zmiana
Motywacja,  Rozwój

Boję się zmian. I właśnie dlatego wystawiłam się na kolejną

Trzęsą Ci się ręce i nie możesz ustabilizować oddechu tak, żeby był naturalny. Z jednej strony wiesz, że tego właśnie chcesz – planujesz od wielu miesięcy, doglądasz wszystkich nadchodzących rewolucji z uwagą i zastanawiasz się, jak to dopracować, żeby na pewno wyjść na plusie. Na poziomie rozumowania masz pewność, że to będzie dobra zmiana dla Ciebie. Ale no właśnie – zmiana. To słowo przeraża Cię w tym momencie najbardziej. Niezależnie od rezultatu, a z samego faktu swojego istnienia.

Zmiana nigdy nie jest łatwa. Kurcze, przeżyłam takie kosmiczne zawirowania w życiu już tak wiele razy, a wciąż nie nauczyłam się akceptować zmiany. Mogę szykować się na nią kilka miesięcy, mieć przemyślany miliony razy w głowie każdy krok, a i tak się bać. I gdy dochodzi co do czego, moje resztki odwagi nagle stwierdzają:

nie. odwrót. wcale nie jest tak źle. odwrót. posiedź tutaj jeszcze, tak ci ciepło, spokojnie. po co to psuć. po co coś zmieniać. słyszałaś? odwrót!!!

Zmiana mnie przeraża. Bez niej jednak nie zrobię kroku naprzód

Nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Wiem, zarówno z prywatnych rozmów, jak i relacji oraz zapisków osób dużo mądrzejszych ode mnie, że zmiana przeraża. Jednak jest nieunikniona – zwłaszcza, jeśli chcemy coś ze swoim życiem zrobić. A większość z nas chce.

Zmiana prowadzi do rozwoju, a w większości przypadków jej rezultatem jest szczęście i poczucie sensu życia. Stagnacja – wręcz przeciwnie. Możesz czuć się bezpiecznie w miejscu, w którym jesteś teraz, jednak na dłuższą metę nie da Ci to poczucia spełnienia. Za kilka lat stałość i rutyna zacznie Ci doskwierać. Niestety, siła lęku przed zmianą nie spada, nawet w tak niekomfortowych sytuacjach. Co więc zrobić, żeby zaakceptować i oswoić nadchodzące rewolucje w życiu tak, aby nie powodowały uczucia niepokoju czy stresu?

Głowię się nad tym od pierwszego momentu, gdy uświadomiłam sobie, że to właśnie lęk przed zmianą jest w moim życiu największą przeszkodą do działania. Odpowiedź jest prosta, a jednocześnie bardzo trudna w realizacji.

Podjąłeś już decyzję. Czas na pierwszy krok

Podejmowanie decyzji w głowie często jest dla nas dosyć proste. Intuicyjnie wiemy, co jest dla nas dobre. Co sprawia prawdziwy problem, to pierwszy krok i faktyczne działanie. Zmieniamy się z dnia na dzień, z roku na rok, jednak jest to bardzo powolny rozwój. Coś bardziej gwałtownego – a wraz z tym bardziej przerażającego – da nam niepomiernie szybsze rezultaty i więcej „punktów” w drodze do satysfakcji z życia.

Jak zrobić ten pierwszy krok? Po prostu. Zrób go.

To jest tak oklepany tekst, że aż mi wstyd, że go piszę. Ale tak to działa i w zasadzie trzeba to przyjąć z wielką odwagą. Nie ma sposobu na obejście lęku przed zmianą, jak tylko dokonanie zmiany. Daj sobie dość czasu na podejmowanie decyzji, przemyślanie za i przeciw. Jednak gdy już z wyliczeń wyjdzie, że masz większą szansę wyjść na plus, niż na minus – nie myśl więcej, nie hamuj się dłużej. Zrób to.

Każdy kolejny sukces przyniesie większą łatwość w podejmowaniu decyzji.

Zrobisz ze mną ten krok pierwszy?

Do następnego!

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska