co zrobić w czerwcu
Lifestyle,  Przemyślenia,  Styl życia

Co zrobić w czerwcu? Kilka pomysłów na upalne dni

Co zrobić w czerwcu, żeby przeżyć ten miesiąc do granic możliwości? Sama planuję w najbliższym czasie radykalny detoks od internetu – o czym poinformowałam na Facebooku – i liczę na to, że pomoże mi to faktycznie przeżywać i odczuwać zbliżające się dni. Koniec jesienno-zimowej stagnacji, która z powodu brzydkiej pogody przeciągała się w nieskończoność. Czas skorzystać z pogody, ze zbliżających się wakacji i słońca.

To pierwszy wpis całorocznej serii – postaram się domknąć ją w maju 2020 roku. Co miesiąc wypiszę Wam kilka moich pomysłów na to, co zrobić w czerwcu. Mam nadzieję, że pomysł przypadnie niektórym do gustu.

Czerwiec to taki miesiąc przejścia i zmian. Jeszcze do niedawna właśnie w czerwcu kończyłam rok szkolny – teraz akademicki. Jest to ten moment, gdzie już zaczynasz się cieszyć trochę lepszą pogodą i kilkoma godzinami więcej na relaks. Gdy z jednej strony to gorąco Cię wkurza, ale z drugiej – jesteś mega szczęśliwy, że w końcu możesz je odczuć, bo niestety w Polsce pogoda przez większość roku nie zachwyca.

Zdecydowanie nie jest to czas na seriale i ukrywanie się pod kocem (choć Netflix przed sesją oczywiście planuje najwięcej dobrych premier…). W takim razie co warto zrobić w czerwcu?

Wstawać wcześniej

To ten czas w roku, gdy wschody słońca są najpiękniejsze i wcale nie takie zimne. Albo raczej – przyjemnie chłodne, co jest miłą odmianą w ogólnie gorące dni. Postaraj się wstawać wcześniej (nawet w weekend, a może zwłaszcza wtedy) i zagospodarować chwilę dla siebie – gdy cały dom jeszcze śpi.

Bieganie i spacer w czerwcu sprawdzi się najlepiej właśnie o poranku – głównie z powodu temperatury. Będzie bardziej orzeźwiający i przyjemny niż zimny prysznic, a da Ci od rana poczucie, że zrobiłeś dla siebie coś dobrego.

Medytacja i rozciąganie

W upalne dni ciężko jest mi się zmusić do aktywności fizycznej, która wymaga pocenia się i przegrzewania ciała. A jednak ciało na plażę musi się jakoś prezentować – stąd warto podjąć wyzwanie porannych spacerów i biegów. Co jednak, jeżeli nie mamy czasu na poranne aktywności? Warto pomyśleć o medytacji i rozciąganiu. Sama postaram się na wyjeździe zacząć rozciągać. Medytacja to dodatek – odcięcie od internetu pozwoli mi w końcu usiąść i zajrzeć wgłąb siebie. Pomyślcie, jak często to robicie – ale tak naprawdę, słuchając tylko siebie, a nie scrollując przy okazji telefon.

Przemyśl swoje dotychczasowe plany

Wszyscy gubią się w postanowieniach noworocznych. Serio, dosłownie każdy. Zapominamy o nich albo celowo je ignorujemy, przekładamy na kolejny dzień. Właśnie dlatego warto je zapisać i co kilka miesięcy podsumować postępy. Forma, w jakiej to zrobimy, zależy już tylko i wyłącznie od nas. Ja lubię pisać.

Dlaczego to właśnie czerwiec jest najlepszy na sprawdzanie wcześniejszych postanowień? Bo właśnie mija pierwsza połowa roku i możemy przekonać się, jak niewiele nam tak naprawdę zostało. Jak szybko ten czas mija. Dopiero co spisywaliśmy te postanowienia po raz pierwszy, prawda?

Zastanów się, na czym naprawdę chcesz się skupić – bo może Twoje priorytety uległy całkowitej zmianie. Przemyśl, jaki będzie Twój następny krok. Nie rozpędzaj się i nie narzucaj sobie zbyt wysokiego tempa, ale niech każda decyzja kieruje Cię systematycznie do przodu w tym, co chcesz osiągnąć.

Co zrobić w czerwcu? Zjedz truskawki!

I rabarbar. I czereśnie. No i może jeszcze trochę malin. Korzystaj z sezonowych owoców. Są pyszne, a przede wszystkim zdrowe. No i niedostępne przez resztę roku. Zawsze, gdy kończy się sezon na truskawki, mam wrażenie, że nie wykorzystałam go tak, jak bym chciała…

Pij dużo wody

Zwróć uwagę na to, ile wody pijesz w ciągu dnia. Ja od jakiegoś czasu przyłapuję się, że piję zbyt mało… W chłodniejsze dni nasze zapotrzebowanie jest mniejsze, ale wraz ze wzrostem temperatur drastycznie rośnie. Bardzo często właśnie z tego powodu w lato „puchniemy”. Mniejsza ilość wody dostarczana do organizmu, to większa potrzeba, aby zachować „rezerwy”. W ten sposób puchniemy od wody. Gdybyśmy przyjmowali ją bardziej regularnie, taki stan rzeczy nie miałby miejsca. Więc ogólnie polecam.

Zrób przegląd garderoby

Przyznajcie sami przed sobą – często to odkładacie. Zwłaszcza, gdy macie sporo ubrań, a nie wiecie, co z nimi zrobić. Wyrzucić nie, bo wciąż nadają się do noszenia, ale sprzedać też nie, bo dużo zachodu i raczej nikt nie kupi. Hm. O tym, co robić podczas sprzątania szafy i jak pozbywać się starych ciuchów napiszę całkiem inny tekst. Aktualnie odsyłam Was do innych blogerów z poradami w tym temacie.

Ja wam przekażę tylko jedno – zróbcie to. Zorganizujcie szafę, zostawcie tylko to, czego naprawdę używacie. Less is more – w kwestii ubraniowej naprawdę ta zasada idealnie się sprawdza. Ubrania, które źle na Tobie leżą, sprawiają, że zwyczajnie gorzej się czujesz. A jeśli masz bajzel w szafie (czy jakiejkolwiek części domu), to obciąża cię on także emocjonalnie. To kolejna decyzja, która w przypadku dużej ilości ubrań jest bardzo trudna. Może warto zminimalizować stres i istotność podejmowania tej decyzji? Ogranicz ubrania do tych, które pasować będą na Ciebie zawsze i z których zawsze uda Ci się dobrać komplet.

Co zrobić w czerwcu? Kilka dodatkowych pomysłów

  • Pamiętaj o dniu taty! (23 czerwca)
  • Świętuj dzień przytulania z najbardziej kochaną osobą (24 czerwca)
  • Pij soki i ogólnie jedz lżej w cieplejsze dni
  • Kilka dni offline (ja planuję właśnie taką przerwę, więc kolejny tekst dopiero za tydzień – trzymajcie kciuki, żebym zregenerowała w tym czasie swoje siły)
  • Zakup dobry krem z filtrem (w czerwcu już to słońce daje się mocno we znaki)
  • Zrób coś dobrego 🙂

Powodzenia w realizacji zamierzonych na ten miesiąc planów! I powiedzcie mi – co zrobić w czerwcu? Chętnie przeczytam, jak Wy uzupełnilibyście powyższą listę.

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska