątpliwości – polecam gotować mocno al dente, żeby całość się nie rozleciała.

W pierwszej kolejności przygotowujemy soczewicę. Najpierw przepłukujemy suchą pod zimną wodą. Potem gotujemy w proporcji 1:1,5. Na moim przykładzie: przygotowałam jedną szklankę soczewicy, a więc zalałam ją 1,5 szklanki wody. Ważne, żeby soczewica wchłonęła praktycznie całą wodę – lepiej dodać w trakcie gotowania troszeczkę, gdy uznamy, że jest za mało, niż wlać za dużo i odcedzać.

Do garnka z ugotowaną soczewicą dolewamy kilka łyżek sosu – w moim przypadku ajwar, może być również pomidorowy – i mieszamy. Doprawiamy do smaku.

Na osobnej patelni podsmażamy na oleju cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy mrożony szpinak (u nas poszło całe opakowanie), smażymy aż cały się rozmrozi i zmięknie. Doprawiamy do smaku – ja postawiłam na sól, pieprz ziołowy, pieprz cytrynowy i jeszcze trochę granulowanego czosnku.

Przepis na sos beszamelowy zaczerpnęłam bezpośrednio z bloga Nieracjonalna. Po ten składnik zapraszam więc do niej!

I w zasadzie – to już prawie koniec. Wszystko jest niemalże gotowe. Wystarczy poukładać składniki warstwowo (wcześniej smarując naczynie żaroodporne tłuszczem, by nic nie przywierało) – makaron, sos pomidorowy, warstwa z soczewicą, znów makaron, warstwa ze szpinakiem, sos beszamelowy. I tak kilka razy, w zależności od tego, ile mamy przygotowanych rzeczy i jak dużą formę 🙂 Na górze zawsze kładziemy ostatnią warstwę makaronu i wszystko obficie polewamy sosem beszamelowym.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na 40 minut. Wyjmujemy po tym czasie i… SMACZNEGO!

Wegańska lazania z pewnością nie raz zagości w podobnej wersji w mojej kuchni. Myślę, że dodanie gotowego sera wegańskiego mogłoby być w tym wypadku uzasadnione, ale i bez tego jest to satysfakcjonujące danie. Dajcie znać koniecznie w komentarzu, czy przetestujecie je u siebie i czy macie własne sprawdzone sposoby na lasagne (lub inne wegańskie pyszności).

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Back To Top