Przejdź do głównej zawartości

50 najważniejszych FAKTÓW O MNIE!

Dzisiaj, wraz z pojawieniem się tego tekstu, wybija mi 50 postów na blogu. Nie jest to niesamowity wynik – średnio nowa publikacja pojawiała się od 1 do 2 razy w tygodniu. Ale i tak jestem dumna z całego trudu w to włożonego. Widzę, ile osób odwiedza moje miejsce w sieci. Pozostawiacie pozytywne komentarze, obserwacje, dajecie znać że jesteście – mega mnie to motywuje!


Obiecałam sobie (i wam kiedyś, ale nie pamiętam gdzie), że z okazji 50 tekstów pojawią się fakty o mnie. Wiecie jakie książki czytam, dostajecie ode mnie porady, widzicie skrawki mojego życia… Więc czas, żebym się dokładniej przedstawiła.

1. Nazywam się Patrycja Ewa Łucja Chudolińska. Lubię wszystkie swoje imiona, akceptuję zdrobnienia i przezwiska ;) Więc nazywajcie mnie jak chcecie!

2. Aktualnie (20.10.2017) mieszkam na wsi – takiej totalnej wsi. Dom w otoczeniu pól, lasów i łąk. Nie mam tu nawet sklepu. Nie za bardzo mi się to podoba, powody opisałam tutaj: klik! W planach przeprowadzka do większego miasta! ;)

3. Mieszkam w domu jednorodzinnym, a większość domów na mojej wsi należy do… mojej rodziny. Więc zawsze, gdy tylko mam ochotę, mogę zajrzeć do babci lub cioci.

4. Mam 9 (?) kotów. Nie wiem dokładnie, bo „moje” koty to równocześnie koty mojej babci. Mają pełną swobodę, więc czasem przesiadują u mnie, a czasem u niej.


5. Jestem straszną kociarą, więc w zasadzie cieszę się, że jest ich tak dużo! Zawsze znajdzie się obok jakieś miękkie futerko do pokochania :3

6. Do pokochania mam też cudownego chłopaka, z którym jestem już dwa lata! Nigdy nic nie dało mi tyle szczęścia i miłości co on.


7. Naturalnie mam włosy w mysim kolorze, taki ciemny blond/jasny brąz. Kompletnie się w tym nie czuję ;) Aktualnie dążę do tego, żeby mieć włosy jak Daenerys Targaryen!

8. Czytać nauczyłam się jeszcze przed pójściem do zerówki.


9. Przeczytałam dotychczas 504 książki – nie licząc tych z czasów dzieciństwa.

10. Piszę odkąd tylko pamiętam – mnóstwo starych pamiętników z czasów podstawówki mam wciąż pochowane w szufladach.

11. Czytając własne zapiski z przeszłości… sama siebie nie poznają.


12. Większości nigdy nikomu nie pokażę.

13. Nieźle się uczę, ale nie jest to dla mnie specjalnie trudne. Mam dobrą pamięć. Skupienie na lekcjach wystarczy, aby przyswoić znaczną większość informacji.

14. Najbardziej lubię język polski, język angielski, historię, geografię i biologię.

15. Najmniej lubię matematykę, fizykę i chemię.


16. Jestem serialowym świrem.

17. Kiedyś całe dnie potrafiłam przesiedzieć nad anime. Teraz trochę mi przeszło. Mam ochotę znowu coś obejrzeć, ale wiecznie brakuje mi czasu.

18. Kiedyś uważałam, że sporty są głupie – przede wszystkim przez źle prowadzone zajęcia z wychowania fizycznego. Czułam się jak ostatnia ciamajda, byłam wybierana do drużyny jako ostatnia… skutecznie mnie to zniechęciło.

19. Teraz sport kocham – jeśli tylko mogę uprawiać go indywidualnie, np. biegając czy ćwicząc na siłowni/w domu na macie.

20. Do sportu dołożyłam zdrowe odżywianie – mój brzuszek czuje się przez to znacznie lepiej!


21. Fascynacja sportem i zdrowym odżywianiem + chęć zgubienia zbędnych kilogramów… cóż, początki były trudne i zaprowadziły mnie w bardzo ciemne, nieprzyjazne miejsca. Straciłam w tym umiar, a anoreksja zabrała mi długie miesiące życia.

22. Wygrałam z anoreksją. Jem przez większość czasu zdrowo, ale nie odmówię czekoladki ;) Ważę trochę więcej niż bym chciała… ale cyferki to nie wyznacznik, a dzięki ćwiczeniom moje ciało jest bardziej „zbite”.

23. Miałam bloga z recenzjami książkowymi, którego jednak porzuciłam po kilku wpisach.


24. Miałam kanał na YouTube, połączonego z tamtym blogiem. Mówiłam tam tylko i wyłącznie o książkach. Subskrypcje rosły, ale i tak zrezygnowałam, bo…

25. Moje życie to nie tylko książki. Choć czasem (zwłaszcza na snapie) wygląda to tak, jakbym 24h na dobę siedziała zaczytana. Ten blog pokazuje, że mam całą masę innych zainteresowań.

26. Uczyłam się języka niemieckiego przez prawie 6 lat. Jednak nigdy nie skupiłam się na tym wystarczająco poważnie. Coś tam rozumiem, coś tam powiem. Ale niedużo ;)

27. Znam podstawy Japońskiego. Mam w planach kiedyś nauczyć się go porządnie.


28. Moim największym podróżniczym celem jest Japonia.

29. Nigdy nie leciałam samolotem.

30. Mam prawo jazdy, ale wciąż czuję się niepewnie gdy jadę sama.

31. Boję się psów odkąd zostałam w dzieciństwie zaatakowana i ugryziona przez jednego.

32. Boję się pająków i robali.

33. Boję się obcych, nieznanych mi ludzi i nowych sytuacji. Strasznie przeżywam wszystkie zmiany w życiu. Każdego dnia jednak staram się przełamać swoją strefę komfortu i… może kiedyś wyjdę na ludzi ;)


34. Nie wiem kim chciałabym być za 5 lat. Wybór studiów wciąż jest jedną wielką niewiadomą. Staram się tym nie stresować – pomysł na siebie na pewno kiedyś się pojawi.

35. Uwielbiam Salvadora Dali i Gustava Klimta. A po obejrzeniu filmu „Ostatnia rodzina” zachwyciła mnie sztuka Zdzisława Beksińskiego.

36. W wieku 13-14 lat moim ukochanym wokalistą był Justin Bieber. Wywoływało to ogólny śmiech, salwę wyzwisk i inne formy dręczenia. Z tego powodu gimnazjum nie było dla mnie łatwym okresem.

37. Mój gust muzyczny całkowicie się zmienił - początkowo dlatego, że chciałam uciec od złej opinii. Przeskakiwałam na rock, rap, metal….


38. Aktualnie słucham wszystkiego co wpadnie w ucho, niezależnie od gatunku. Mam straszną alergię na ludzi, którzy obrażają innych z powodu gustu muzycznego.

39. Największą część mojego muzycznego serduszka zajmują Freddie Mercury oraz Studio Accantus.

40. Uwielbiam musicale, dobre spektakle teatralne i operę.

41. Kocham bajki Disneya. I chociaż za wszystkie nierealne oczekiwania powinnam obwiniać właśnie je… trudno. Nie zabiję w sobie tego wewnętrznego dziecka.

42. Jestem idealistą – wierzę, że każde marzenie da się spełnić. Wierzę w to, że wszystko dobre, co uczynisz, w końcu do Ciebie wraca.

43. Nie potrafię śpiewać, ale lubię to robić kiedy nikogo nie ma obok.

44. Podobnie z tańcem! ;)

45. Rysuję, ale to już raczej coś, czym mogę się chwalić. Całkiem nieźle mi idzie.


46. Raczej nie choruję (piszę ten tekst z chrypiącym gardłem i po trzech dniach choroby… ale jest to dla mnie coś anormalnego, a podobno wyjątek potwierdza regułę)

47. Mam uczulenie na głupotę i wtórny analfabetyzm.

48. Doceniam ludzi z pasją, którzy prócz codziennego bytowania chcą wnosić w świat coś nowego.

49. Nie zaczynam dnia bez spisania dobrego planu ;) Potrzebuję w każdym momencie mieć przy sobie kartkę/notes/ostatecznie telefon, żeby móc zapisać wszystkie ważne sprawy i nagłe pomysły.

50. Wciąż pracuję nad stworzeniem własnego stylu – większość ubrań kupowałam bez przemyślenia, przez co prawie nic do siebie nie pasuje (przynajmniej w moim osobistym odczuciu). Kiedyś całkowicie wymienię moją garderobę.

A teraz specjalna oferta – przeczytaj 50 faktów, a dostaniesz jeden gratis!

51. Jestem zdeterminowana. Ambitna. I choć życie często daje mi mocno w twarz i próbuje dobić… Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby spełniać swoje cele jeden po drugim. Nie mam czasu na niezrealizowane marzenia. Jeszcze zobaczycie ;)

,,And there’s a million things I haven’t done
But just you wait, just you wait…”

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Moja siostra ma koszatniczki :D Strasznie hałaśliwe!

      Usuń
  2. heh fajny post. nie wiem czy ja bym tak umiała opisać siebie
    www.flare.com.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie byłam pewna, czy wyszło mi to dobrze... Cieszę się jeśli uważasz, że fajnie wyszło :D

      Usuń
  3. Omg! Ale jestem do Ciebie podobna ja aktualnie jestem w 3 gimnazjum i uwielbiam Justina Biebera, hejtują mnie za to, ale ja się nie daje :) Połowe tych punktów jakbym czytała o sobie! Już kocham Twojego bloga ♡♡♡ Pozdrawiam kochana

    Zapraszam również do mnie;
    https://veronicanowicka.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze za Justina Biebera dręczą w szkole? :( Myślałam, że odkąd zmienił swój wizerunek, to się coś w tym zmieniło... Nikt nie powinien być dręczony z powodu gustu i preferencji muzycznych. Trzymaj się :) Dziękuję i pozdrawiam! <3

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Im więcej kociaków, tym lepiej :D Najgorzej gdy nie da się przejść przez drzwi, bo one uwielbiają leżeć na wycieraczce :D

      Usuń
  5. Cytat z Hamiltona, ach... <3
    Jesteś niesamowicie inspirującą osobą dla mnie, obudziłaś we mnie miłość do czytania, między innymi ty też przyczyniłaś się do tego, że przyłożyłam się do nauki, inspirujesz mnie swoimi wpisami i uwierz Pati (to tak cię nazwę, skoro ci zdorbnienia nie przeszkadzają 😄), że internet nie byłby takim samym miejscem bez ciebie.
    Czuję do ciebie sympatię także dlatego, że wiele spraw nas łączy - miłość do książek (dziękuję!), ambicja, pragnienie wyrwania się ze wsi, Freddie (chociaż moje serce na równi dzięki z Michaelem Jacksonem ;) ), Accantus. I niestety też choroba- bo ja też zmagałam się z anoreksją. I nadal się zmagam, chociaż sprawa jest w miarę kontrolowana. Niszczy ona moje życie i je prawie zabrała, jednak walczę i wierzę, że kiedyś pozbędę się tego potwora z głowy... I tutaj, chciałam cię poprosić czy kiedyś-jesli zapragniesz, jeśli będziesz gotowa - napiszesz o swojej historii? Nie musisz, bo dla mnie to także jest naprawdę bardzo wrażliwy temat... ale jeśli byś się na to zdecydowała, to bym była co bardzo wdzięczna! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas myślę o tym, żeby pisać o anoreksji - o swojej historii, o tym jak pomóc chorej osobie, itp... ale nie wiem jak się do tego zabrać. Niestety, sama wiesz, że nie jest to prosty temat. Reakcja otoczenia też może być różna.
      Kiedyś te teksty się pojawią - to na pewno. Nie wiem tylko kiedy.
      Wierzę, że pozbędziesz się tego potwora z głowy i będziesz mogła żyć spokojnie, bez ciągłych myśli na temat jedzenia...

      Cieszę się, że w jakiś sposób stałam się dla Ciebie inspiracją i zdobyłam Twoją sympatię :D Nie mam kompletnie pojęcia jak to zrobiłam! Ale dziękuję za te słowa :)

      Usuń
  6. Pięknie siebie przedsatwiłaś...ja też z przyjemnością odwiedziłabym Japonię. Studio Accantus zobaczyłam pierwszy raz jak moja córka zakochana była w bajce Kraina Lodu ich wykonanie piosenki było przecudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz na Accantusie obejrzałam wykonanie piosenki z "Tarzana" i... początkowo śmiałam się z mimiki Kuby Jurzyka :D Teraz uwielbiam to, że prócz muzyki, dają pokaz swoich umiejętności teatralnych :D

      Usuń
  7. Bardzo przyjemnie czyta się post :)
    Lubię gdy blogerka pisze o sobie, możemy ją lepiej poznać, a z Ciebie widzę jest bardzo pozytywna osoba.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki! :) Też lubię "znać" osobę, której teksty na blogu czytam ;)

      Usuń
  8. bardzo fajnie pokazałaś jaka jesteś kim jesteś. ;)

    Powodzenia w dalszym blogowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

7DNI - Podsumowanie maturalne!

Najważniejsza część tak zwanego ,,egzaminu dojrzałości” już za mną. Wszystkie podstawy i dwa rozszerzenia – na zbliżający się tydzień zostało mi tylko rozszerzenie z geografii i maturki ustne.

I mogę szczerze powiedzieć, że jestem mega szczęśliwa na myśl o końcu tej egzaminowej gorączki. W moim życiu nastąpią teraz duże zmiany. Strasznie się wszystko nawarstwia, jeden termin pogania drugi, istny bajzel, a intensywna nauka była najgorszą przeszkodą w odgracaniu swojego życia (i głowy).
Za chwilę nastąpi ten długo wyczekiwany czas ,,po maturach” – więc już nie będzie żadnych przeszkód (ani potencjalnych wymówek).

Ale jeszcze na chwilę wrócę i opiszę swoje wrażenia, bo chyba część z Was na to czeka. Jak mi poszło i jak oceniam trudność tegorocznych matur?
Polski podstawowy – podeszłam do tematu bezstresowo, przygotowywałam się mało, bo byłam pewna swojej wiedzy zczterech lat. I w zasadzie nie wyszło mi to aż tak źle. Zadania z czytania ze zrozumieniem były trudne, a przynajmniej trochę bar…

Prezenty na Dzień Matki! (12 pomysłów)

Dzień Matki się zbliża (to za niecałe dwa tygodnie), a Ty wciąż nie masz prezentu? Wstyd i hańba! Oczywiście żartuję - sama jak zwykle z kupnem/zrobieniem odpowiedniego prezentu czekam na ostatnią chwilę. Jak zwykle brakuje czasu, okazji i... pomysłów.


W tym ostatnim aspekcie postanowiłam Was trochę poratować. Bo choć może nie jestem mistrzem kreatywności, z pewnością mam trochę odmienne spojrzenie na tę kwestię. A czasem inna perspektywa wystarczy, żeby dobrać najbliższej osobie, w tym wypadku mamie, idealny prezent!

(zanim zaczniemy - pamiętajcie, że rejestrując się przez mój link i kupując z użyciem REFUNDER, otrzymujecie nie tylko dodatkowy rabat na zakupy, ale także 10 zł zwrotu za polecenie od przyjaciela!)

Bez przedłużania - pierwsze cztery propozycje to... książki!

Na tym się znam, więc spróbuję doradzić. Samo stwierdzenie ,,kup książkę" nie wystarczy - jest przecież tyle pozycji. Więc co dokładnie wybrać?

Katarzyna Nosowska ,,A ja żem powiedziała..."  - Szczera i odwa…

Jak pokonać stres przed maturą?

Wciąż siedzę przy podręcznikach i uzupełniam ostatnie małe braki w wiedzy. Ale do matury pozostało 5 dni – i w tym momencie, to już nie o wiedzę powinno się rozchodzić.
Przypuszczam, że nie tylko mnie powoli staje jakaś klucha w gardle, a w żołądku ściska. O maturze mówią wszędzie – w radiu, w telewizji, na tablicy na Facebooku, a w szkole to już od dawna nas straszyli...

Nic dziwnego, że gdzieś głęboko w umyśle biednego ucznia na myśl ,,matura za 5 dni", zazębia się strach. I ogromna dawka stresu.
A ja jestem wielką antyfanką tego ostatniego. Sama doświadczyłam, jak bardzo destrukcyjne działanie ma choćby taki malutki, niewinny stresik. I wcale nie mówię tu o wypadaniu włosów, czy problemach żołądkowych – wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu), utrzymujący się przez długi czas, sieje spustoszenie w istotnych narządach naszego ciała, jak serce czy płuca, zaburza całkowicie naszą gospodarkę hormonalną, a nawet prowadzi do trwałych uszkodzeń w mózgu!
Nie chcę straszyć, nie chcę s…