Przejdź do głównej zawartości

Pomysły na prezent Mikołajkowy - do 30 zł!

Mikołajki – polskie święto ku czci świętego Mikołaja przypadające na 6 grudnia. Według tradycji (choć to zależy od regionu w jakim żyjemy) szykuje się skarpetkę/but/worek, do której nasi bliscy potajemnie wrzucają drobny upominek. W moim domu, gdy byłam mała, nigdy Mikołajek nie celebrowaliśmy – prezenty dostawałam tylko na święta, a 6 grudnia był jedynie powodem wycieczki szkolnej, najczęściej do kina.


Jednak odkąd mam swoje oszczędności i mogę obdarować kogoś bliskiego – Mikołajki są do tego cudowną okazją! Jedynym problemem jest zawsze wybór prezentu – nie może być zbyt drogi (raczej upominek, droższe rzeczy zostawiam na święta), z zasady powinien być mały (żeby wcisnąć się do świątecznej skarpetki ;)), ale także sprawiać radość drugiej osobie (w końcu to jego główne przeznaczenie)

Domyślam się, że nie tylko ja mam z tym problem. Żeby wam pomóc, postanowiłam stworzyć krótki ranking. Prezenty do 30 zł dla bliskich w każdym wieku. To co – zainteresowani?

Brelok z pomponem?

Ostatnio baaaardzo popularny dodatek kobiecej torebki (którą sama niestety niezbyt często noszę – plecak jest póki co bardziej praktyczny). Gdybym jednak w końcu miała nosić swoją wymarzoną torebkę – z pewnością kupiłabym kilka różnokolorowych breloków z sztucznym futerkiem. Ten mały akcent może znacząco wpłynąć na całość stylizacji. Poza tym, jak każdy breloczek, tak i ten idealnie nada się do kluczy.


Najbardziej podobają mi się w tym kolorze – klik! Są przesłodkie! Ciekawy jest też w kształcie wisienek – klik!

Czapka zimowa i rękawiczki?

Pierwszy prezent był skierowany głównie do kobiet – w tym wypadku nie ma podziału, bo zarówno kobiety jak i mężczyźni potrzebują na zimę przede wszystkim… ciepła! Nawet jeśli czapka niszczy fryzurę, a rękawiczki przeszkadzają w obsłudze dotykowego telefonu – trzeba je nosić! Lepsze przyklepane włosy niż odmarznięte uszy, albo tygodniowe przeziębienie.

Więc jeśli Twój partner/partnerka/mama/tata/siostra mają opory przed kupieniem sobie rękawiczek… Warto ich w tym wyręczyć!


A z aktualnymi promocjami – jest to naprawdę niewielki wydatek – klik!

Jak jest prezent, to już nie ma wymówek. A kto wie, może cudowna czapka z pomponem (zawsze w modzie – klik!) okaże się nową miłością?

Bawełniane torebki z nadrukiem?

Może nie jestem Eko-świrem, ale każda kolejna torebka foliowa zabierana ze sklepu do domu mnie po prostu wkurr… I myślę, że nie tylko mnie. Troska o planetę jest coraz częściej poruszanym tematem, zaraz obok zdrowego stylu życia i minimalizmu. I chociaż zabieranie zakupów przez jedną osobę w ekologicznej torbie, zamiast w jednorazowych reklamówkach, to zaledwie kropla w morzu – to właśnie takie małe kroki prowadzą do większych zmian.


Jak najbardziej popieram i sama z chęcią przyjmuję każdą bawełnianą torbę – zwłaszcza z nadrukami w tym stylu: klik! Klik! Nie tylko dobre dla środowiska, ale i po prostu ładne :)

Puzzle?

W tekście: Co robić w jesienny,deszczowy wieczór? mówiłam o puzzlach jako najlepszym sposobie na nudę. Nie zmieniam zdania! Jednocześnie, jest to najlepszy pomysł na niedrogi, kreatywny prezent dla każdego. Dla najmłodszych – na 10 elementów, dla trochę starszych – na 100. Niewielki wydatek, a z moich osobistych obserwacji wynika, że dzieci to uwielbiają.


Średnio zaawansowani mogą spróbować z puzzlami 500 elementów, a moją miłością na zawsze będą te największe, zajmujące najwięcej czasu 1000+.

Fakt, puzzle nie pasują do jednego punktu – do skarpetki się nie zmieszczą. Czasem trzeba zniszczyć tradycję na rzecz dobrego prezentu.

Kostka Rubika?

Jak już jesteśmy w tematyce zabawek dla każdego – co powiecie na kostkę? Jeśli wiemy, że ktoś ma i umie układać – prezent raczej się nie sprawdzi. Jednak w przeciwnym przypadku, jak najbardziej! Nauczenie się wszystkich metod na rozwiązanie kostki Rubika nie jest podobno wcale aż tak trudne. Sama chciałabym kiedyś spróbować.


Dobrze zrobiona kostka (taka, która nie rozleci się po jednym dniu) może być dosyć droga. Ale od czego są promocje? Na TXM aktualnie -44% : klik!

Mam nadzieję, że moje propozycje były dla was dość ciekawe! Z pewnością sami macie kilka – podzielcie się nimi koniecznie w komentarzu!

Tymczasem… do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Komentarze

  1. Szara czapka super
    www.flare.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dziecka bardzo lubię Mikołajki, zawsze stanowiły one taki przedsmak nadchodzących świąt Bożego Narodzenia :) Fajne pomysły na prezenty, zwłaszcza puzzle, też je bardzo lubię i potrafią ucieszyć zarówno małych jak i dużych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd obchodzę Mikołajki jest to właśnie dla mnie początek czasu oczekiwania na święta :D Mikołajki i kalendarze adwentowe - to tradycje, których nie obchodziłam w dzieciństwie, a teraz uwielbiam! :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekaw pomysły. Na pewno wykorzystam kilka z nich podczas szykowania prezentów dla rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysły na prezenty! Ja teraz jestem w kropce, bo nie mam pojecia co dla faceta, co dla "teściów", dla rodzeństwa, rodziców. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla rodziców i teściów bardzo ciężko coś wybrać :D Powodzenia!

      Usuń
  5. Bardzo fajne pomysły na prezenty Mikołajkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis , masz racje trudno jest wybrać coś na mikołajki dla drugiej osoby , zwłaszcza że zaraz święta więc jest jeszcze trudniej ale taka drobna ale dobrze zapamiętana rzecz to zawsze dobry pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5 grzechów blogera! Jak blogować, by ktoś nas czytał?

To już setny wpis na tym blogu! I choć ostatnimi czasy moja aktywność tutaj ogranicza się do jednego wpisu tygodniowo, to spokojnie - jestem, żyję. I w dalszym ciągu obiecuję, że częstotliwość pisania się poprawi. Mam burzliwy i bardzo wymagający czas w życiu, musicie mi wybaczyć.

Piszę bloga od 1,5 roku. Napisałam 100 tekstów. Nie jest to liczba zaskakująca, choć przyznaję, że powoli zaczyna napawać mnie dumą. Przez ten czas jednak popełniłam masę błędów, które widzę już teraz. Niektóre poprawiłam, z innymi dalej staram się walczyć.

W błędach nie ma nic złego - w końcu nikt mnie blogowania nie nauczył! Nikt nie odpowiedział na pytania: Jak blogować? Jak się promować? Jak zebrać grupę lojalnych czytelników? Ja postaram się dzisiaj, na własnym doświadczeniu, odpowiedzieć na pytanie: Jak NIE blogować? Czego uniknąć, żeby nie zaliczyć totalnej blogowej klapy.

Oto 5 grzechów głównych blogera!1. Nieregularne pisanie

Oj... najgorsze z przewinień, którego dopuszczam się cały czas. Bo nie mam…

10 rzeczy, na które warto wykorzystać wakacje (+konkurs!)

Przede mną długie miesiące wakacji. W zasadzie już jeden z nich mi zleciał, sama nie wiem kiedy. Jako tegoroczna maturzystka spotkał mnie w końcu przywilej czterech miesięcy wakacji! Póki co ich przebieg jest dość schematyczny, o czym mogliście przeczytać chociażby w podsumowaniu: 7DNI. Ale nie przesądzajmy, że reszta również taka będzie. Mam nadzieję, że do października uda mi się zrealizować, prócz pracy, jeszcze jakiś wakacyjny "goal".


A nawet jeśli nie - chciałabym podzielić się z wami moimi pomysłami na ciekawą aktywność wakacyjną. Na co wykorzystać te dwa (a dla niektórych więcej) miesiące swobody? Zapraszam do czytania wszystkiego, a dla niecierpliwych  tytułowy konkurs znajduje się na samym dole!

Nauka języka obcego

Jedna z lepszych rzeczy, które można zrobić w wakacje! Sama planuję rozpocząć coś od lipca (jeśli starczy mi czasu, bo wiadomo jak to z planami bywa). Możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego lub... spróbować z czymś bardziej egzotycznym! Może arabski? …

7DNI - Pani redaktor opowiada o tym, jak zmieniła się w LENIA

Nie umiem w tytuły. Zawsze przy podsumowaniach tygodnia muszą wyjść jakoś dziwnie. Nic nie poradzę - w końcu treść się zgadza.

Zmieniłam się w olbrzymiego, śmierdzącego leniuszka. Przeglądam instasia, fejsbusia, oglądam "The Vampire Diaries". I coraz bardziej zapominam, że wystartowałam w maratonie i muszę zmierzać do mety, zamiast popijać co chwilę kawkę i się relaksować.


Ale to jest właśnie problem długiego, ambicjonalnego maratonu, jakim jest życie. W końcu nadchodzi moment zmęczenia i potrzeba zatrzymania się na moment. Mój postój teraz musi się skończyć, w przeciwnym wypadku zawalę kilka niesamowicie ważnych projektów. A wygrzebać się z problemów będzie dużo trudniej niż zapobiec im w tym odpowiednim momencie.

Ale to już kwestia przyszłości. A co wydarzyło się u mnie na przestrzeni ostatnich kilku dni?

Numer jeden - jestem panią redaktor, teraz już oficjalnie. Piszę o czymś, o co nikt nie mógłby mnie posądzać (ja sama nie sądziłam, że kiedyś będę się wypowiadała na takie…