• matura
    Lifestyle,  Moje życie,  nauka,  życie

    7DNI – Podsumowanie maturalne!

    Najważniejsza część tak zwanego ,,egzaminu dojrzałości” już za mną. Prawie cała matura skończona! Wszystkie podstawy i dwa rozszerzenia – na zbliżający się tydzień zostało mi tylko rozszerzenie z geografii i maturki ustne. I mogę szczerze powiedzieć, że jestem mega szczęśliwa na myśl o końcu tej egzaminacyjnej gorączki. W moim życiu nastąpią teraz duże zmiany. Strasznie się wszystko nawarstwia, jeden termin pogania drugi, istny bajzel, a intensywna nauka była najgorszą przeszkodą w odgracaniu swojego życia (i głowy). Za chwilę nastąpi ten długo wyczekiwany czas ,,po maturach” – więc już nie będzie żadnych przeszkód (ani potencjalnych wymówek). Ale jeszcze na chwilę wrócę i opiszę swoje wrażenia, bo chyba część z Was na…

  • 7dni,  Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Gdzie ta wiosna, blogerskie warsztaty i dużo rzeczy do polecenia!

    Z kalendarza jasno wynika, że jest wiosna. Z temperatury już nie bardzo. I wiem, robi się cieplej, niedługo naprawdę będzie już ładnie, ale trochę mnie irytacja bierze kiedy muszę pisać spod koca i kołdry. Bo brrrrrr, nie lubię zimna, ani nawet takiego lekkiego ciepełka. Dajcie mi 20 stopni na plusie! Od zrzędzenia zaczęłam podsumowanie tygodnia, ale prócz temperatury ogólnie było spoko. Wspomnę tylko, że podsumowanie obejmuje więcej niż tydzień. Ale to już klasyka. Z założenia moje 7 dni powinno być wystarczająco ciekawe na wpis. W praktyce (póki co) nie jest, więc zbijam dwa tygodnie w jeden. Wciąż się uczę do matury przez większość czasu, więc o tym nie będę się…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    Kilka przemyśleń o nauce, maturze, życiu i pasji!

    Nowy tekst? Hm… Hello świecie! Jestem, żyję, mam się całkiem dobrze. Wpadłam na lekką pogadankę, gdzieś między geografią, a matematyką. Nie chcę jednak, żeby było to typowe podsumowanie tygodnia, bo gdybym miała streścić tę główną część ostatniego miesiąca, wyglądałaby ona tak… Z krótką przerwą na dobrą kawę między jednym, a drugim działem. I chyba wymaga to trochę wyjaśnień, bo może wiele z was tego nie rozumie. Nauka przed maturą jest normalna, wiadomo, że w tym okresie każdy uczeń trochę ,,przyspiesza” – niektórzy poświęcają na ostrą naukę dwa miesiące, inni zaczynają wkuwać wieczór przed pierwszym egzaminem (pozdrawiam Artura). Ale czy to, że odrzuciłam większość mojej codzienności, a przede wszystkim pasję pisania,…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    List pożegnalny? Czemu nie piszę, gdzie mnie szukać i co dalej z blogiem…

    Ci z Was, którzy obserwują mnie i moje Story na Instagramiezapewne wiedzą, co chcę napisać. Dla pozostałych powstało to krótkie wyjaśnienie… Jestem na blogu dużo rzadziej. Raz w tygodniu? Raz na 10 dni? To nigdy nie była moja docelowa liczba i przynajmniej co trzy dni mieliście ode mnie coś do przeczytania. Powiem prosto – mam nawał obowiązków. Sytuacja się zmieniła trochę przed studniówką, ale teraz… teraz to jest szał. Wracam do domu, siadam do nauki, do pisania projektu stypendialnego (coś jak praca licencjacka, więc roboty jest dużo), sporo czasu tracę na czytanie i omawianie sobie dodatkowych lektur. W tym i przyszłym tygodniu czekają mnie próbne matury, które chciałabym już zdać…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Wielkie przygotowania i Studniówka!

    Tydzień temu nie było podsumowania, bo moje życie jest po prostu zbyt nudne. I chociaż mi to nie przeszkadza, bo lubię monotonię, a aktualna praca kiedyś zaprowadzi mnie do ciekawszych miejsc… to na bloga monotonia się nie nadaje. Ten tydzień jednak był pełen szaleństwa – zakupy, szykowanie się, w sobotę wielki bal, a w niedzielę… uznajmy, że niedzieli nie podsumuję 😉 Ciężko mi to opisywać, więc po prostu wstawię przebitkę ze zdjęciami. Ta część z Was, która uważa moje teksty za zbyt długie, tym razem będzie zachwycona! W poniedziałek kupiłam ostatni istotny element ubioru, czyli buty. Zdecydowałam się na beżowe czółenka z dość niewysokim, ale stabilnym obcasem. Genialny wybór! I…

  • podziwiam
    Lifestyle,  Moje życie,  Styl życia

    5 cech, które podziwiam u innych ludzi!

