• Millenialsi
    7dni,  jesień,  Lifestyle,  Moje życie

    7DNI – Jesienne smutki i ci okropni millenialsi!

    Obiecałam wam serię 7DNI regularnie co tydzień i… macie! Witam wszystkich i zapraszam do czytania. A choć ten tydzień nie obfitował w wydarzenia, kilka przemyśleń w główce się uzbierało. Dziś w programie między innymi jesień, muzyka i… millenialsi. Lubię jesień, choć ostatnio nie dogaduję się z nią najlepiej. Czuję, że zmiana temperatury niedługo mnie „rozłoży”, ale coś długo się zbiera ta choroba – tym bardziej męcząc wiecznie niewyspany organizm. Dużo wcześniej robi się ciemno, czego też się trochę obawiam, bo to wciąż moje pierwsze miesiące w dużym mieście. I nie jestem przyzwyczajona wracać autobusami po nocy. A to ja, kiedy piszę dla was tekst. No i łapie mnie jesienny dołek…

  • wakacje
    7dni,  Lifestyle,  Moje życie

    7DNI – wakacje na hamaku, sałatki i bluźniercza rock opera o Jezusie

    Ta seria musi wrócić do regularności, bo znowu moje „siedmiodniowe” podsumowanie obejmować będzie cały miniony miesiąc. Wróciłam już na stałe do regularności na blogu, teraz czas na regularne 7DNI w każdy poniedziałek. Trzymajcie kciuki, bo nie wiem, jak to będzie, gdy do pracy i codziennych obowiązków dojdą jeszcze studia. Ale dziś nie o przyszłości, a o wspomnieniach ostatnich dni mowa. Czas upływa mi tak szybko, że nie wiem, kiedy zleciał mi cały sierpień i rozpoczął się wrzesień. Jeszcze nie tak dawno wylegiwałam się na hamaku odpoczywając na wsi, a dziś orientuje się, że są to zdjęcia dokładnie z 12 sierpnia. Mamy 10 września. JAK?! Nauka japońskiego też mi gdzieś uciekła.…

  • 7dni,  Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – spotkanie blogerskie, moja ulubiona rasa psów i wyniki konkursu!

    Wiadomość o tym, że 7DNI to seria nieregularna nie jest niczym nowym. Tym razem w jeden post wcisnę kilka fajnych przemyśleń i wydarzeń z ostatnich dwóch tygodni. No bo czemu nie? Moje życie od jakiegoś czasu wydaje się monotonne, chociaż kilka dni temu poczułam, że się rozpędzam. Ale o tym dalej. Zacznijmy od wydarzeń. 25 lipca wzięłam udział w Środa Dzień Bloga Summer nad Wisłą. (na powyższym zdjęciu najlepszy chłopak i fotograf, który poświęcił się i pojechał na ŚDB ze mną – zostawcie łapkę w górę na FB u Revvol, żeby było mu miło!) Teoretycznie każdy mógł przygotować swój slajd i zaprezentować się przed całą grupą, ale po dłuższych przemyśleniach…

  • 7dni,  Moje życie,  nauka języka,  wakacje,  życie

    7DNI – Osiemnastka siostry, język japoński i pare słów o wenie twórczej!

    Nie wierzę, że zaczynam ten tekst. Dlaczego? Bo próbowałam pisać od kilku dni – kilku ciężkich dni, w które kładłam się na łóżku, odpalałam laptopa i… patrzyłam w pusty edytor. Po godzinie bezsensownego leżenia w końcu przestawałam, zabierałam się za naukę japońskiego, sprzątanie albo (przyznajmy szczerze) serial. Weny twórczej brakuje mi bardzo. Własna mama powiedziała, że za bardzo „szukam tematu”, podczas gdy kiedyś pisałam na luzie, głównie skupiając się na relacjonowaniu własnego życia. I muszę przyznać jej rację – w ostatnim czasie zaczęłam myśleć bardzo o jakości tego, co robię. Lubię być rozrywką, na którą setki osób poświęcą 5 minut czasu dwa razy w tygodniu. Lubię to, że czytanie bloga…

  • 7dni,  recenzja

    7DNI – Pani redaktor opowiada o tym, jak zmieniła się w LENIA

    Nie umiem w tytuły. Zawsze przy podsumowaniach tygodnia muszą wyjść jakoś dziwnie. Nic nie poradzę – w końcu treść się zgadza. Zmieniłam się w olbrzymiego, śmierdzącego leniuszka. Przeglądam instasia, fejsbusia, oglądam „The Vampire Diaries”. I coraz bardziej zapominam, że wystartowałam w maratonie i muszę zmierzać do mety, zamiast popijać co chwilę kawkę i się relaksować. Ale to jest właśnie problem długiego, ambicjonalnego maratonu, jakim jest życie. W końcu nadchodzi moment zmęczenia i potrzeba zatrzymania się na moment. Mój postój teraz musi się skończyć, w przeciwnym wypadku zawalę kilka niesamowicie ważnych projektów. A wygrzebać się z problemów będzie dużo trudniej niż zapobiec im w tym odpowiednim momencie. Ale to już kwestia…

  • 7dni,  Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Gdzie ta wiosna, blogerskie warsztaty i dużo rzeczy do polecenia!

    Z kalendarza jasno wynika, że jest wiosna. Z temperatury już nie bardzo. I wiem, robi się cieplej, niedługo naprawdę będzie już ładnie, ale trochę mnie irytacja bierze kiedy muszę pisać spod koca i kołdry. Bo brrrrrr, nie lubię zimna, ani nawet takiego lekkiego ciepełka. Dajcie mi 20 stopni na plusie! Od zrzędzenia zaczęłam podsumowanie tygodnia, ale prócz temperatury ogólnie było spoko. Wspomnę tylko, że podsumowanie obejmuje więcej niż tydzień. Ale to już klasyka. Z założenia moje 7 dni powinno być wystarczająco ciekawe na wpis. W praktyce (póki co) nie jest, więc zbijam dwa tygodnie w jeden. Wciąż się uczę do matury przez większość czasu, więc o tym nie będę się…

  • 7dni,  Lifestyle,  Netflix,  życie

    7DNI – Nauka od 5 rano, Netflix i o ludziach, którzy tworzą afery w Internecie

    Czy ta seria nie powinna nosić całkowicie innej nazwy? Bo znowu mamy podsumowanie dwóch tygodni. Hm… dobra, nie komplikujmy życia. Poprzedni tydzień to głównie nauka. Najpierw na ultra mega ogromny sprawdzian z geografii – poszło okej. A potem troszkę stresik, bo egzaminy zawodowe – poszło bardzo dobrze. (sprawdzona zależność w moim przypadku – im bardziej się stresuję, tym lepiej wychodzi) Teoretyczna część egzaminu poszła super, z tego co pamiętam 36/40 punktów, przy czym zdawalność jest od dwudziestu. Co do praktyki – na oficjalne wyniki poczekam do marca, ale jestem na 99,9% pewna, że zdałam. W ramach relaksu (i nagrody) pozwoliłam sobie na wykupienie abonamentu Netflixa. Pewnie przesadzam, ale lepszej decyzji…

  • 7dni,  Lifestyle,  życie

    7DNI – Świąteczne zakupy, pizza i kilka inspiracji!

    Po raz kolejny – podsumowanie z dwóch tygodni. Chyba musicie się do tego przyzwyczaić. Nazwa „7DNI” pozostaje, ale czasem będzie 14. Bywa. Nie chodzi o to, że nie chciałam pisać tydzień temu. Chciałam, nawet zaczęłam, ale wyszło… słabo. Mało w poprzednim tygodniu robiłam. Wiało nudą, laniem wody i pisaniem na siłę. Więc wolę opisać dwa tygodnie i utrzymać poziom tekstu. Co się działo? Pierwszy tydzień to rutyna. W tygodniu szkoła, po południami głaskanie i karmienie psa. W weekend głaskanie i karmienie chłopaka. We wtorek byłam w kinie na filmie „Wszystko co kocham” w ramach projektu Filmoteka Szkolna. Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej. Ogólnie mi się podobało, pierwsze wrażenie szczerze pozytywne, ale…

  • 7dni,  Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Stypendium, matura i High School Musical

    W zasadzie to znowu 14 dni zamiast siedmiu. W minionym tygodniu nie miałam za bardzo o czym pisać. Wolałam się nie zmuszać, za to w tym podsumowaniu będę musiała uważać. Wrażeń jest sporo, ale nie jestem pewna, czy macie wystarczająco uwagi, by dobrnąć do końca. Ogólnie i tak was podziwiam. Nie uważam, żeby czytanie o moim życiu było aż tak ciekawe. A jednak tu jesteście. Poprzedni tydzień w skrócie – sporo nauki. Kilka sprawdzianów, które nauczyciele koniecznie chcieli wcisnąć przed próbnymi maturami. Zaczęły się też próby poloneza – studniówka już w lutym. Odkładam decydowanie o sukience, paznokciach, fryzurze i tego typu pierdołach na bliżej nieokreślone PÓŹNIEJ… jak wszystkie stresujące rzeczy.…

  • 7dni,  recenzja

    7DNI – Święta w październiku, wywiad i zakupy!

    Czy tylko mi od początku listopada czas po prostu uciekł? Dziwne, dopiero co pisałam refleksje odnośnie Wszystkich Świętych, a teraz nadaję do was już na półmetku listopada. Nawet świąteczne ozdoby w sklepach nie dają mi uczucia zbliżającego się grudnia czy świąt. Mimo że wiszą na półkach już od połowy października (sick!) A może to właśnie dlatego? Świąteczny klimat już od dawna nie jest taki sam. Kiedyś myślałam, że to przez dorastanie – po prostu patrzę na świat inaczej. Aktualnie bardziej skłaniam się ku temu, że to jednak przez konsumpcyjny styl życia. Mikołaj wystawiony na sklepową ladę w październiku nie cieszy tak, jak ten zobaczony dopiero w grudniu. Październikowy bardziej irytuje…