Przejdź do głównej zawartości

Posty

7DNI - Gdzie ta wiosna, blogerskie warsztaty i dużo rzeczy do polecenia!

Z kalendarza jasno wynika, że jest wiosna. Z temperatury już nie bardzo. I wiem, robi się cieplej, niedługo naprawdę będzie już ładnie, ale trochę mnie irytacja bierze kiedy muszę pisać spod koca i kołdry. Bo brrrrrr, nie lubię zimna, ani nawet takiego lekkiego ciepełka. Dajcie mi 20 stopni na plusie!

Od zrzędzenia zaczęłam podsumowanie tygodnia, ale prócz temperatury ogólnie było spoko. Wspomnę tylko, że podsumowanie obejmuje więcej niż tydzień. Ale to już klasyka. Z założenia moje 7 dni powinno być wystarczająco ciekawe na wpis. W praktyce (póki co) nie jest, więc zbijam dwa tygodnie w jeden.

Wciąż się uczę do matury przez większość czasu, więc o tym nie będę się znów rozpisywać. Wystarczy przeczytać wpis o moim podejściu do nauki i studiów, żeby ogarnąć mniej więcej jak sprawa wygląda. I obserwować mnie na Instagramie – tam praktycznie codziennie widnieje jakaś niezwykle interesująca relacja znad podręczników.
Założyłam też motywacyjnego Studygrama, ale póki co, dopiero to testuję…
Najnowsze posty

Jak czytać więcej i szybciej? 3 sprawdzone sposoby!

Statystyki pokazują, że Polacy czytają bardzo mało. Przede wszystkim przez niewiedzę – bo jeśli tak dużo ludzi mówi, że książki są nudne, to po prostu nie poznali jeszcze tych odpowiednich dla nich. Ciężko mi uwierzyć, że mając dostęp do tak różnorodnej i rozległej tematyki w literaturze, ktoś nie znajduje dla siebie dosłownie niczego. To nierealne.
Większą przeszkodą w przygodzie z czytaniem jest czas. A właściwie jego brak. To nie jest tak, że usiądziesz na 1,5 godziny i poznasz historię od początku do końca, jak w przypadku filmu. Zazwyczaj nie. Teoretycznie wszystko zależy od grubości książki. W praktyce najczęściej potrzeba więcej czasu.

Jeśli wcale nie czytamy, to upchnięcie dodatkowej książki na start raczej nie powinno być problemem. Nikt nie wymaga od nas przeczytania 500 stron w dwa dni, możemy zacząć powoli i małymi krokami. Tylko tyle, żeby wkręcić się w świat książek. O tym, dlaczego powinno się więcej czytać z pewnością napiszę kiedyś osobny tekst.
Problem pojawia się, g…

Kilka przemyśleń o nauce, maturze, życiu i pasji!

Nowy tekst? Hm...
Hello świecie! Jestem, żyję, mam się całkiem dobrze. Wpadłam na lekką pogadankę, gdzieś między geografią, a matematyką. Nie chcę jednak, żeby było to typowe podsumowanie tygodnia, bo gdybym miała streścić tę główną część ostatniego miesiąca, wyglądałaby ona tak...


Z krótką przerwą na dobrą kawę między jednym, a drugim działem.

I chyba wymaga to trochę wyjaśnień, bo może wiele z was tego nie rozumie. Nauka przed maturą jest normalna, wiadomo, że w tym okresie każdy uczeń trochę ,,przyspiesza" – niektórzy poświęcają na ostrą naukę dwa miesiące, inni zaczynają wkuwać wieczór przed pierwszym egzaminem (pozdrawiam Artura). Ale czy to, że odrzuciłam większość mojej codzienności, a przede wszystkim pasję pisania, przez naukę, to nie przesada? Sama patrząc na taką sytuację z boku krzyknęłabym tylko ,,co Ty odp*** Patrycja" i wyrzuciła wszystkie podręczniki przez okno.
Bo kucie dla ocen i procentów na sprawdzianie jest słabe. A matura, jakby nie patrząc – to po prostu…

List pożegnalny? Czemu nie piszę, gdzie mnie szukać i co dalej z blogiem...

Ci z Was, którzy obserwują mnie i moje Story na Instagramie zapewne wiedzą, co chcę napisać. Dla pozostałych powstało to krótkie wyjaśnienie...

Jestem na blogu dużo rzadziej. Raz w tygodniu? Raz na 10 dni? To nigdy nie była moja docelowa liczba i przynajmniej co trzy dni mieliście ode mnie coś do przeczytania.

Powiem prosto – mam nawał obowiązków. Sytuacja się zmieniła trochę przed studniówką, ale teraz… teraz to jest szał. Wracam do domu, siadam do nauki, do pisania projektu stypendialnego (coś jak praca licencjacka, więc roboty jest dużo), sporo czasu tracę na czytanie i omawianie sobie dodatkowych lektur. W tym i przyszłym tygodniu czekają mnie próbne matury, które chciałabym już zdać na zbliżonym poziomie do tego planowanego na maj. Więc, mimo że do matury zostało 70 dni, musiałam ogarnąć sporo materiału wcześniej.
To nie jest tak, że się żalę. Wiem, że to co robię w tym momencie, szybko zaowocuje w przyszłości. Lubię się uczyć, zależy mi na dobrych wynikach z matury i pewnym dosta…

7DNI - Wielkie przygotowania i Studniówka!

Tydzień temu nie było podsumowania, bo moje życie jest po prostu zbyt nudne. I chociaż mi to nie przeszkadza, bo lubię monotonię, a aktualna praca kiedyś zaprowadzi mnie do ciekawszych miejsc... to na bloga monotonia się nie nadaje.
Ten tydzień jednak był pełen szaleństwa – zakupy, szykowanie się, w sobotę wielki bal, a w niedzielę... uznajmy, że niedzieli nie podsumuję ;)

Ciężko mi to opisywać, więc po prostu wstawię przebitkę ze zdjęciami. Ta część z Was, która uważa moje teksty za zbyt długie, tym razem będzie zachwycona!

W poniedziałek kupiłam ostatni istotny element ubioru, czyli buty. Zdecydowałam się na beżowe czółenka z dość niewysokim, ale stabilnym obcasem. Genialny wybór! I tak jestem wyższa od większości dziewczyn, a dzięki takim butom byłam pewna, że nie przewrócę się w połowie poloneza. Buty z CCC, jeśli mnie wzrok nie myli to te: Klik!
Ostatnie przymiarki przed sobotą...


Polecam nie patrzeć na ten bałagan za mną.
Sukienka musiała być lekko zmieniona, żeby lepiej się ukł…

Jak uczyć się geografii? [MATURA]

Jak uczyć się na rozszerzoną maturę? Panika narasta. Zostało ledwo 85 dni do rozpoczęcia egzaminów, a jak wiadomo matura to nie przelewki – można spodziewać się wszystkiego. Więc bez zbędnego przedłużania – kilka sposobów na to, jak sama przygotowuję się na maturę rozszerzoną z geografii!

Coś o punktacji
Prawdopodobnie jeśli przygotowujesz się do tego przedmiotu, to już wiesz – punktacja jest wredna. Za bardzo rozwinięte zadanie możesz otrzymać zazwyczaj 1 pkt. Jeśli wykonasz je kompletnie to ten punkt zdobędziesz. Natomiast jeśli zabraknie Ci chociaż jednego słowa, jedno pole pomylisz, to cała reszta idzie na nic. Dostajesz zero.
Z próbnej matury miałam 57%. W porównaniu do własnych oczekiwań, mogłabym być zawiedziona. Ale moja wiedza przelana na strony egzaminu jest zdecydowanie większa, niż wskazywałby na to wynik. W zadaniach za które nie dostałam punktów, większość rzeczy była opisana dobrze. Ale jednak większość rozwiązania, to nie całość – a tylko to się liczy.
Tego typu punk…

,,Wszechświat Cię wspiera" - recepta na szczęście w pigułce? [+KONKURS]

Zaczynając ,,Wszechświat Cię wspiera" tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać. Z jednej strony lubię dobre poradniki i książki rozwojowe, więc byłam ciekawa, jakie jest wnętrze tej. Z drugiej strony, sam tytuł do mnie nie przemawiał – podejrzewałam, że to, z czym się spotkam, będzie zbyt magiczne, mistyczne... a jestem osobą, która twardo stąpa po ziemi. I nie wierzę w nadnaturalne siły, które mają wpływać na życie człowieka.

Więc co ostatecznie myślę o tej książce?
Zacznijmy od autorki
Gabrielle Bernstein to dość uznana autorka bestsellerów. Jako aktywiska duchowa prowadziła największą medytację grupową, która trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa. ,,Forbes" umieścił ją na liście 20 najbardziej wyróżniających się kobiet, artykuły o niej pojawiły się w kilkudziesięciu magazynach, a jej twarz zawitała na okładce m. in. ,,Experience Life Magazine". To wszystko jest naprawdę imponujące, biorąc pod uwagę to, że jako 20 letnia kobieta miała poważne problemy z alkoho…