    Lubię szukać w ludziach tego, co najlepsze. W każdym z nas jest w końcu coś dobrego, a życie nie polega na tym, żeby nienawidzić wszystkiego i wszystkich. To, co dostrzegamy w świecie, staje się w pewnym momencie odbiciem nas samych. I na odwrót. Jeśli szukamy dobra, pozytywnych momentów i szczęśliwych chwil, to właśnie je otrzymujemy. W moim mniemaniu nie z powodu jakiejś magii, Boga czy innych wierzeń – po prostu wychwytujemy tę przyjemną część naszego życia częściej niż negatywy, jeśli właśnie tego szukamy. Prócz problemów, zaczynamy dostrzegać rozwiązania i nowe możliwości. Ale odbiegam od tematu – sęk w tym, że istnieją takie cechy charakteru, o które jestem bardzo zazdrosna. A…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Nuda, farbowanie i kilka słów o ,,końcu świata”

    To będzie krótkie podsumowanie, bo w zasadzie fajerwerków w tym tygodniu nie było. Może jedna, dwie. I zdjęć mam jak zwykle mało – wzorowa blogerka. Dobra – zaczynamy! W poniedziałek pojawiło się podsumowanie zeszłego tygodnia – trochę ciekawsze, więc jak ktoś chce zajrzeć to zapraszam (klik!) Poza tym intensywna nauka polskiego i 40 minutowy trening nóg (który odczuwałam aż do środy). We wtorek kolejny dokument na Netflixie „The C word” – odnośnie raka, diety i ogólnie rozumianego zdrowia. Poświęcę mu chyba dłuższy tekst, bo był to jeden z lepszych dokumentów, jakie ostatnio oglądałam. Tego dnia również intensywna nauka – tym razem matematyka. I trening brzuszka. W środę rozpoczęło się moje…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Szczęśliwe początki i bolesne powroty…

    Był genialny Sylwester i cudowny Nowy Rok. Było whisky z colą, świąteczne żarełko, życzenia i fajerwerki. I znów jestem tutaj. Żaden Nowy Rok = nowa ja, bo wiele się nie zmieniło. Chodzę do szkoły. Piszę na blogu. Staram się wycisnąć dodatkową godzinę w czwartek, a w niedzielę od rana prokrastynuję i leżę cały dzień oglądając serial. Proza życia powróciła.  Ale zacznijmy od tych szczęśliwych początków! Wspomnienia z Sylwestra. Dobre whisky i dobra quesadilla, chociaż nie wygląda. Pierwszy raz ją robiłam, a przerzucanie na patelni tuż przed północą dwóch tortilli wypełnionych farszem było… trudne. Ale serio – smakowało genialnie. Nowy Rok powitaliśmy razem z chłopakiem kieliszkiem brzoskwiniowego Picollo, zamiast klasycznego szampana.…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Podsumowanie świąteczne!

    Święta, święta… i po świętach. Minęły zdecydowanie za szybko i… zbyt intensywnie. Nie zrozumcie mnie źle, było cudownie – jak zresztą co roku. Ale marzą mi się święta bez pośpiechu. Spokojne i skromne, kompletnie różne od tego co jest u mnie tradycją. Pozostały 3 dni wolnego, potem Sylwester i Nowy Rok. Ten czas musi mi wystarczyć na przeczytanie co najmniej trzech książek, napisanie kilku tekstów na blogu, powtórkę do szkoły i skończenie ostatniego sezonu Narcos. I odpoczynek. Zresetowanie się przed rokiem 2018, który ma być dość ciężki, ale też baardzo pozytywny. Taki jest plan. Tak swoją drogą, o moich planach na przyszły rok napiszę odrębny post jeszcze w tym tygodniu…

  • Lifestyle,  Moje życie,  życie

    7DNI – Nowy członek rodziny!

    W zasadzie to nie był tydzień pełen wrażeń. Szkoła – dom. Klasyka gatunku. W zasadzie to nadchodzące dni będą jeszcze gorsze, bo sprawdziany dzień po dniu, a w szkole spędzam czas od 8 do 16…. I gdzie ja znajdę czas na moje osobiste plany – spotkanie z chłopakiem, napisanie zaplanowanego tekstu na blogu czy trening? Zwłaszcza, że tak naprawdę to wszystko nieważne. Wszystko odchodzi na dalszy plan. Bo mam pieska. Ten słodki psiak to Koda. Imię otrzymał po miśku z bajki „Mój brat niedźwiedź”, bo kolorem sierści przypomina niedźwiadka. Aktualnie leży mi koło nogi, śpi i (w końcu!) pozwala coś napisać. Jego pora snu to jedyny moment, gdy mogę się…