Londyn w telegraficznym skrócie! Co zwiedziłam, jak wrażenia?

co zwiedzić w londynie
Lifestyle PodróżeLeave a Comment on Londyn w telegraficznym skrócie! Co zwiedziłam, jak wrażenia?

Londyn w telegraficznym skrócie! Co zwiedziłam, jak wrażenia?

Powrót do Polski był trudny. Jeszcze wczoraj musiałam kategorycznie „odpocząć” po urlopie, bo nie byłam w stanie zabrać się do porządnej pracy. Jednak powoli kończy mi się czas na odwlekanie powrotu do rzeczywistości. Pozostaje zebraną siłę wykorzystać i… robić. Postanowiłam, że zacznę od opisania moich luźnych przemyśleń na temat wyjazdu. Napiszę to najlepiej jak potrafię, choć ciężko tak specyficzne wrażenia, jak wrażenia z podróży, ubrać w jakiekolwiek słowa. Być może dla niektórych będzie to poradnik z odpowiedzią na pytanie: co zwiedzić w Londynie i innych mniej popularnych lokalizacjach w Wielkiej Brytanii? Dla mnie będzie to ostateczne podsumowanie podróży, która coś tam w mojej główce poprzewracała.

Co zwiedzić w Londynie, Cambridge czy Bedford za darmo i półdarmo? Te pytania kotłowały się we mnie już kilka tygodni przed wyjazdem. Przyznam szczerze, że jako osoba dość oszczędna, nie chciałam przeznaczyć na ten wyjazd zbyt dużych sum. Z drugiej strony widmo zbliżających się po powrocie świąt (a więc i potrzeby kupna prezentów, choinki, ozdób…) skutecznie zniechęcało mnie do wydawania pieniędzy. Przyznam jednak szczerze, że jak na wyjazd do dość drogiego z perspektywy Polaka kraju, całkiem nieźle „przyoszczędziłam” na wyjeździe. Największym kosztem okazały się dojazdy pociągiem, ale o tym za chwilę.

Pierwszy lot samolotem? Zaliczony!

Z dumą mogę w końcu przyznać – leciałam samolotem! Sporą część moich znajomych dziwiło, że w wieku 20 lat jeszcze tego nie doświadczyłam. Cóż… no nie. Wakacje z rodzicami spędzałam w Polsce, a sama nigdy nie posiadałam wystarczających oszczędności, żeby wylecieć. Poza tym brak bliskich znajomych przez praktycznie cały okres gimnazjum i technikum też okazywał się w tej kwestii problematyczny.

Jak wrażenia z pierwszego lotu? Ciężko to opisać. Byłam zachwycona, uśmiechałam się jak głupia i bawiłam jak dziecko. I strasznie dziwiło mnie, że reszta samolotu nic sobie nie robi ze startu. No ej, ja nie mogę usiedzieć w siedzeniu spokojnie, bo ODRYWAM SIĘ OD ZIEMI (coooo), a oni wszyscy tacy nieporuszeni. Dziwni ludzie.

Dobra, dobra, ale zostawmy samolot. Dolatujemy do UK. Co zwiedzić w Londynie?

Co zwiedzić w Londynie i okolicznych miastach? Na pierwszy rzut… Cambridge oraz Bedford

Do Wielkiej Brytanii trafiliśmy we wtorek. Nocleg w Bedford, a do Londynu dopiero na sobotę i niedzielę (najtańsze bilety na pociąg). Co oznacza, że przez kilka najbliższych dni musieliśmy się zająć zwiedzaniem mniejszych miejscowości. W pierwszej kolejności padło na Cambridge.

Do miasta dotarliśmy z Bedford autobusem. Cambridge to typowe miasto uniwersyteckie, dzięki czemu strasznie przypadło mi klimatycznie. Już po powrocie mogę śmiało stwierdzić, że ze wszystkich odwiedzonych lokalizacji (Bedford, Cambridge, Londyn) to właśnie w Cambridge czułam się najlepiej. Pogoda sprzyjała, więc zrobiliśmy naprawdę spory spacer po mieście, okolicznych parkach i muzeach.

I tu właśnie wychodzi najlepszy punkt podróżowania po UK – większość muzeów jest darmowa. Co oznacza, że nawet podczas budżetowego wyjazdu można bardzo dużo zobaczyć, a pieniądze przeznaczyć tylko na nocleg, jedzenie i komunikację miejską.

Z chłopakiem odwiedziliśmy Cambridge University Museum of Zoology, Museum of Archaeology and Anthropology oraz Fitzwilliam Museum, z czego to pierwsze było najciekawsze. Wystawa klimatycznie podobna do tej w Londyńskim Muzeum Historii Naturalnej, ale tutaj było zdecydowanie mniej turystów. Można spokojnie zwiedzić, przeczytać informację przy eksponacie i nie przepychać się z setką innych osób w tym samym miejscu. Muzeum Archeologii mnie trochę zawiodło, za to Fitzwilliam było świetne.

Bedford jest zdecydowanie mniej ciekawym miejscem pod względem atrakcji, ale z racji tego, że to tam nocowaliśmy, szkoda byłoby nie zrobić spaceru po okolicy. I trzeba po takim spacerze przyznać – to miasto ma swój urok. Ładne uliczki, ciekawe zakamarki, rzeka i jeziorko, przy którym można obserwować łabędzie i czaple. Fajne miejsce do podziwiania typowo brytyjskiej architektury. Jest też The Higgins Art Gallery & Museum – też warte uwagi, choć przeszliśmy po nim dość szybko (głównie z powodu braku sił).

A więc punktowo:

Co zwiedzić w Cambridge?

  • Cambridge University Museum of Zoology
  • Museum of Archaeology and Anthropology
  • Fitzwilliam Museum
  • Rzeka Cam
  • Cambridge University Botanic Garden
  • Imperial War Museum Duxford – trochę oddalone od centrum, dlatego w nim nie byliśmy, ale kiedyś na pewno się wybierzemy
  • Poza tym Cambridge to świetne miejsce na połażenie i pozachwycanie się, tak po prostu. Są ładne budynki uniwersyteckie i kościoły, do których nie wchodziliśmy, ale które już z zewnątrz robią wrażenie i cieszą oko

Co zwiedzić w Bedford?

  • rzeka
  • jezioro
  • The Higgins Art Gallery & Museum – zwłaszcza warto zwrócić uwagę na wystawę dotyczącą Polskich emigrantów
  • A na najlepsze Fish&Chips w całym UK zapraszam do niepozornego The Golden Chicken Barbeque

Co zwiedzić w Londynie? Jestem trochę… zniesmaczona

Dobra, a jak wrażenie ze stolicy Wielkiej Brytanii? Chyba trochę słabsze. Niby Londyn jest tym najważniejszym celem, ale jednak trochę niesmaczków z niego pozostało. Choćby to, że w wielu miejscach po prostu śmierdzi. Czasem (nawet jeszcze za dnia) bałam się przejść w niektórych miejscach ze względu na zapach, śmieci na ulicy i śpiących bezdomnych. To nie jest klimat, w którym mogłabym żyć.

Metro londyńskie, choć wydaje się skomplikowane, jest całkiem nieźle oznakowane i łatwe do ogarnięcia już po kilku chwilach. Trochę mnie wymęczyło latanie po schodach z góry na dół, ale cóż – wyszło mi to na pewno na zdrowie. Gorzej, że w metrze nieprzyjemne zapachy się wzmacniały, a w niektórych miejscach było tak duszno, że nie mogłam oddychać. W porównaniu z warszawskim metrem, to w Londynie wyjątkowo mnie zniesmaczyło. Przynajmniej po wyjściu z tego w Warszawie nie czuję potrzeby, żeby natychmiast się wykąpać, a tam – była to pierwsza myśl. Ciągle czułam się brudna.

Z ostatnich już minusów: Londyn jest bardzo tłoczny, a piesi nie mają tutaj łatwego życia (nie tylko przepychanie się na chodnikach, ale przede wszystkim przechodzenie przez ulicę, gdzie przy większości przejść nie ma sygnalizacji świetlnej lub w ogóle tych przejść brakuje).

