5 cudownych rzeczy, które pozostaną mi w pamięci z wyjazdu do Pragi

weekend w Pradze
Lifestyle PodróżeLeave a Comment on 5 cudownych rzeczy, które pozostaną mi w pamięci z wyjazdu do Pragi

5 cudownych rzeczy, które pozostaną mi w pamięci z wyjazdu do Pragi

Praga to jedno z tych europejskich miast, które od dawna chciałam odwiedzić. W tym roku (ze względu na pandemię, zamykanie granic i zakazy lotów) wydawała mi się także jednym z najbezpieczniejszych celów podróżniczych. Ja i Artur od wielu tygodni marzyliśmy o urlopie. Więc wyruszyliśmy – pozostawiliśmy kotka w najlepszych rękach, spakowaliśmy się i wyjechaliśmy pociągiem na przedłużony weekend w Pradze.

Postaram się w najbliższych dniach opublikować tekst o konkretnych miejscach, zabytkach, restauracjach i atrakcjach w Pradze, które moim zdaniem warto zobaczyć. Tym razem jednak skupię się na emocjach. Krótka migawka – co w tym mieście pokochałam, co mnie zachwyciło i co na zawsze pozostanie w mojej pamięci i sercu.

Numer 1: Wspaniałe widoki

Praga to przede wszystkim przepiękne miasto. Przyznam szczerze, że nie odwiedziliśmy podczas tych kilku dni wielu muzeów ani nie zajrzeliśmy do teatru. Postawiliśmy na spacery – po tych bardziej i mniej turystycznych uliczkach. Nie zapomnę tego klimatu ani zapierającej dech w piersiach panoramy miasta. Robiłam wiele zdjęć, ale żadna z fotografii nie oddaje tego, jak zachwycający był to widok.

Numer 2: Spacery pod górkę

Bo przecież najlepszy widok na miasto jest właśnie z góry… Weszliśmy po schodach pod Zamek na Hradczanach, na Wzgórze Petrin oraz w wiele innych miejsc. Spacer pod górę, choć męczący, napawał nas ogromną satysfakcją. Polecam na takie piesze wycieczki zabierać dobre buty – choć ja wybrałam się w wakacyjnych „klapeczkach” i moje nogi też całkiem nieźle to zniosły.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Sercem wciąż jeszcze jestem tam ❤️ Ciężko wrócić do rzeczywistości 😢 #praha #couple

Post udostępniony przez Pati do ludzi (@patidoludzi)

Numer 3: Dobre jedzenie

Praga to raj dla mięsożerców – nic dziwnego, że w stolicy Czech ciężko o dobre wegańskie i wegetariańskie jedzenie. My mieliśmy szczęście trafić do dwóch naprawdę świetnych restauracji. W Vegan’s Prague zjecie pyszny obiad na dachu z widokiem na Zamek. W ofercie znajdziecie kilka propozycji z typowo czeskiej kuchni. Nasze drugie ulubione miejsce to Maitrea restaurace – kuchnia wegetariańska, bardzo zróżnicowane menu, świetna atmosfera i znakomite jedzenie.

Numer 4: Spokój

Nie potrafię opisać, jak bardzo ten wyjazd był mi potrzebny. W ostatnich tygodniach sporo się dzieje. Próbuję zrozumieć, czego tak naprawdę chcę od życia i jakie mam plany na najbliższe kilka lat. Na ten moment rok 2020 określiłabym jako… męczący.

Jestem wdzięczna, że ten 4-dniowy wyjazd przyniósł mi tyle spokoju. Pozwolił się na chwilę oderwać, zresetować, a po powrocie spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Podsumowując: polecam krótkie, weekendowe wypady. Zwłaszcza jeśli znajdujecie się na jakimś trudnym zakręcie w życiu – po powrocie wszystko może okazać się inne, niż początkowo myśleliście.

Numer 5: Zaręczyny

Ano tak… Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to prawdopodobnie wiecie, że podczas tego wyjazdu zaręczyliśmy się z Arturem. Nie chcę za dużo zdradzać, ale oczywiście był to najpiękniejszy moment podczas całego wyjazdu, więc nie mogę o tym nie wspomnieć. Po długim spacerze, przed katedrą, w rocznicę naszego pierwszego spotkania powiedziałam „tak” najwspanialszemu mężczyźnie na świecie. Lepiej sobie tego nie mogłam wymarzyć.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#fiance 💍💕

Post udostępniony przez Pati do ludzi (@patidoludzi)

PS – Mam nadzieję, że na jesieni wrócę na bloga z dawną regularnością. Oczywiście nie będę nic obiecywać, bo w ostatnich miesiącach, mimo szczerych chęci, brakowało mi czasu (i siły) na pisanie tutaj. Czuję jednak, że wrzesień to dobry miesiąc na spektakularny powrót.

Do następnego,

Odwiedź mnie na FACEBOOKU oraz INSTAGRAMIE

Back To Top