Zostałam kocią mamą [7 DNI]

Zostałam kocią mamą
Lifestyle Moje życieLeave a Comment on Zostałam kocią mamą [7 DNI]

Zostałam kocią mamą [7 DNI]

Znowu zniknęłam z bloga na miesiąc. Na szczęście mamy 2020 rok i wszystkie złe rzeczy mogę zrzucić właśnie na to. Straciłam częściowo motywację do pisania i nie skłamię, jeśli powiem, że chciałam już nawet usuwać tego bloga… Ale wciąż tu jestem.

Kombinuję, co robić dalej, bo ewidentnie coś mi się w życiu nie układa. Nie chcę jednak skreślać tego, co tutaj już zrobiłam – wiem, że bardzo szybko bym tego pożałowała i wpadła w jeszcze większy dołek.

Bez dalszego przedłużania – co się u mnie działo w ostatnim czasie?

Przede wszystkim – zostałam kocią mamą. Pod moim dachem zamieszkał Dzidek (nie ja wybrałam to imię, ale zdecydowanie do niego pasuje). Kociak ma obecnie koło 7-8 tygodni. Wiem, że to za mało, żeby oddzielać go od matki, jednak w tym wypadku nie było żadnego wyboru. Ktoś wyrzucił go w lesie – tam podczas spaceru znalazła go moja siostra.

I szczerze, nie mam słów na takie bestialstwo. Nie mieści mi się w głowie, jak można wyrzucić zwierzę do lasu, na ulicę, zostawić bez opieki i bez żadnych szans na przeżycie. Nie chcę przeklinać, już dość się nadenerwowałam i napłakałam nad losem tego malucha. Teraz ma nas. Wydaje mi się, że jest z tego zadowolony.

Powrót do czytania

Miałam ostatnio kilka dni urlopu, które spędziłam na wsi. Bez planu dnia, bez pracy i (przez większość czasu) bez internetu. Postanowiłam wykorzystać ten czas i sięgnąć znów po książki. Przeczytałam „Mara Dyer. Tajemnica”, teraz czytam kolejną część „Mara Dyer. Przemiana”. To trylogia bardziej dla młodzieży, ale czuję, że właśnie takich książek teraz potrzebuję. Lekkich, przyjemnych, które szybko się czyta. Wcześniej przez wiele miesięcy stawiałam na książki popularnonaukowe i mimo że są ciekawe – części nie dałam rady skończyć, bo zwyczajnie męczyło mnie słownictwo, były zdecydowanie bardziej wymagające.

Na początku roku postanowiłam sobie, że przeczytam 52 książki. Na razie skończyłam 8, więc jestem bardzo daleko w tyle. Fajnie byłoby dobić przynajmniej do 24 (średnio dwie na miesiąc).

Tegoroczne wakacje pod znakiem zapytania

Jeśli chodzi o inne plany na ten rok – to także tegoroczne wakacje stoją pod znakiem zapytania. Z Arturem (@revvoltv) planujemy wyjazd pod koniec sierpnia, ale obecna sytuacja związana z koronawirusem trochę nas niepokoi. Liczba przypadków wciąż rośnie i nie chcemy się wpakować na kwarantannę w innym kraju ani po powrocie z urlopu.

Wiem, że wiele osób decyduje się teraz na podróżowanie po Polsce – jednak patrząc na zdjęcia z tych najbardziej popularnych wakacyjnych kierunków, ja raczej na to nie stawiam. Ogromne tłumy nad morzem i w górach mnie odrzucają. Nie tylko przez pandemię, choć z pewnością jest to również ważny argument.

Planuję napisać w najbliższym czasie kilka fajnych tekstów. Tymczasem odsyłam do innych wartościowych rzeczy.

Pomysły na to, co robić w sierpniu – w komentarzach możecie podrzucić własne propozycje.

Ważny tekst o tym, że dziecko to nie przytulanka. Sama należałam do tych nieśmiałych dzieci i żałuję, że wtedy nie było takiej świadomości, jak teraz. Żeby było jasne – nie spotkało mnie nic koszmarnego. Ale czuję, że gdyby nie naruszano moich granic, teraz byłabym bardziej pewnym siebie człowiekiem.

Część z was stoi teraz przed wyborem dalszej ścieżki kariery, być może studiów. W związku z tym polecam teksty:

Do następnego,

Odwiedź mnie na FACEBOOKU oraz INSTAGRAMIE

Back To Top