Plusy? Dużo czystsze powietrze niż w Polsce, co bardzo szybko odczułam po powrocie do kraju – od razu powróciły lekkie bóle głowy. Miasto jest piękne, a atrakcje turystyczne potrafią zachwycić. Tak jak wcześniej – najważniejsze muzea i galerie sztuki są darmowe, więc na zwiedzanie nie trzeba nic wydawać, chyba że naprawdę się chce. Największe poświęcenie w moim przypadku to czekanie godzinę w kolejce, żeby zrobić sobie zdjęcie przy wózku na peronie 9 3/4. Ale jako wierna fanka Harry’ego Pottera mówię – warto było!

A teraz w punktach:

Co zwiedzić w Londynie? Przede wszystkim klasyki:

  • Muzeum Historii Naturalnej
  • Big Ben (Aktualnie w remoncie, więc prawie wcale go nie widać spoza rusztowania. Ale za to mamy przy nim dość „nietypowe” zdjęcie)
  • London Eye – nie skorzystałam, ale zobaczyć warto. W końcu to jeden z symboli miasta
  • Buckingham Palace
  • Tower of London
  • Tower Bridge (Zawsze miałam wrażenie, że znajduje się bliżej London Eye. Ojjj, jak bardzo się pomyliłam. Ale spacerek do niego i po nim był przyjemny)
  • Muzeum Brytyjskie (NIE BYŁAM! Brakło czasu i siły, ale bardzo żałuję)
  • Katedra św. Pawła – tego typu budowle sakralne mocno do mnie przemawiają
  • Pałac Westministerski
  • Piccadilly Circus
  • National Gallery w Londynie – dobre miejsce na wyciszenie się i kontemplowanie sztuki. Ja niestety byłam zbyt zmęczona i zwiedzanie nie przeszło tak jak chciałam. Warto wspomnieć, że choć nie wolno robić zdjęć, to turystyczne bydło nie może się oprzeć, żeby pstrykać fleszem na „Słoneczniki” Van Gogha. Eh…
  • Tate Modern – widziałam tylko z zewnątrz, chciałam wejść, ale zabrakło czasu. Może kiedyś.
  • Kensington Gardens
  • Muzeum Sherlocka Holmesa przy 221B Baker Street
  • Platform 9 3/4 to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów Harry’ego Pottera. Jest jeszcze Warner Bros Studio, ale to dość droga atrakcja, a bilety trzeba zarezerwować z dużym wyprzedzeniem
  • Stadion Wembley (30-40 minut metrem z centrum Londynu)

Co zwiedzić w Londynie – ile zajęło mi zwiedzenie wszystkich atrakcji?

Wymienione powyżej atrakcje udało mi się zobaczyć w ciągu… 2 dni. Tempo wprawdzie mieliśmy dość spore, ale myślę, że 2-3 dni wystarczą na porządne zwiedzenie całego Londynu jako turysta. Gdybym chciała poczuć prawdziwe życie w tym mieście, prawdopodobnie potrzebowałabym więcej czasu. Ale szczerze? To nie jest moje miejsce i rola turysty w zupełności mi w tym wypadku wystarczała.

Ta podróż to jeden krok bliżej do osiągnięcia 26 punktu na mojej liście 30 rzeczy do zrobienia przed 30. Pozostały tylko cztery!

Meh, ten post jest już strasznie długi. Napisałam tylko co zwiedzić w Londynie i okolicy, kilka własnych przemyśleń, a już wyszło z tego prawie 1500 słów. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Chciałam to zebrać jak najzgrabniej, żeby podsumować podróż, ale wciąż mam dużo przemyśleń w głowie. Być może o tym, co zmienił w moim myśleniu wyjazd napiszę innym razem. Ostatnia kwestia – Pati, dlaczego nie wrzucasz własnych zdjęć do wpisu, skoro na pewno dużo zrobiłaś? Zdjęcia są na aparacie, muszę je przekonwertować na odpowiedni format i rozmiar, a trochę mi się nie chce. Pojawią się jednak w najbliższych dniach na moich social mediach, więc jak chcecie zobaczyć mnie i moje głupkowate miny – polecam mnie tam obserwować 🙂

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKUINSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Back To Top