Wszystko się posypało… Ale zachowajmy spokój

7dni Lifestyle Moje życieLeave a Comment on Wszystko się posypało… Ale zachowajmy spokój

Wszystko się posypało… Ale zachowajmy spokój

Wszystko się pozmieniało. Wszystko się posypało. Wiadomości o kolejnych przypadkach zachorowań COVID-19 docierają do nas praktycznie z każdej strony. Od kilku dni jest to w zasadzie główny, jeśli czasem nie jedyny, temat do rozmów. Część z nas siedzi w zamknięciu i nie wie, kiedy znów będzie mógł zobaczyć swoich bliskich i znajomych. Inni muszą dalej pracować poza domem i martwią się ryzykiem zarażenia siebie albo kogoś z rodziny. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji trudno powstrzymać panikę. Nawet, jeśli próbujemy – czasem ten strach po prostu jest. W końcu czujemy, jakbyśmy stracili kontrolę.

Jestem studentką psychologii, więc temat reakcji ludzi w obliczu tej kryzysowej sytuacji nie jest mi obcy. Wyróżniamy w zasadzie cztery możliwe reakcje: panikę i brak przygotowania, spokój i brak przygotowania, panikę i nadmierne przygotowanie oraz spokój i nadmierne przygotowanie. Kolejność wymienienia nie jest przypadkowa – pierwsze dwie reakcje są tymi najgorszymi, natomiast ostatnia to ta docelowa, która powinna przyświecać nam wszystkim. Powinniśmy być przygotowani na każdy możliwy wariant, jednocześnie jednak zachowując spokój i zdrowy rozsądek.

Więc choć już wszyscy to powiedzieli, to ja powiem jeszcze raz – myjcie kur… ręce! Zostańcie w domach, jeśli tylko możecie. Jeśli macie możliwość, dojeżdżajcie do pracy samochodem i nie korzystajcie z komunikacji miejskiej. Korzystajcie z jednorazowych rękawiczek. W tej trudnej sytuacji ekologia naprawdę schodzi na drugi plan.

Czujemy teraz wiele trudnych, ciężkich emocji

Ten wpis nie będzie zbyt ustrukturyzowany. Kolejne będą bardziej poradnikowe, będą miały jakiś cel. Tutaj chciałabym po prostu podzielić się swoją refleksją.

Czuję gniew. Jestem zła, bo jeszcze kilka miesięcy temu miałam plany i cele na ten rok. Miałam zaplanowane teksty, myślałam o wyjazdach, o tym, jak fajnie spędzę czas i co ciekawego zrobię. Spodziewałam się też rutynowych przeszkód – brak czasu przez studia, zatłoczone wagony metra w drodze do pracy, itp. Szybko wyszło jednak na jaw, że ten rok nie będzie normalny.

Teksty, które mam przygotowane, przynajmniej przez jakiś czas nie ujrzą światła dziennego. To nie jest na nie dobry moment. Ale gniewam się nie tylko dlatego, że część moich planów nie wypaliła. Złości mnie przede wszystkim ten strach o przyszłość. Ta niepewność. Martwię się zdrowie, o sytuację gospodarczą, o system opieki zdrowotnej, o bliskich, o siebie samą.

Daleka jestem jednak od rozsiewania paniki. Mimo obaw, mimo trudności – musimy zachować spokój. Musimy działać prewencyjnie, ale bez lęku. Musimy myśleć o przyszłości, być może modyfikować swoje plany, być może na jakiś czas właśnie odpuścić. Wszystko po to, by zachować, prócz zdrowia fizycznego, zdrowie psychiczne. A rzeczywistość w końcu wróci do normy – a przynajmniej do równowagi w naszej głowie, bo sytuacja globalnie na pewno się zmieni. Ale jeśli będziemy dbali o własne bezpieczeństwo, słuchali zaleceń mądrzejszych od nas, to zwiększymy prawdopodobieństwo, że wszystko wróci do normy szybciej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Caeterum Pingo (@caeterum)

Nie podawajcie niesprawdzonych informacji i plotek. Nie dajcie się pochłaniać tym informacjom 24/7. Sama pracuję w mediach, więc jest mi trochę trudno odizolować się od tego wszystkiego. Ale w weekend, gdy mam wolne, przynajmniej spróbuję. Po to, żeby nie zwariować, żeby zwyczajnie się odprężyć. Bo moje nerwy i tak niczego nie zmienią. Długotrwały stres obniża odporność, a tego nam teraz nie potrzeba.

Polecam przeczytać mój tekst: Co robić w domu? Może znajdziecie kilka inspiracji dla siebie, dzięki którym uda wam się zrelaksować i przenieść uwagę gdzie indziej. Polecam się jednak nie forsować i skupiać przede wszystkim na tym, co daje wam przyjemność. A jeśli czujecie, że strach Was przerasta (bo tak też może być, jesteśmy tylko ludźmi, a czasem zdanie „nie panikuj” nie wystarcza) – wybierzcie telefon zaufania lub telefoniczną konsultację z psychologiem.

Do następnego,

Odwiedź mnie na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz snapchacie: indioska

Back To Top