Przejdź do głównej zawartości

7DNI - Podsumowanie świąteczne!

Święta, święta… i po świętach. Minęły zdecydowanie za szybko i… zbyt intensywnie. Nie zrozumcie mnie źle, było cudownie – jak zresztą co roku. Ale marzą mi się święta bez pośpiechu.


Spokojne i skromne, kompletnie różne od tego co jest u mnie tradycją.

Pozostały 3 dni wolnego, potem Sylwester i Nowy Rok. Ten czas musi mi wystarczyć na przeczytanie co najmniej trzech książek, napisanie kilku tekstów na blogu, powtórkę do szkoły i skończenie ostatniego sezonu Narcos.

I odpoczynek. Zresetowanie się przed rokiem 2018, który ma być dość ciężki, ale też baardzo pozytywny. Taki jest plan.

Tak swoją drogą, o moich planach na przyszły rok napiszę odrębny post jeszcze w tym tygodniu – może jutro? Wyczekujcie.


Tymczasem wracam do podsumowania – dosyć krótkiego, bo wolę nie dzielić się szczegółami jeśli chodzi o moich bliskich (a to spotkania z nimi były najważniejsze w ostatnich dniach).

Zacznijmy od przygotowań – rozwieszenie lampeczek (nowych, bo poprzednie musiałam oddać do sklepu – padły po niecałym tygodniu).


Palenie świeczki o zapachu wanilii i cynamonu oraz przystrojenie choinki (jak zwykle w przeddzień wigilii)


I oczywiście gwóźdź programu – sprzątnięcie i reorganizacja biblioteczki. Zdjęcie tych książek i ustawienie ich od nowa zajęło mi ponad godzinę. Z efektu byłam w miarę zadowolona… ale teraz i tak muszę coś przestawić. Mikołaj pamięta o mojej książkowej obsesji, więc pod choinką znalazłam trzy nowe pozycje.


Przeskakuję mocno w czasie (wybaczcie), ale jeśli mowa o prezentach:



Jestem strasznie zadowolona. Wszystko z listy „must have” na ten moment spełnione, a co do słodyczy – nie wiem kiedy przejem. Zwłaszcza, że prócz tych 7 czekolad i Rafaello, mam cały zapas poświątecznych ciast. A przecież nic nie może się zmarnować ;)

Zróbmy kolejny skok w temacie. Jeśli mowa o jedzeniu – mojej ulubionej części – chciałabym serdecznie podziękować GramSmaku za przysłanie mi paczuszki z przyprawami. 



Zdecydowanie polecam, zwłaszcza przyprawę korzenną (która jest genialna nie tylko do ciast… ale przede wszystkim do świątecznej kawy!) i anyż – bardzo dobry na problemy żołądkowe po świątecznym, ciężkim jedzeniu.

Do końca stycznia możecie skorzystać z kodu promocyjnego: patidoludzi na zakupy w GramSmaku.pl i uzyskać 5% zniżki. Sklep oferuje przyprawy bez dodatku cukru, konserwantów i innych niepotrzebnych składników.


Jeśli jednym z waszych postanowień noworocznych jest zrzucenie kilku kilogramów, albo zadbanie o zdrową dietę, to przyprawy są bardzo dobrym pomysłem – nie tylko przyspieszają metabolizm, ale także poprawiają pracę naszego układu odpornościowego, niektóre z nich poprawiają krążenie, pamięć czy kondycję skóry.

Na sam koniec – podzielę się z wami najbardziej uroczym widokiem z dzisiaj.


Psie łapki są cudowne. Ale nie dajcie się zwieść pozorom – jest taki słodki i grzeczny tylko, gdy się naje i śpi. Przez resztę czasu – to mała, psotna bestia!


A jak minęły Wasze święta?
 
Do następnego!
Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Komentarze

  1. Wodze że nie tylko mi marzą się święta bez pośpiechu :) jeju jakie śliczne te łapki pieska :*

    luxwell99.blogspot.com/2017/12/a-moment-of-peace.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby w przyszłym roku było bez pośpiechu! :) I jako właścicielka psich łapek - dziękuję! :)

      Usuń
  2. No tak, wszyscy dookoła dostali prezenty i dla mnie chyba zabrakło... od Wigilii siedzę po kilka godzin pod choinką i ich szukam, i nadal pusto. A może jestem już za stary? A tak poważniej to jakie książki dostałaś? Szukam różnych wrażeń i może któryś z tytułów mnie zainteresuje.
    A tak w ogóle to fajny ten psiak! Też bym chciał takiego :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama czekam na moment, aż będę za stara :D Ten czas niestety nieubłaganie się zbliża... ;) Z książek "Koralina" Neila Gaimana i "Żółwie aż do końca" Johna Greena są najbardziej godne polecenia :D Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Poszukałem opisów tych książek i powiem Ci, że "Żółwie aż do końca" mnie zaciekawiły. Może kiedyś po nią sięgnę, tylko niech najpierw przeczytam te które już czekają w kolejce. A co do wieku i starości, to mimo wszystko młodzik ze mnie (za kilka miesięcy pyknie mi ćwierć wieku), ale i tak już wiem, że do starości nie ma się co spieszyć :D

      Usuń
  3. Pośpiech to u mnie nieodłączny element świąt niestety.
    Śliczne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

5 grzechów blogera! Jak blogować, by ktoś nas czytał?

To już setny wpis na tym blogu! I choć ostatnimi czasy moja aktywność tutaj ogranicza się do jednego wpisu tygodniowo, to spokojnie - jestem, żyję. I w dalszym ciągu obiecuję, że częstotliwość pisania się poprawi. Mam burzliwy i bardzo wymagający czas w życiu, musicie mi wybaczyć.

Piszę bloga od 1,5 roku. Napisałam 100 tekstów. Nie jest to liczba zaskakująca, choć przyznaję, że powoli zaczyna napawać mnie dumą. Przez ten czas jednak popełniłam masę błędów, które widzę już teraz. Niektóre poprawiłam, z innymi dalej staram się walczyć.

W błędach nie ma nic złego - w końcu nikt mnie blogowania nie nauczył! Nikt nie odpowiedział na pytania: Jak blogować? Jak się promować? Jak zebrać grupę lojalnych czytelników? Ja postaram się dzisiaj, na własnym doświadczeniu, odpowiedzieć na pytanie: Jak NIE blogować? Czego uniknąć, żeby nie zaliczyć totalnej blogowej klapy.

Oto 5 grzechów głównych blogera!1. Nieregularne pisanie

Oj... najgorsze z przewinień, którego dopuszczam się cały czas. Bo nie mam…

10 rzeczy, na które warto wykorzystać wakacje (+konkurs!)

Przede mną długie miesiące wakacji. W zasadzie już jeden z nich mi zleciał, sama nie wiem kiedy. Jako tegoroczna maturzystka spotkał mnie w końcu przywilej czterech miesięcy wakacji! Póki co ich przebieg jest dość schematyczny, o czym mogliście przeczytać chociażby w podsumowaniu: 7DNI. Ale nie przesądzajmy, że reszta również taka będzie. Mam nadzieję, że do października uda mi się zrealizować, prócz pracy, jeszcze jakiś wakacyjny "goal".


A nawet jeśli nie - chciałabym podzielić się z wami moimi pomysłami na ciekawą aktywność wakacyjną. Na co wykorzystać te dwa (a dla niektórych więcej) miesiące swobody? Zapraszam do czytania wszystkiego, a dla niecierpliwych  tytułowy konkurs znajduje się na samym dole!

Nauka języka obcego

Jedna z lepszych rzeczy, które można zrobić w wakacje! Sama planuję rozpocząć coś od lipca (jeśli starczy mi czasu, bo wiadomo jak to z planami bywa). Możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego lub... spróbować z czymś bardziej egzotycznym! Może arabski? …

Ulubieńcy ostatnich tygodni - MUZYKA!

Chciałam napisać coś bardziej ambitnego, ale przez duże dawki pracy i chroniczne zmęczenie po prostu nie dawałam rady. Mam kilka tytułów w szkicach. Kilka rozpoczętych tekstów. Czekają na dokończenie, ale dzisiaj zaoferuję Wam coś lżejszego. Kilka inspiracji na wakacje, kilka moich ostatnich ulubieńców. Czego posłuchać? Czego ja słucham? Nieczęsto piszę tego typu teksty, tym razem jednak rzeczy, które warto sprawdzić, jest naprawdę sporo.


Deliver Us (Prince of Egypt) Cover by Caleb Hyles and Jonathan Young. Prawdziwy fenomen ostatnich tygodni. Nie jestem osobą religijną, ale uwielbiam muzykę dotyczącą religii. Nieważne, czy to ścieżka z bajki "Książę Egiptu" (fenomenalnej historii zresztą) czy musicalowa wersja Męki Pańskiej w "Jesus Christ Superstar". Może jestem świrem, ale te utwory po prostu na mnie działają, bo są przepiękne.


Bells of Notre Dame (Disney's Hunchback) METAL cover - Jonathan Young & Caleb Hyles Caleb Hyles i Jonathan Young to w ogóle dwa …