Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Postanowienia Noworoczne - co zrobić w grudniu, żeby się spełniły?

Do Nowego Roku został ledwo miesiąc. 30 dni może wydawać się długim okresem czasu, ale tak nie jest. Obudzicie się w Sylwestra z pytaniem „Już?” i wrażeniem, że dopiero co wczoraj był koniec listopada.

Nie tylko Wam tak czas umyka. Sama pod koniec każdego miesiąca jestem zszokowana jak to wszystko szybko zleciało. Pęd życia jest ogromny, a im jestem starsza – tym jest gorzej. Nie o tym jednak miałam dzisiaj pisać.

Postanowienia noworoczne to zjawisko, do którego ludzie mają bardzo skrajne podejścia. Dla jednych jest to coś idiotycznego i irytującego. Wielkie natężenie ludzi na siłowni w styczniu – co z tego, skoro większość z nich odpadnie w lutym? Tego podejścia nie popieram. Oczywiście uważam, że pozytywne zmiany w swoim życiu można wprowadzać niezależnie od pory roku. Ale jednak ten pierwszy stycznia to taki „kopniak” – niektórzy go czasem potrzebują. I nawet jeśli 90% osób zrezygnuje, to w końcu zawsze zostanie te 10%. Zazwyczaj ja sama znajduję się w tej dziesiątce, a noworoczny …

7DNI - Stypendium, matura i High School Musical

W zasadzie to znowu 14 dni zamiast siedmiu. W minionym tygodniu nie miałam za bardzo o czym pisać. Wolałam się nie zmuszać, za to w tym podsumowaniu będę musiała uważać. Wrażeń jest sporo, ale nie jestem pewna, czy macie wystarczająco uwagi, by dobrnąć do końca.
Ogólnie i tak was podziwiam. Nie uważam, żeby czytanie o moim życiu było aż tak ciekawe. A jednak tu jesteście.

Poprzedni tydzień w skrócie – sporo nauki. Kilka sprawdzianów, które nauczyciele koniecznie chcieli wcisnąć przed próbnymi maturami. Zaczęły się też próby poloneza – studniówka już w lutym. Odkładam decydowanie o sukience, paznokciach, fryzurze i tego typu pierdołach na bliżej nieokreślone PÓŹNIEJ… jak wszystkie stresujące rzeczy.
W tym tygodniu zaczęło się od rozdania dyplomów Stypendium Prezesa Rady Ministrów. Całkiem spoczko, takie (spore) kieszonkowe przed świętami się przyda.

Od wtorku natomiast zaczęły się próbne matury i... to wokół nich wszystko się kręciło. Z polskiego poszło nieźle, z angielskiego zrobiłam …

Święta ze szczeniakami! | "Psiego najlepszego"

Jestem kociarą. I to taką zawziętą. Nigdy nie miałam własnego psa, a niebezpieczne incydenty z udziałem psów tylko bardziej mnie zniechęciły: gdy byłam mała pewien nieduży zwierzak z tego gatunku ugryzł mnie w nogę. Tragiczne przeżycie dla kilkulatki.

Ale wiecie co? Suczka Lucy i jej szczeniaki mnie zauroczyły. Rozkochały w sobie bez granic. A przecież to tylko „bohaterowie” powieści.
W. Bruce Cameron jest znany w Polsce ze swojej książki „Był sobie pies”, która w styczniu bieżącego roku doczekała się ekranizacji. Tamta opowieść jest prowadzona z perspektywy zwierzęcia – psa, który po śmierci odradza się w nowym ciele. W każdym kolejnym wcieleniu szuka on sensu swojego psiego życia. Osobiście tej książki nie przeczytałam, ale obejrzałam film i przede wszystkim mogę powiedzieć, że mocno łapie za serce.

Książki i filmy w których umiera wierny, czworonożny przyjaciel człowieka, są jednymi z najbardziej tragicznych. Z drugiej strony jednak „Był sobie pies” wprowadza czytelnika/widza w pozy…

Pomysły na prezent Mikołajkowy - do 30 zł!

Mikołajki – polskie święto ku czci świętego Mikołaja przypadające na 6 grudnia. Według tradycji (choć to zależy od regionu w jakim żyjemy) szykuje się skarpetkę/but/worek, do której nasi bliscy potajemnie wrzucają drobny upominek. W moim domu, gdy byłam mała, nigdy Mikołajek nie celebrowaliśmy – prezenty dostawałam tylko na święta, a 6 grudnia był jedynie powodem wycieczki szkolnej, najczęściej do kina.

Jednak odkąd mam swoje oszczędności i mogę obdarować kogoś bliskiego – Mikołajki są do tego cudowną okazją! Jedynym problemem jest zawsze wybór prezentu – nie może być zbyt drogi (raczej upominek, droższe rzeczy zostawiam na święta), z zasady powinien być mały (żeby wcisnąć się do świątecznej skarpetki ;)), ale także sprawiać radość drugiej osobie (w końcu to jego główne przeznaczenie)
Domyślam się, że nie tylko ja mam z tym problem. Żeby wam pomóc, postanowiłam stworzyć krótki ranking. Prezenty do 30 zł dla bliskich w każdym wieku. To co – zainteresowani?
Brelok z pomponem?
Ostatnio b…

Przeczytane #6 - Mleko i miód, Cud chłopak i promocje na Black Friday!

Dawno nie było nic o książkach – czas to zmienić. W ostatnim miesiącu przeczytałam kilka pozycji i… mam mieszane uczucia. Jedną bardzo polecam, kolejną zdecydowanie odradzam. Każda z nich jest inna, a mierzenie ich tą samą miarą jest po prostu niemożliwe. Z drugiej strony właśnie dlatego lubię pisanie tych podsumowań – po skończeniu książki muszę streścić ją w dwóch zdaniach i odpowiedzieć na pytanie: co z niej wyniosłam? Przed założeniem bloga tego nie robiłam.

Wiem też, że lubicie moje książkowe rekomendacje. Dostaję od was sporo komentarzy na ten temat. Za każdy serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że tym razem też wam się spodoba.
Bez dalszego przedłużania – co mi się udało przeczytać od ostatniego podsumowania?
Cud chłopak – R. J. Palacio – przeczytana 3 października 2017 roku
Książka opowiada o małym chłopcu, który od urodzenia ma bardzo zdeformowaną twarz. W wieku 10 lat pierwszy raz idzie do szkoły. I tu zaczyna się jego smutna przygoda pełna strachu przed odrzuceniem i nietole…

7DNI - Święta w październiku, wywiad i zakupy!

Czy tylko mi od początku listopada czas po prostu uciekł? Dziwne, dopiero co pisałam refleksje odnośnie Wszystkich Świętych, a teraz nadaję do was już na półmetku listopada.

Nawet świąteczne ozdoby w sklepach nie dają mi uczucia zbliżającego się grudnia czy świąt. Mimo że wiszą na półkach już od połowy października (sick!) A może to właśnie dlatego? Świąteczny klimat już od dawna nie jest taki sam. Kiedyś myślałam, że to przez dorastanie – po prostu patrzę na świat inaczej. Aktualnie bardziej skłaniam się ku temu, że to jednak przez konsumpcyjny styl życia. Mikołaj wystawiony na sklepową ladę w październiku nie cieszy tak, jak ten zobaczony dopiero w grudniu. Październikowy bardziej irytuje – kompletnie nie na miejscu, niszczy cały urok oczekiwania na ten jedyny, wyjątkowy czas w roku.
Już nie tak wyjątkowy. A przynajmniej nie intuicyjnie.

Bo jeśli sam zadbasz o odpowiednią atmosferę to… kto wie? Prawdopodobnie będzie trochę lepiej. Tym też krótkim wstępem chciałam zapowiedzieć kilka …