Sapiens - od zwierząt do bogów. Recenzja książki
Książki,  Kultura

Sapiens – czy na pewno od zwierząt do bogów?

Sapiens. Od zwierząt do bogów – to jedna z tych książek, które na długo zostaną w mojej głowie. Jedna z takich, do których z chęcią bym powróciła. Jestem słaba w tworzeniu recenzji i wspominam o tym za każdym razem, gdy próbuję jakąś napisać. Mam wrażenie, że treść sama broni się lub nie broni, a moje próby „obejścia” i opisania treści, jednocześnie jej nie streszczając, kończą się tragicznie.

Ale „Sapiens” to kolejna książka, którą każdy w mojej opinii powinien przeczytać. Dlatego recenzja jednak powstaje. Chcę wam polecić coś naprawdę fajnego. Coś, co nie bez powodu stało się bestsellerem i ma wysoką notę 8,48/10 w serwisie Lubimy Czytać.

O czym jest „Sapiens. Od zwierząt do bogów”?

W telegraficznym skrócie – książka ta opisuje historię ewolucji człowieka. Nie tylko tej fizycznej, ale przede wszystkim tego, co działo się przez wieki z jego postrzeganiem świata. Mowa jest o pierwszych „organizacjach”, które tworzył człowiek: religii, władzy, pieniądzu, nauce, imperium – także tym globalnym, które zdaniem autora tworzy się właśnie teraz. Książka łączy w sobie wiedzę z zakresu biologii, historii, kulturoznawstwa, psychologii i socjologii. Naprawdę solidna porcja wiedzy, jeśli mam być szczera.

„Historia to opowieść o tym, co garstka ludzi robiła w czasie, gdy cała reszta ludzkości orała pola i nosiła wodę”

Sam autor może też zainteresować. Yuval Noah Harari to postać nietypowa. Izraelski historyk i profesor, wychowany w świeckiej rodzinie żydowskiej, gej (swojego męża poślubił w Toronto), weganin, nauczyciel medytacji, zdobywca wielu nagród.

Kiedy nie warto czytać książki?

Nie polecam tej książki tym, którzy nie potrafią dyskutować o poglądach i poddawać w wątpliwość własne widzenie świata. Przeczytałam gdzieś, że Yuval Noah Harari wraz ze swoim dziełem włazi do ciasnej głowy i rozpycha się łokciami. Myślę, że jest to bardzo trafne porównanie. Autor nie boi się pisać o tym, o czym niektórzy woleliby nie wiedzieć. Nie wywyższa człowieka nad innymi istotami, które żyją lub żyły kiedyś na ziemi. Nie boi się obnażać tragedii, które nie były dziełem żadnych gorszych od nas potworów. To wszystko zrobił człowiek.

„Rodzaj ludzki nie jest sforą wilków, które jakimś trafem weszły w posiadanie czołgów i bomb atomowych. Jest stadem owiec, które na skutek osobliwego ewolucyjnego przypadku nauczyły się wytwarzać czołgi i bomby atomowe i ich używać. Uzbrojone owce są daleko bardziej niebezpieczne niż uzbrojone wilki”

Nie uważam też, żeby osoby, które mają naprawdę ogromną wiedzę, odnalazły w tej książce coś nowego. Mówię w tym momencie o profesorach uniwersyteckich i ludziach światłych – nie o Kowalskim, który myśli, że pozjadał wszystkie rozumy. Choć Harari naprawdę otwiera i wietrzy głowę, to jednak 500 stron „Sapiens” to wciąż tylko powierzchnia. Po przeczytaniu czujesz, że wiesz więcej. Jednocześnie jednak wiesz, że wiele ci jeszcze brakuje. Książka porusza wiele różnych wątków, jest wstępem do ogromnej liczby dziedzin. Po jej poznaniu można zacząć dyskusję o wszystkim, ale wciąż w niczym nie czuć się znawcą. Przynajmniej ja tak mam.

Jeśli nie jesteś pewien, czy chcesz przeczytać książkę – zapoznaj się z którymś z wykładów autora. Ten na TEDx wydaje mi się najlepszy:

Kiedy warto czytać książkę?

Praktycznie ZAWSZE. Prócz dwóch wymienionych wyżej wyjątków, czyli gdy jesteś zbyt ograniczony lub twoja wiedza jest naprawdę duża. Wierzę jednak, że te dwa wyjątki to dość niewielki odsetek osób.

Polecam tę książkę wszystkim tym, których poglądy kłócą się z poglądami autora. Gdy jesteś wierzący, odrzucasz teorię ewolucji, a ludzi uznajesz za istoty wyjątkowe. Polecam ją wszystkim, których lekcje historii nużyły, bo były prowadzone w mało interesujący sposób. Także tym, którzy myślą, że wiedza historyczna nie przydaje się w życiu. Myślę, że jeśli poznacie Harariego, dużo w waszym postrzeganiu świata może się zmienić.

„Jeszcze dziś nasze mózgi i umysły przystosowane są do zbieracko-łowieckiego trybu życia. Nasze nawyki żywieniowe, konflikty i seksualność są wypadkową sposobu, w jaki nasze umysły zbieraczy-łowców wchodzą w interakcje z dzisiejszym środowiskiem poprzemysłowym, z jego wielkimi miastami, samolotami, telefonami i komputerami”

Ostatecznie zachęcam do czytania ludzi, którzy po prostu lubią wiedzę. Książka jest zarówno łatwa, jak i trudna w odbiorze. Napisana tak prostym językiem, że przez 500 stron można przepłynąć w 2 dni i bardzo się nie spocić. Jednocześnie ja ją czytałam prawie miesiąc, próbując dogłębnie zrozumieć i zapamiętać każde przesłanie.

Sapiens – czy na pewno od zwierząt do bogów?

Historia człowieka pokazuje wręcz dramatyczną przemianę od zbieracza-łowcy, przez rolnika, aż do postaci współczesnej. Przy każdym rozdziale pozostaje jednak dręczące pytanie – czy jest to zmiana na lepsze? Czy człowiek, jako władca informacji i innych istot, podbijający kosmos i tworzący sztuczną inteligencję, jest szczęśliwy? Szczęśliwszy, niż jego przodkowie sprzed kilku tysięcy lat? Czy nasza iście „boska” władza jest dobra i sprawiedliwa? Ostatecznie, czy w ogóle mamy jakąkolwiek władzę nad tym, co tworzymy? Może to tylko dzieło przypadku i lecimy tak, jak powieje wiatr. Być może dążymy do samozagłady.

Na przestrzeni dziejów biedni i uciskani pocieszali się myślą, że przynajmniej śmierć jest sprawiedliwa i że możni tego świata także jej podlegają. Trudno im będzie pogodzić się z myślą, że bogaci będą wiecznie młodzi i piękni, a oni sami muszą umierać

Podoba mi się to, że Yuval Noah Harari nie daje prostej odpowiedzi. Mimo że jego poglądy mogą się kłócić z naszymi, to on wcale nie zmusza nas, byśmy uznali jego rację. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach daje nam różne możliwe odpowiedzi. Różne wersje, przyczyny i skutki tej samej, wydawałoby się, że prostej, historii.

Po tej książce na pewno sięgnę po inne tego autora. Dzięki niemu głód wiedzy jest jeszcze większy.

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska