jak przeżyć święta
Lifestyle,  Styl życia

Jak przeżyć święta i nie zabić swoich bliskich? Bądźmy szczerzy, myślałeś o tym

Jak przeżyć święta w spokoju? Jak zrelaksować się, gdy goście wchodzą brudnymi butami na świeżo umytą podłogę, babcia Krysia pyta cię, kiedy doczeka się wnuków, a wujek Janusz znów zaczyna mówić o polityce i religii, co niesamowicie kłóci się z twoimi własnymi poglądami? Święta to piękny czas. Ale i niezwykle stresujący – szczególnie, gdy jesteś gospodarzem. Lub gdy grono, z którym się spotykasz, lubi rozpoczynać dyskusje na tematy kontrowersyjne. A ty już po prostu wiesz, że nic dobrego dla ciebie z tego nie wyniknie.

Przygotowania do świąt też mogą wyprowadzić z równowagi. Kupno prezentów spędza ci sen z powiek, przygotowywanie potraw i sprzątanie to kilkudniowa katorga (a i tak wiesz, że ostatecznie czegoś na stole na pewno zabraknie), a domownicy coś bardziej niż zwykle znikają i nie są gotowi do pomocy.

Mord w oczach staram się ugasić ja. Bo bądźmy szczerzy, rozpoczynanie konfliktów w Wigilię (lub rozdrapywanie starych ran) raczej nie jest w niczyich intencjach. Kilka porad na to, jak zachować zdrowy rozsądek i nie dać sobie zszargać nerwów w ten kolorowy od choinkowych lampek czas w roku.

Jak przeżyć święta i nie dokonać masowego mordu na domownikach? Porady dla gospodarzy

Nie wstydź się prosić o pomoc. Punkt w szczególności skierowany do kobiet, bo wy babki to jakieś niekonsekwentne jesteście. Na co dzień denerwuje was, że pozostali domownicy nie są skorzy do pomocy w sprzątaniu i chętnie im to wypominacie. Ale gdy zbliża się okres świąteczny, nagle budzi się w was typowa Matka Polka i zasuwacie same na miotle, jakby jutra miało nie być. I jakby wasi najbliżsi w tym czasie mieli niepełnosprawne rączki. Nie krępujcie się oczekiwać pomocy od tych, którzy podobnie jak Wy będą korzystali ze świąt. I którym z pewnością równie mocno jak wam zależy na porządku i pysznych potrawach.

A jak bliskim nie zależy i nie chcą pomóc… to nie zajeżdżajcie się, żeby tylko wszystkim zrobić dobrze. Podzielcie odgórnie obowiązki poszczególnym domownikom. Jeśli na wigilijnym stole zamiast 12 potraw zagości tylko 7, tragedii nie będzie, a może w przyszłym roku reszta rodzinki poczuje się do odpowiedzialności.

Nie wszystko musi być idealne, choć z pewnością chciałabyś, żeby było. Ale prawda jest bolesna i to, czy postarasz się bardziej czy trochę wyluzujesz nie będzie widoczne dla nikogo. Lepiej żebyś nie przypaliła głównego dania, ale sprzątanie w szufladach do których nikt nie zajrzy możesz sobie odpuścić. Nie dajmy się zwariować. Podlanie kwiatów poczeka ten jeden dzień, podobnie jak zmiana pościel, która i tak na ten czas schowana będzie w łóżku. Jeśli organizujesz kolację wigilijną lub świąteczny obiad dla rodziny, masz na swojej głowie już i tak dużo obowiązków. Ze sprzątaniem i przygotowywaniem tych niewidocznych elementów poczekaj do końca grudniowego szaleństwa.

Pozwól zjeść kawałek sernika przed świętami. Serio, słynne „nie jedz, bo to na święta”, a po świętach „jedz, bo się zepsuje” powinno odejść do lamusa. W nagrodę za sprzątanie daj przedświątecznie świąteczny kawałek. Sernik z rodzynkami łagodzi obyczaje.

A w kwestii prezentów…

Zaufaj mi, to nie jest takie trudne. Choć może Ci się wydawać, że kupno dobrego prezentu wymaga godzin spędzonych w sklepie, tak naprawdę wszystko zależy od prawdziwości Twoich intencji. Jeśli szczerze, z dobroci serca, chcesz sprawić bliskiej osobie radość – to już 90% sukcesu. Brak pomysłów warto uzupełnić prezentowymi poradnikami lub… po prostu zapytać. To nie zbrodnia.

Tylko jednej rzeczy NIE MOŻESZ kupić. Tutaj dowiesz się jakiej i dlaczego.

Jak przeżyć święta i nie skłócić połowy rodziny? Porady na spory z bliskimi

Przygotuj się na życzenia. Meh, chyba każdy z nas ma z tym problem. W przypadku bliskiej rodziny i znajomych jest dosyć łatwo. Gorzej się robi, gdy musisz łamać opłatek z kolegą z pracy albo ciotką, którą widujesz dwa razy w roku. Postaw na klasykę: zdrowie i pieniądze. Ewentualnie na nieśmiertelne „nawzajem!”.

Przygotuj się na… niekomfortowe pytania – bo jeśli wiesz, że na każdej uroczystości takowe się pojawiają, nierozsądne byłoby zlekceważenie sprawy. Pomyśl, o co może zapytać rodzinka na spotkaniu i jak odpowiedzieć, żeby nie urazić nikogo. A jednocześnie nie zgodzić się na dalsze drążenie tematu. Ostatecznie najlepsza jest szczerość, ale jak wiadomo, to nie zawsze pozwala na zakończenie sprawy. Często jest pierwszym krokiem do sporów. Bądź pewny, że gdy szczerze przyznasz się do swojej nietypowej opinii na dany temat, zostać przyciśnięty do ściany i zalany całą masą pytań.

Ostateczne rozwiązanie?

Przynieś więcej sernika, żeby ukrócić dyskusję. Po prostu. Sernik.

A gdy to Ty jesteś prowodyrem dyskusji?

Nie narzucaj nikomu swojej opinii. Dawaj dobry przykład. Wigilijny stół nie jest najlepszym miejscem na kłótnie światopoglądowe. Nie ukrywaj swoich poglądów, ale staraj się także nie narzucać ich nikomu. Pokaż, jakie zalety daje Ci wybrany styl życia. I pamiętaj, że nikt jeszcze gołymi argumentami nie zmusił nikogo do zmiany zdania.

A co wam sprawia problem w ten świąteczny czas? Podzielcie się koniecznie w komentarzu i dajcie znać, czy lista okazała się skuteczna (albo przynajmniej z lekka zabawna).

A jak dotarłeś do końca – napisz w komentarzu „sernik” 🙂

Do następnego!