Przejdź do głównej zawartości

19-latka

Gdy byłam małą dziewczynką, zawsze w zabawach udawałam, że mam 17 lat. W końcu w tym wieku będę taka dorosła, najlepsze lata mojego życia, wolność, swoboda, zabawa…


Dzisiaj mam 19 urodziny.



17 rok mojego życia wcale nie był najlepszym. I zdecydowanie nie tym „dorosłym”. Ale jestem za niego wdzięczna – tak jak za każdy rok, każdy miesiąc i dzień mojego dziewiętnastoletniego życia.


Ten tekst może będzie kłębkiem luźnych przemyśleń i niczym konkretnym. Wybaczcie, jeśli Wam się nie spodoba.


Dzisiaj, w dniu urodzin, myślę przede wszystkim o tym, za co jestem wdzięczna w życiu. A jest tego sporo. Kochająca rodzina, cudowny chłopak, rozwijanie się w rzeczach, które sprawiają mi radość, wspaniałe książki i filmy, które było dane mi poznać, piękne wspomnienia, miejsca i zdarzenia, których mogłam doświadczyć… Piszę to bardzo ogólnikowo, bo jednak konkrety zostawiam dla siebie.


I tak naprawdę… mimo ogromnych ilości problemów, przeciwności losu i smutnych dni, dzisiaj czuję się szczęśliwym człowiekiem.


Jestem dumna z siebie, że przetrwałam te 19 lat – uwierzcie, że nie było łatwo!


I wciąż nie jest, codziennie coś sprawia trudności – czasem problemem jest lenistwo i ból głowy, a czasem kłopoty urastają do niesamowicie wysokiej rangi… Ale te 19 lat życia sprawiło, że jestem silna. Pewniejsza siebie. Odważniejsza. Mam coś, co chcę przekazać światu, chcę się tym dzielić. Mam coś, o czym marzę i czego chcę dla siebie.


I w tym momencie mam wrażenie, że ten rok był przełomowy, w dobrym tego słowa znaczeniu. Nigdy nie czułam się tak szczęśliwa w dniu urodzin.


Mimo że czuję, że się starzeję – to już ostatni „nastoletni” rok… Mimo że żal mi uciekającej młodości i dzieciństwa, którego już nie przeżyję drugi raz… Jestem podekscytowana kolejnym rokiem mojego życia.


Zastanawiam się co przyniesie. Mam nadzieję dzielić się tym z wami tutaj. Mam nadzieję, a wręcz wierzę w to… że najlepsze jest właśnie przede mną :)


Do następnego!

Post pisałam wczoraj, urodziłam się 2 maja 1998 roku, ale wstawiam go dopiero dzisiaj - wczoraj brakło na to czasu :( Nie zmieniam mimo to w tekście ani słowa, pozostawiam formy "dzisiaj" mimo że według publikacji powinno być wczoraj :) To tak dla wiadomości, ciao!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

7DNI - Podsumowanie maturalne!

Najważniejsza część tak zwanego ,,egzaminu dojrzałości” już za mną. Wszystkie podstawy i dwa rozszerzenia – na zbliżający się tydzień zostało mi tylko rozszerzenie z geografii i maturki ustne.

I mogę szczerze powiedzieć, że jestem mega szczęśliwa na myśl o końcu tej egzaminowej gorączki. W moim życiu nastąpią teraz duże zmiany. Strasznie się wszystko nawarstwia, jeden termin pogania drugi, istny bajzel, a intensywna nauka była najgorszą przeszkodą w odgracaniu swojego życia (i głowy).
Za chwilę nastąpi ten długo wyczekiwany czas ,,po maturach” – więc już nie będzie żadnych przeszkód (ani potencjalnych wymówek).

Ale jeszcze na chwilę wrócę i opiszę swoje wrażenia, bo chyba część z Was na to czeka. Jak mi poszło i jak oceniam trudność tegorocznych matur?
Polski podstawowy – podeszłam do tematu bezstresowo, przygotowywałam się mało, bo byłam pewna swojej wiedzy zczterech lat. I w zasadzie nie wyszło mi to aż tak źle. Zadania z czytania ze zrozumieniem były trudne, a przynajmniej trochę bar…

Prezenty na Dzień Matki! (12 pomysłów)

Dzień Matki się zbliża (to za niecałe dwa tygodnie), a Ty wciąż nie masz prezentu? Wstyd i hańba! Oczywiście żartuję - sama jak zwykle z kupnem/zrobieniem odpowiedniego prezentu czekam na ostatnią chwilę. Jak zwykle brakuje czasu, okazji i... pomysłów.


W tym ostatnim aspekcie postanowiłam Was trochę poratować. Bo choć może nie jestem mistrzem kreatywności, z pewnością mam trochę odmienne spojrzenie na tę kwestię. A czasem inna perspektywa wystarczy, żeby dobrać najbliższej osobie, w tym wypadku mamie, idealny prezent!

(zanim zaczniemy - pamiętajcie, że rejestrując się przez mój link i kupując z użyciem REFUNDER, otrzymujecie nie tylko dodatkowy rabat na zakupy, ale także 10 zł zwrotu za polecenie od przyjaciela!)

Bez przedłużania - pierwsze cztery propozycje to... książki!

Na tym się znam, więc spróbuję doradzić. Samo stwierdzenie ,,kup książkę" nie wystarczy - jest przecież tyle pozycji. Więc co dokładnie wybrać?

Katarzyna Nosowska ,,A ja żem powiedziała..."  - Szczera i odwa…

Jak pokonać stres przed maturą?

Wciąż siedzę przy podręcznikach i uzupełniam ostatnie małe braki w wiedzy. Ale do matury pozostało 5 dni – i w tym momencie, to już nie o wiedzę powinno się rozchodzić.
Przypuszczam, że nie tylko mnie powoli staje jakaś klucha w gardle, a w żołądku ściska. O maturze mówią wszędzie – w radiu, w telewizji, na tablicy na Facebooku, a w szkole to już od dawna nas straszyli...

Nic dziwnego, że gdzieś głęboko w umyśle biednego ucznia na myśl ,,matura za 5 dni", zazębia się strach. I ogromna dawka stresu.
A ja jestem wielką antyfanką tego ostatniego. Sama doświadczyłam, jak bardzo destrukcyjne działanie ma choćby taki malutki, niewinny stresik. I wcale nie mówię tu o wypadaniu włosów, czy problemach żołądkowych – wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu), utrzymujący się przez długi czas, sieje spustoszenie w istotnych narządach naszego ciała, jak serce czy płuca, zaburza całkowicie naszą gospodarkę hormonalną, a nawet prowadzi do trwałych uszkodzeń w mózgu!
Nie chcę straszyć, nie chcę s…